Czarny poniedziałek na stacjach. Polacy są w szoku
8 zł za litr – tak zaczyna się nowa rzeczywistość dla polskich kierowców. Od poniedziałku, 16 marca, ceny paliw szybują w górę jak nigdy dotąd. Benzyna 95 i diesel drożeją w tempie, które budzi przerażenie, a właściciele aut z instalacją LPG też nie mają powodów do optymizmu. Co czeka nas na stacjach i jak obniżyć koszty tankowania?
Ceny paliw od 16 marca – dramat na stacjach
Kierowcy w Polsce odczuwają skutki napięć na Bliskim Wschodzie na własnej skórze. Od poniedziałku, 16 marca, benzyna 95 kosztuje średnio 6,75 zł/l, a diesel przekracza już psychologiczną barierę 8 zł/l. Zdjęcia z kilku stacji pokazują, że ceny przewyższają wcześniejsze prognozy.
- Benzyna 95: 6,65–6,79 zł/l (najdrożej BP – 6,79 zł)
- Benzyna 98: do 7,59 zł/l (BP Ultimate)
- Diesel Premium: 8,04 zł/l (Circle K miles+)
- Diesel standard: 7,37–7,69 zł/l
- LPG: 3,13–3,34 zł/l
Dla kierowców aut na LPG tania jazda przeszła już do historii. Najtańszy litr autogazu kosztuje 3,13 zł, a na BP trzeba zapłacić nawet 3,34 zł/l.
Jak tłumaczy Jakub Bogucki z e-petrol.pl:
„Konflikt na Bliskim Wschodzie i blokada cieśniny Ormuz uderza w globalną podaż ropy. Wyższe ceny na stacjach przypominają poziomy sprzed lat i rosną w szybkim tempie.”
Dlaczego benzyna i diesel drożeją?
Głównym powodem podwyżek są napięcia międzynarodowe i problemy w dostawach ropy. Eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie, zwłaszcza w regionie cieśniny Ormuz, powoduje realny deficyt paliw na światowych rynkach.
Eksperci podkreślają, że wzrost cen jest szybszy niż przy wcześniejszych kryzysach. Analitycy BM Reflex zwracają uwagę, że obecne stawki benzyny 95 są najwyższe od czerwca 2024 roku, a diesla od stycznia 2023 roku. Od początku konfliktu w regionie ceny wzrosły:
- Benzyna 95 – o 0,79 zł/l
- Diesel – o 1,65 zł/l
- LPG – o 0,39 zł/l
To oznacza, że kierowcy wydają znacznie więcej na codzienne tankowania, a prognozy nie przewidują szybkiego spadku cen.
Jak zatankować taniej? Promocje i rządowe plany
Rząd stara się złagodzić skutki drożyzny. Premier Donald Tusk podkreśla, że dzięki obniżonej marży w Orlenie ceny wciąż są korzystniejsze niż u sąsiadów. Obniżka podatku VAT pozostaje jednak rozwiązaniem awaryjnym, które rząd może wprowadzić, jeśli sytuacja na rynku surowców się nie uspokoi.
Na szczęście są promocje, które pozwalają kierowcom nieco odetchnąć:
- Orlen Vitay – rabat do 35 gr/l na 50 litrów paliwa w weekendy do 3 maja
- BP – identyczny rabat dla użytkowników aplikacji BP
- AMIC Club – najwyższy rabat: nawet 50 gr/l na paliwa tradycyjne, przy zakupie np. kawy lub hot-doga
Niektóre zniżki działają także bez dodatkowych zakupów: 40 gr taniej na paliwa premium, 30 gr na zwykłą „95-tkę” i diesla, a właściciele aut z LPG dostają 10 gr rabatu na litrze.
Dla polskich kierowców oznacza to, że choć ceny rosną, dzięki promocjom można ograniczyć wydatki nawet o kilkanaście złotych przy pełnym baku.
Choć sytuacja na stacjach wygląda dramatycznie, mądre korzystanie z aplikacji lojalnościowych i monitorowanie promocji może pomóc przetrwać „czarny poniedziałek” i kolejne drogie dni. Kierowcy muszą przygotować się na nową, kosztowną rzeczywistość tankowania w Polsce.