Czarnek ujawnia plan na tańsze paliwo! Kierowcy czekali na to od dawna
Były minister edukacji i polityk PiS Przemysław Czarnek złożył projekt ustawy dotyczący obniżenia podatków na paliwo. Propozycja zakłada czasowe zmniejszenie stawki VAT oraz obniżenie akcyzy. Według autora projektu ma to pomóc ograniczyć wzrost cen paliw w czasie napięć na rynkach światowych.
- Czarnek składa projekt ustawy o obniżce podatków na paliwo
- Rosnące ceny paliw przez konflikt na Bliskim Wschodzie
- Rząd odpowiada na propozycję opozycji
Czarnek składa projekt ustawy o obniżce podatków na paliwo
Przemysław Czarnek ogłosił złożenie w Sejmie projektu ustawy dotyczącej czasowej obniżki podatków na paliwo. Polityk przedstawił propozycję podczas konferencji prasowej na jednej ze stacji paliw Orlenu.
Projekt został złożony z podpisami posłów Prawa i Sprawiedliwości. Jak poinformował Czarnek, proponowane rozwiązanie obejmuje znaczące zmniejszenie obciążeń podatkowych, które mają bezpośredni wpływ na ceny benzyny i diesla. Polityk powiedział:
Składam projekt ustawy z podpisami posłów Prawa i Sprawiedliwości, który obniża czasowo podatek VAT z 23 do 8 proc. i obniża akcyzę na paliwo mniej więcej o 10-9 proc.
Propozycja ma mieć charakter czasowy i obowiązywać w okresie wysokich cen surowców energetycznych. Czarnek argumentował, że państwo powinno reagować w sytuacji rosnących kosztów życia i wspierać obywateli w czasie kryzysu.
W jego ocenie działania fiskalne mogą pomóc złagodzić skutki wzrostu cen paliw dla kierowców oraz przedsiębiorców. Projekt ma być także odpowiedzią na rosnące ceny na stacjach paliw w Polsce.
Rosnące ceny paliw przez konflikt na Bliskim Wschodzie
Propozycja obniżenia podatków pojawia się w czasie dużej zmienności na rynku ropy. W ostatnich dniach ceny surowca znacząco wzrosły, a baryłka ropy Brent i WTI przekroczyła poziom 100 dolarów. To najwyższe wartości od czasu rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 roku.
Wzrost cen jest powiązany z napięciami geopolitycznymi na Bliskim Wschodzie. Trwający konflikt zbrojny oraz ataki na cele w Iranie zwiększyły niepewność na światowych rynkach energetycznych. Sytuacja ta wpływa na ceny paliw także w Europie, w tym w Polsce.
Analitycy zwracają uwagę, że rosnące ceny ropy mogą szybko przełożyć się na ceny na stacjach paliw. W Polsce pojawiają się prognozy, że cena diesla może przekroczyć 7,30 zł za litr, jeśli napięcia na rynkach utrzymają się przez dłuższy czas.
Rząd odpowiada na propozycję opozycji
Na propozycję Czarnka zareagowali przedstawiciele rządu. Minister energii Miłosz Motyka stwierdził, że wzrost cen paliw nie wynika z działań rządu, lecz z sytuacji na światowych rynkach surowców. Polityk powiedział w rozmowie w RMF FM:
Po pierwsze Przemysław Czarnek, przerzucając odpowiedzialność za wysokie ceny paliw na rząd, mówi nieprawdę. Powodem jest chaos na rynkach i destabilizacja Bliskiego Wschodu.
Dodał również, że rząd analizuje sytuację i jest przygotowany na działania w przypadku dalszego wzrostu cen. Motyka zaznaczył także, że ewentualna ingerencja państwa w rynek paliw musi być dobrze przemyślana. Według niego rząd już prowadzi analizy dotyczące możliwych działań stabilizujących rynek, a dostawy paliwa do Polski są realizowane bez zakłóceń.