Autobus stanął w płomieniach. Groźny pożar na pętli w Bydgoszczy
We wtorek przed południem na pętli autobusowej w Bydgoszczy doszło do groźnie wyglądającego pożaru autobusu Miejskiego Zakładu Komunikacji. Ogień pojawił się w komorze silnika i w krótkim czasie objął cały pojazd.
- Ogień pojawił się na pętli autobusowej
- Kierowca zareagował natychmiast, autobus spłonął doszczętnie
- Trwa ustalanie przyczyn i szacowanie strat
Ogień pojawił się na pętli autobusowej
Do zdarzenia doszło we wtorek, 13 stycznia, około godziny 11:00 na pętli autobusowej przy ulicy Rycerskiej w Bydgoszczy. Jak przekazali strażacy, ogień pojawił się w komorze silnika autobusu należącego do bydgoskiego Miejskiego Zakładu Komunikacji. Pojazd w chwili wybuchu pożaru nie przewoził pasażerów i stał na pętli końcowej, co znacząco ograniczyło potencjalne zagrożenie dla osób postronnych.
Zgłoszenie o pożarze wpłynęło do służb bardzo szybko, a na miejsce skierowano trzy zastępy Państwowej Straży Pożarnej z Bydgoszczy. Ogień rozprzestrzeniał się jednak wyjątkowo dynamicznie, obejmując w krótkim czasie niemal cały autobus. Płomienie były widoczne z dużej odległości, a kłęby czarnego dymu unosiły się nad okolicą, wzbudzając niepokój mieszkańców i osób przebywających w pobliżu pętli.
Strażacy od razu przystąpili do działań gaśniczych, zabezpieczając teren i odcinając dostęp osób postronnych. Równocześnie podjęto działania mające na celu ochronę sąsiedniej infrastruktury, ponieważ płomienie zaczęły zagrażać znajdującym się nieopodal obiektom zaplecza technicznego MZK.
Kierowca zareagował natychmiast, autobus spłonął doszczętnie
Jak relacjonują służby, kluczową rolę w tej sytuacji odegrała szybka i przytomna reakcja kierowcy autobusu. Po zauważeniu pierwszych oznak pożaru mężczyzna niezwłocznie opuścił pojazd i próbował ugasić ogień przy użyciu gaśnicy.
Niestety pożar rozwijał się błyskawicznie i w bardzo krótkim czasie wymknął się spod kontroli.
Autobus płonął jak pochodnia - powiedział Karol Smarz, rzecznik Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Bydgoszczy, cytowany przez „Gazetę Wyborczą”.
Mimo podjętych prób i sprawnej akcji gaśniczej, pojazdu nie udało się uratować. Ogień całkowicie strawił autobus, pozostawiając po nim jedynie wypalony wrak. W wyniku pożaru nadpaleniu uległ także jeden z budynków należących do bydgoskiego MZK, znajdujący się w bezpośrednim sąsiedztwie pętli. Strażacy szybko opanowali sytuację i nie dopuścili do dalszego rozprzestrzenienia się ognia. Co najważniejsze, w zdarzeniu nikt nie odniósł obrażeń. Kierowca zdążył oddalić się w bezpieczne miejsce, a brak pasażerów w autobusie sprawił, że nikt nie był narażony na bezpośrednie niebezpieczeństwo.
Trwa ustalanie przyczyn i szacowanie strat
Na ten moment nie są znane dokładne przyczyny pożaru autobusu. Jak informują służby, konieczne będzie przeprowadzenie szczegółowych oględzin wraku pojazdu oraz analiza dokumentacji technicznej, aby ustalić, co doprowadziło do zapłonu w komorze silnika. Wrak autobusu został już odholowany do zajezdni Miejskiego Zakładu Komunikacji, gdzie będą prowadzone dalsze czynności wyjaśniające.
Równolegle trwa szacowanie strat materialnych, zarówno jeśli chodzi o zniszczony pojazd, jak i uszkodzenia infrastruktury MZK. Pożar autobusu to nie tylko problem logistyczny dla przewoźnika, ale także wymierne straty finansowe. Służby podkreślają jednak, że szybka reakcja kierowcy i sprawne działania strażaków zapobiegły znacznie poważniejszym konsekwencjom. W podobnych sytuacjach kluczowe znaczenie ma zarówno stan techniczny pojazdów, jak i odpowiednie przeszkolenie pracowników. Sprawa pożaru autobusu w Bydgoszczy będzie teraz szczegółowo analizowana, aby wykluczyć ryzyko podobnych zdarzeń w przyszłości i zapewnić bezpieczeństwo pasażerom komunikacji miejskiej.