Wydarzenia Gwiazdy Finanse Zdrowie
Obserwuj nas na:
GorąceTematy.pl > Wydarzenia > Już są w Polsce. Pilny alarm. "Nadchodzi wysyp"
Anna Kobryń
Anna Kobryń 28.03.2026 22:08

Już są w Polsce. Pilny alarm. "Nadchodzi wysyp"

Już są w Polsce. Pilny alarm. "Nadchodzi wysyp"
Fot. Canva

Rozpoczęcie sezonu wiosennego w 2026 roku zbiegło się z publikacją raportów naukowych dotyczących zmian w lokalnej faunie pasożytniczej na terenie wybranych województw. Eksperci z wiodących ośrodków akademickich monitorują rozprzestrzenianie się gatunków, które dotychczas nie były uznawane za stały element rodzimego ekosystemu. W związku z dynamicznie zmieniającymi się warunkami klimatycznymi, uruchomiono specjalne procedury badawcze, mające na celu skatalogowanie nowych zagrożeń biologicznych pojawiających się w lasach i na łąkach.

Charakterystyka biologiczna i zasięg występowania nowych gatunków

Aktualne dane pochodzące z monitoringu prowadzonego w ramach ogólnopolskiego projektu badawczego wskazują na pojawienie się w Polsce egzotycznych pajęczaków z rodzaju Hyalomma. Te nietypowe organizmy zostały już zidentyfikowane przez laboratoria dzięki zgłoszeniom napływającym z terenu Śląska oraz Wielkopolski, co potwierdza ich skuteczną adaptację do lokalnych warunków. Od rodzimych kleszczy odróżnia je przede wszystkim unikalna strategia zdobywania pokarmu - potrafią one aktywnie podążać za potencjalnym żywicielem na dystansie sięgającym nawet kilkuset metrów. Ich morfologia również budzi zainteresowanie specjalistów; dorosłe osobniki po pobraniu krwi mogą osiągać imponujące rozmiary, dochodzące do 2 cm długości. 

Choć ich naturalnymi żywicielami są zazwyczaj duże zwierzęta hodowlane, takie jak konie czy bydło, a także psy, stanowią one realne zagrożenie również dla ludzi. Naukowcy z Zakładu Eko-Epidemiologii Chorób Pasożytniczych Uniwersytetu Warszawskiego zaznaczają, że wyjątkowo ciepła i sucha wiosna 2026 roku sprzyja ich szybkiej prokreacji i ekspansji na nowe obszary. W związku z tym zaapelowano o pełną mobilizację społeczeństwa w ramach akcji „narodowe kleszczobranie”, która ma na celu nie tylko zliczanie osobników, ale przede wszystkim badanie patogenów, które mogą przenosić. Specjaliści podkreślają, że inwazja ta może wiązać się z pojawieniem się chorób dotychczas niespotykanych w tej części Europy, co wymusza na służbach medycznych aktualizację protokołów diagnostycznych.

Procedury postępowania w przypadku kontaktu z pasożytem

W obliczu rosnącego ryzyka inwazji,wydano oficjalny komunikat, w którym instruuje się obywateli, jak postępować po znalezieniu nietypowo dużego pajęczaka. Kluczowym elementem strategii obronnej jest szybka identyfikacja gatunku, dlatego badacze proszą o fotografowanie każdego znalezionego osobnika, który odbiega wyglądem od powszechnie znanych kleszczy pospolitych. Po wykonaniu dokumentacji zdjęciowej, kleszcza należy bezpiecznie usunąć, a następnie zamrozić i przesłać do laboratorium Uniwersytetu Warszawskiego wraz z dokładnym opisem miejsca i czasu jego znalezienia. 

Proces usuwania pasożyta musi być przeprowadzony z najwyższą starannością – zaleca się użycie precyzyjnej pęsety lub dedykowanych narzędzi aptecznych. Bardzo ważne jest chwycenie pajęczaka jak najbliżej powierzchni skóry i zdecydowany ruch wzdłuż osi jego ciała. Eksperci kategorycznie odradzają techniki polegające na wykręcaniu, smarowaniu tłuszczem czy gwałtownym wyrywaniu, gdyż takie działania drastycznie zwiększają ryzyko uszkodzenia aparatu gębowego kleszcza i przedostania się groźnych patogenów do krwiobiegu ofiary. Po usunięciu, kleszcz powinien zostać umieszczony w szczelnej torebce strunowej z dołączoną kartką informacyjną. Takie systemowe podejście do monitorowania populacji Hyalomma w Polsce pozwala na wczesne wykrywanie ognisk nowych chorób i daje szansę na skuteczne powstrzymanie fali zakażeń, która według prognoz może nasilić się w nadchodzących miesiącach letnich.

Ekosystemowe uwarunkowania inwazji i monitoring zagrożeń

Obecność kleszczy Hyalomma w Polsce jest bezpośrednio związana z procesami klimatycznymi oraz migracjami zwierząt, które transportują pasażerów na gapę z cieplejszych stref klimatycznych. Polska mapa zgłoszeń w ramach „narodowego kleszczobrania” wypełnia się setkami punktów, co pozwala naukowcom na bieżąco korygować prognozy dotyczące wysypu tych pajęczaków.

Monitorowanie skali inwazji innych rodzajów kleszczy, które zachodzi równolegle, daje pełny obraz zagrożenia epidemiologicznego w 2026 roku. Udział obywateli w tym projekcie obywatelskim jest niezbędny, ponieważ naukowcy nie są w stanie samodzielnie przeszukać tak ogromnych połaci lasów i pastwisk, na których bytują te pasożyty. Mobilizacja społeczna pozwala na stworzenie gęstej sieci punktów obserwacyjnych, co jest kluczowe dla ochrony zdrowia publicznego. Każdy dostarczony do Zakładu Eko-Epidemiologii osobnik to cenny materiał genetyczny, który pomaga zrozumieć, jak bardzo niebezpieczne są te egzotyczne stworzenia w polskich warunkach. 

Przed nadchodzącym latem eksperci spodziewają się prawdziwego wysypu, dlatego edukacja w zakresie bezpiecznego usuwania kleszczy i ich archiwizacji dla celów naukowych staje się priorytetem dla lokalnych samorządów oraz nadleśnictw, które coraz częściej umieszczają tablice informacyjne o nowych zagrożeniach w popularnych miejscach rekreacji.

Wybór Redakcji
Wybór Redakcji
GorąceTematy.pl
Obserwuj nas na: