Dramat w przedszkolu w Kwidzynie. Pracownica groziła, że zam**duje dziecko
Chwile grozy w jednym z przedszkoli w Kwidzynie. 42-letnia kobieta miała grozić zabiciem dziecka. W sali przebywały dzieci i nauczycielki. Dzięki błyskawicznej reakcji pracownic placówki nie doszło do tragedii. Jak potwierdza policja i prokuratura, kobieta usłyszy zarzut usiłowania zabójstwa. O sprawie jako pierwsi poinformowali nas czytelnicy Kontakt24.
- Dramat w przedszkolu. Co wydarzyło się w Kwidzynie?
- Nauczycielki zareagowały natychmiast
- Prokuratura mówi wprost: usiłowanie zabójstwa
Dramat w przedszkolu. Co wydarzyło się w Kwidzynie?
Do dramatycznych wydarzeń doszło 22 stycznia na terenie jednego z przedszkoli w Kwidzynie. Jak wynika z informacji, które otrzymaliśmy na Kontakt24, do placówki weszła kobieta, która zachowywała się agresywnie i miała grozić śmiercią dziecku. W pomieszczeniu znajdowało się około 10 osób – dzieci oraz nauczycielki.
O zdarzeniu poinformował nas internauta, który usłyszał o całej sytuacji od jednej z matek dziecka uczęszczającego do przedszkola. Te informacje potwierdziliśmy w policji oraz w prokuraturze.
– 22 stycznia zostaliśmy poinformowani o awanturującej się kobiecie, przebywającej na terenie jednego z przedszkoli w Kwidzynie. Na miejsce niezwłocznie skierowano patrol policji – przekazała starszy aspirant Anna Filar z Komendy Powiatowej Policji w Kwidzynie.
Sytuacja była bardzo poważna i dynamiczna. Liczyły się sekundy.
Nauczycielki zareagowały natychmiast
Zanim na miejsce dotarli policjanci, doszło do kluczowej interwencji. Kobieta została obezwładniona przez nauczycielki pracujące w przedszkolu. To ich zdecydowana i szybka reakcja zapobiegła tragedii.
– Kobieta była zatrudniona w przedszkolu, ale tego dnia przebywała na zwolnieniu lekarskim. Weszła do placówki, jednak została obezwładniona. Nikomu nic się nie stało – poinformowała prokurator Anna Grobelna z Prokuratury Rejonowej w Kwidzynie.
Po obezwładnieniu 42-latki wezwano służby ratunkowe. Kobieta została przetransportowana karetką, w asyście policji, do szpitala w Prabutach. Dzieci oraz pracownicy przedszkola nie odnieśli obrażeń, jednak – jak podkreślają rodzice – strach i emocje były ogromne.
Prokuratura mówi wprost: usiłowanie zabójstwa
Śledztwo w sprawie zostało wszczęte przez Prokuraturę Rejonową w Kwidzynie. Sprawa jest traktowana jako wyjątkowo poważna.
– Sprawa jest prowadzona w kierunku usiłowania zabójstwa co najmniej jednego dziecka – potwierdziła prokurator Anna Grobelna. Jak dodała, wobec 42-latki zostanie skierowany wniosek o tymczasowy areszt.
Z ustaleń śledczych wynika, że kobieta wcześniej leczyła się psychiatrycznie. Ten wątek będzie teraz szczegółowo analizowany przez biegłych. Ich opinia może mieć kluczowe znaczenie dla dalszego toku postępowania.
Za usiłowanie zabójstwa grozi w Polsce nawet dożywotnie pozbawienie wolności. Sprawa wstrząsnęła lokalną społecznością i wywołała ogromne poruszenie wśród rodziców. Wielu z nich domaga się dodatkowych zabezpieczeń i wyjaśnień, jak mogło dojść do tak dramatycznej sytuacji w miejscu, które powinno być dla dzieci całkowicie bezpieczne.