Grzegorz Braun zniknął z prokuratury. Miał usłyszeć zarzuty
Niecodzienny zwrot akcji w głośnej sprawie europosła. Grzegorz Braun stawił się na przesłuchanie w prokuraturze, ale po krótkiej przerwie… już nie wrócił, tylko uciekł. Śledczy chcieli ogłosić mu zarzuty w sprawie pozbawienia wolności lekarki Gizeli Jagielskiej. Teraz rozważany jest bezprecedensowy krok – wniosek o zatrzymanie polityka.
Braun pojawił się w prokuraturze, ale nagle zniknął
Do zdarzenia doszło w poniedziałek w Prokuraturze Okręgowej we Wrocławiu. Grzegorz Braun, lider Konfederacji Korony Polskiej, stawił się na wezwanie śledczych. Wszystko wskazywało na to, że tym razem usłyszy zarzuty w sprawie głośnego incydentu z ubiegłego roku.
Przesłuchanie jednak szybko zostało przerwane. Po kilkunastu minutach europoseł opuścił budynek i poinformował, że złożył wniosek o wyłączenie prokuratora prowadzącego sprawę. W związku z tym czynności wstrzymano, a ich wznowienie zaplanowano na południe.
Kluczowy moment nastąpił właśnie wtedy. Gdy prokuratura była gotowa wrócić do przesłuchania i formalnie przedstawić zarzuty, Braun… nie pojawił się ponownie. Jego nieobecność wywołała natychmiastową reakcję śledczych.
Prokuratura reaguje: możliwy wniosek do Parlamentu Europejskiego
Rzecznik prokuratury nie pozostawił wątpliwości co do oceny sytuacji. Według śledczych Grzegorz Braun miał „samowolnie opuścić budynek” wbrew decyzji prowadzącej sprawę prokurator.
Co więcej, potwierdzono, że polityk posiada już status podejrzanego. Oznacza to, że formalne przedstawienie zarzutów było na wyciągnięcie ręki – i właśnie to nie doszło do skutku.
W tej sytuacji prokurator prowadzący sprawę rozważa skierowanie wniosku do Parlamentu Europejskiego. Chodzi o zgodę na zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie europosła. To procedura stosowana niezwykle rzadko i oznaczająca poważną eskalację konfliktu między politykiem a organami ścigania.
Trzecia próba i coraz większe napięcie wokół sprawy
Poniedziałkowe wydarzenia to już trzecia próba postawienia zarzutów Braunowi. W lutym polityk również pojawił się w prokuraturze, jednak wtedy także skutecznie zablokował czynności, składając wniosek o wyłączenie prokurator.
Kolejny termin wyznaczono na początek marca, lecz wtedy europoseł nie stawił się na przesłuchanie, przedstawiając usprawiedliwienie swojej nieobecności.
Sprawa dotyczy incydentu w szpitalu w Oleśnicy, gdzie – według śledczych – miało dojść do pozbawienia wolności lekarki Gizeli Jagielski. To właśnie ten wątek jest podstawą prowadzonego postępowania.
Dodatkowo w międzyczasie doszło do zmiany prowadzącego sprawę – poprzednia prokurator została awansowana do wyższej jednostki, co jeszcze bardziej wydłużyło procedury.
Teraz jednak sytuacja osiągnęła punkt krytyczny. Jeśli wniosek do Parlamentu Europejskiego zostanie złożony i rozpatrzony pozytywnie, może dojść do bezprecedensowego zatrzymania urzędującego europosła.
Jedno jest pewne – sprawa Grzegorza Brauna wkracza w nową, znacznie bardziej dramatyczną fazę.