Emerytura po 38 i 43 latach pracy. Rząd prowadzi intensywne prace
W polskim Sejmie trwają intensywne prace nad wdrożeniem nowych rozwiązań dotyczących zakończenia aktywności zawodowej. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej analizuje obecnie projekty, które zakładają zmianę dotychczasowych kryteriów uprawniających do pobierania świadczeń, kładąc większy nacisk na okresy odprowadzania składek ubezpieczeniowych niż na sam wiek metrykalny pracownika.
Zasady dotyczące stażu pracy i grup zawodowych
Nowe propozycje przepisów, nad którymi pracuje rząd, wprowadzają do systemu pojęcie emerytury stażowej, która miałaby funkcjonować obok obecnego systemu opartego na wieku. Zgodnie z przygotowywanymi dokumentami, kluczowym czynnikiem dającym prawo do zakończenia pracy ma być liczba lat, przez które realnie opłacano składki do systemu ubezpieczeń.
Wstępne założenia przewidują, że kobiety mogłyby przejść na taką emeryturę po wypracowaniu 38 lat składkowych, natomiast w przypadku mężczyzn ten próg miałby wynosić 43 lata. Co istotne, rozwiązanie to ma być dostępne nie tylko dla osób ubezpieczonych w ZUS, ale również dla rolników podlegających pod KRUS.
Resort pracy zaznacza, że nowe prawo ma być przywilejem, a nie obowiązkiem, co oznacza, że każdy pracownik sam zdecyduje, czy chce skorzystać z możliwości wcześniejszego odejścia, czy woli kontynuować pracę, aby zwiększyć wysokość swojego przyszłego świadczenia. Trzeba jednak bardzo wyraźnie rozróżnić staż pracy od okresów składkowych, ponieważ do nowej emerytury będą liczyć się tylko te lata, w których faktycznie odprowadzano pieniądze na konto emerytalne.
Okresy nieskładkowe, jak na przykład czas spędzony na niektórych urlopach czy studiach, mogą nie być brane pod uwagę w taki sam sposób, co dla wielu osób może oznaczać konieczność dłuższego pozostania na rynku pracy. Cały proces ma na celu wsparcie osób, które zaczęły pracować bardzo wcześnie i ich organizm po kilkudziesięciu latach intensywnego wysiłku wymaga odpoczynku jeszcze przed osiągnięciem 60. lub 65. roku życia.
Sposób wyliczania świadczeń i warunki finansowe
Mimo że projekt daje szansę na szybsze pożegnanie się z pracą, zawiera on bardzo ważny warunek finansowy, który jest nazywany przez ekspertów "haczykiem". Aby móc przejść na emeryturę stażową, wyliczona kwota świadczenia nie może być niższa niż obowiązująca w danym momencie emerytura minimalna.
Oznacza to, że osoby, które przez lata zarabiały bardzo mało lub pracowały na ułamki etatów, mogą mimo posiadania 38 lub 43 lat stażu nie spełnić tego wymogu i będą musiały pracować do osiągnięcia powszechnego wieku emerytalnego. Sama wysokość wypłaty będzie liczona na podobnych zasadach co teraz, czyli poprzez podzielenie zgromadzonego kapitału przez przewidywaną liczbę miesięcy życia.
Tutaj pojawia się kolejna ważna kwestia: wcześniejsze przejście na emeryturę oznacza, że zgromadzona suma składek będzie dzielona przez większą liczbę miesięcy, co w prosty sposób przekłada się na niższy przelew co miesiąc. W projekcie zapisano także, że środki zgromadzone w OFE zostaną przelane na subkonto w ZUS, aby powiększyć pulę pieniędzy, z której wyliczana będzie emerytura.
Dodatkowo warto pamiętać, że nowa emerytura może podlegać zawieszeniu lub zmniejszeniu, jeśli senior zdecyduje się na dorabianie i przekroczy określone limity zarobków. Nie będzie też można łączyć emerytury stażowej z innymi zasiłkami czy rentami, co ma zapobiegać pobieraniu kilku świadczeń naraz.
Wszystko to sprawia, że decyzja o wcześniejszym zakończeniu pracy będzie wymagała od każdego pracownika dokładnego przeliczenia, czy kwota, którą otrzyma, pozwoli mu na spokojne życie bez konieczności szukania dodatkowego zajęcia.
Etap prac legislacyjnych i terminy wprowadzenia zmian
Wiele osób zastanawia się, kiedy te zmiany wejdą w życie, jednak na ten moment należy pamiętać, że są to wciąż projekty ustaw, a nie obowiązujące prawo. Obecnie trwają prace nad połączeniem dwóch propozycji - jednej obywatelskiej i drugiej przygotowanej przez posłów - w jedno wspólne stanowisko rządu.
Wiceminister pracy potwierdził, że dokumenty trafiły już do odpowiednich komitetów i są sprawdzane przez różne ministerstwa, co jest standardową procedurą przy tak ważnych zmianach w prawie. Choć ministrowie wyrażają poparcie dla tego pomysłu, dokładna treść ostatecznej ustawy nie jest jeszcze publicznie znana i może ulec zmianie podczas głosowań w Sejmie i Senacie.
Impulsem do przyspieszenia tych działań były zapytania poselskie z połowy 2025 roku, które zmusiły resort do konkretnych deklaracji. Dla tysięcy Polaków, którzy całe życie ciężko pracowali fizycznie, informacja o postępach w pracach nad projektem UD512 jest sygnałem, że ich postulaty są brane pod uwagę.
Należy jednak śledzić oficjalne komunikaty, ponieważ dopóki ustawa nie zostanie podpisana przez Prezydenta i opublikowana, obecne zasady wieku 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn pozostają jedyną drogą do uzyskania świadczenia. Rząd podkreśla, że chce wprowadzić system sprawiedliwy, który nagrodzi osoby o najdłuższym stażu pracy, ale jednocześnie musi pilnować stabilności finansów państwa, aby pieniędzy na wypłaty starczyło dla wszystkich, niezależnie od tego, czy przejdą na odpoczynek wcześniej, czy później.