Dramatyczny upadek w Dzień Dobry TVN. Ewa Drzyzga aż krzyknęła
To nie był zwyczajny poranek w redakcji przy Rogu Hożej i Marszałkowskiej. Choć program zaczął się bardzo spokojnie, nikt nie przypuszczał, że w pewnym momencie tak przyjemną atmosferę przerwie… upadek. Gdy Piotr Kucharski ogłosił „porażkę”, Ewa Drzyzga zareagowała w sposób, który natychmiast zwrócił uwagę tysięcy widzów.
- Nietypowy challenge Piotra Kucharskiego przed kamerami
- Ewa Drzyzga - okrzyk prowadzącej, który zaskoczył wszystkich
- „Gra w Stocha” zaskoczyła wszystkich - zobacz, co działo się w dzisiejszym wydaniu programu
"Gra w Stocha" w DDTVN
Od samego rana widzowie „Dzień Dobry TVN” mogli śledzić poczynania Piotra Kucharskiego, który jak zwykle czarował w kąciku kuchennym. Tym razem kucharz postawił na klasykę w nowoczesnym wydaniu, serwując dania, w których główną rolę grały parówki. Zapach świeżego jedzenia wypełniał studio, a prowadzący – Ewa Drzyzga i Krzysztof Skórzyński – z apetytem komentowali kolejne etapy przygotowań. Nic nie zapowiadało, że za chwilę kuchnia ustąpi miejsca sportowej rywalizacji, która rozgrzeje widzów do czerwoności.
Gdy tylko ostatnie talerze zostały odstawione na bok, ekipa programu przygotowała dla Kucharskiego wyzwanie. Zamiast deski do krojenia i noża, przed gościem pojawił się monitor komputera i wyznaczone miejsce dla zawodnika. Okazało się, że redakcja postanowiła sprawdzić umiejętności kucharza w zupełnie innej dziedzinie – skokach narciarskich. Ewa Drzyzga, wprowadzając widzów w nową sekcję, dumnie ogłosiła, że zaczynamy autorską „grę w Stocha”. Nazwa ta, nawiązująca do naszego wybitnego mistrza, od razu narzuciła wysoką poprzeczkę i sprawiła, że atmosfera w studiu stała się wyjątkowo podniosła, choć podszyta humorem.

"Porażka" na wizji
Piotr Kucharski, choć zazwyczaj niezwykle pewny siebie w swoich kulinarnych królestwach, tym razem wyraźnie odczuł ciężar oczekiwań. Zasiadł przed ekranem, a jego zadaniem było oddanie idealnego skoku w komputerowej symulacji. Widzowie z zapartym tchem śledzili, jak cyfrowa postać rusza z progu.
Ewa Drzyzga, chcąc oficjalnie „odpalić” sportowe emocje, chwyciła biało-czerwoną flagę i zaczęła nią energicznie wymachiwać tuż obok Piotra. Był to sygnał do startu, niczym na prawdziwej skoczni w Zakopanem. Prowadząca nie poprzestała na gestach – ze swoistą dla siebie energią próbowała zagrzać kucharza do walki.
Piotr Kucharski, choć skoncentrowany na monitorze, musiał zmierzyć się z ogromną presją. Pierwsza próba nie należała do udanych – cyfrowy skoczek runął na bulę. Wtedy właśnie Drzyzga, chcąc ratować sytuację i podtrzymać gościa na duchu, wydała z siebie swój słynny już, modulowany okrzyk: – Masz drugi skoooo-ooo-ookk! – niosło się po całym studiu. Jej głos wchodził w rejestry, których widzowie „Rozmów w toku” z pewnością by nie rozpoznali. Drzyzga w ten sposób zagrzewała kolegę z planu do dalszej walki, nie pozwalając na to, by w studiu zapanowała zbyt poważna atmosfera.
„Porażka” – szczere podsumowanie
Mimo dopingu i dodatkowej szansy, drugi skok Piotra Kucharskiego również nie przyniósł oczekiwanego sukcesu, mimo bardzo dobrze zapowiadającego się startu. Cyfrowa postać po raz kolejny nie zdołała ustać lądowania, co definitywnie zakończyło udział kucharza w dzisiejszym turnieju.Choć Ewa Drzyzga towarzyszyła mu do samego końca swoimi energicznymi okrzykami, wynik na monitorze był nieubłagany. Kucharski, który w kuchni rzadko zalicza wpadki, tym razem musiał uznać wyższość technologii.
Gdy stało się jasne, że wynik nie ulegnie już poprawie, Piotr Kucharski spojrzał na efekty swojej gry i krótko, acz dosadnie skwitował całe zajście. – Porażka! – powiedział kucharz, śmiejąc się z własnej przegranej w wirtualnym sporcie. Choć w kuchni Piotr rzadko zalicza wpadki, tym razem musiał przełknąć gorzki smak wirtualnej porażki.
Dzisiejsze wydanie „Dzień Dobry TVN” pokazało, że prowadzący potrafią świetnie bawić się formą i nie boją się spontanicznych reakcji. Ewa Drzyzga w roli animatorki sportowych emocji nadała temu porankowi wyjątkowego charakteru. Choć „gra w Stocha” zakończyła się dla kucharza niepowodzeniem, to właśnie wymiana zdań i wesołe zachowanie Ewy stały się jednym z najciekawszych momentów programu. Czy po tej „porażce” Piotr Kucharski jeszcze kiedyś spróbuje swoich sił na skoczni? Tego nie wiemy, ale kibicowski zapał Drzyzgi z pewnością zasługuje na medal.