W ciągu kilku chwil radosny dzień zakupów zamienił się w chaos. Setki osób w centrum handlowym nagle znalazły się w obliczu gęstego dymu i rosnącego ognia. Panika, krzyki i walka o bezpieczne wyjście – tak wyglądała dramatyczna ewakuacja klientów i pracowników, którzy w jednej chwili musieli opuścić swoje miejsce zakupów. Nikt nie spodziewał się, że spokojne popołudnie przerodzi się w prawdziwy dramat. Według relacji służb, w obiekcie znajdowało się ponad 500 osób. Na szczęście dzięki szybkiej reakcji nie odnotowano osób poszkodowanych.