Akt oskarżenia dla europosła PiS. Polityk reaguje ostrym oświadczeniem
Prokuratura Okręgowa w Warszawie skierowała akt oskarżenia przeciwko europosłowi PiS. Polityk nie przyznaje się do winy.
- Akt oskarżenia trafił do sądu
- Dodatkowy zarzut i stanowisko prokuratury
- Reakcja polityka
Akt oskarżenia trafił do sądu
Prokuratura Okręgowa w Warszawie poinformowała o skierowaniu do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia aktu oskarżenia przeciwko Michałowi Dworczykowi. Śledczy zarzucają byłemu szefowi Kancelarii Prezesa Rady Ministrów niedopełnienie obowiązków w zakresie ochrony informacji niejawnych.
Sprawa ma związek z ujawnioną w 2021 roku korespondencją mailową pochodzącą z prywatnej skrzynki polityka. Według prokuratury Dworczyk miał wykorzystywać niezabezpieczone i niecertyfikowane konto do prowadzenia spraw służbowych o istotnym znaczeniu dla funkcjonowania państwa. Wśród tematów korespondencji miały znajdować się kwestie dotyczące obronności, bezpieczeństwa publicznego, relacji międzynarodowych, spraw gospodarczych oraz działań związanych z pandemią COVID-19.
Zdaniem śledczych takie działanie może wyczerpywać znamiona przestępstwa z art. 231 § 1 Kodeksu karnego, czyli niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariusza publicznego. Za ten czyn grozi kara od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności.
Dodatkowy zarzut i stanowisko prokuratury
Oprócz zarzutu dotyczącego ochrony informacji niejawnych, prokuratura postawiła europosłowi również zarzut utrudniania postępowania karnego. Według komunikatu miał on polecić jednej z osób trwałe usunięcie ze skrzynki mailowej określonych wiadomości, w tym maili phishingowych oraz powiązanych z nimi metadanych.
Zarzuty zostały ogłoszone politykowi w grudniu 2025 roku. Wówczas nie przyznał się do winy, odmówił składania wyjaśnień i złożył wniosek o zapoznanie się z aktami sprawy.
Jak podaje Polsat News, w czerwcu 2021 roku w internecie zaczęły pojawiać się treści pochodzące z prywatnej korespondencji Dworczyka. Polityk informował wtedy, że zgłosił sprawę odpowiednim służbom, podkreślając, że nie przechowywał na prywatnej skrzynce informacji o charakterze niejawnym.
Reakcja Michała Dworczyka
Do informacji o akcie oskarżenia Michał Dworczyk odniósł się w mediach społecznościowych. Oświadczył, że o skierowaniu sprawy do sądu dowiedział się od dziennikarzy. W swoim wpisie stwierdził, że w toku postępowania ograniczono mu możliwość pełnego zapoznania się z aktami oraz odrzucono jego wnioski dowodowe.
Polityk podkreślił również, że, jego zdaniem, śledczy nie ustalili dotąd sprawców włamania na skrzynki mailowe polityków i urzędników państwowych. Zaznaczył, że sam uważa się za osobę pokrzywdzoną w wyniku cyberataku.
Sprawa trafi teraz na wokandę sądu, który rozstrzygnie, czy zarzuty przedstawione przez prokuraturę znajdują potwierdzenie w materiale dowodowym.