Klienci tego banku stracą. Zmiany już w marcu
W najbliższych tygodniach część klientów banku zauważy zmiany, które bezpośrednio wpłyną na stan ich oszczędności. Zapowiedziane decyzje wejdą w życie na początku marca i są efektem szerszych procesów zachodzących na rynku finansowym.
- Spokojny komunikat, który zmienia więcej, niż się wydaje
- Dlaczego pieniądze „pracują” coraz wolniej?
- Co mogą zrobić klienci, zanim zmiany wejdą w życie?
Spokojny komunikat, który zmienia więcej, niż się wydaje
Na pierwszy rzut oka to tylko kolejna korekta tabeli oprocentowania. Bez alarmu, bez wielkich nagłówków. A jednak dla tysięcy osób oznacza ona jedno: mniej pieniędzy z odsetek, które jeszcze niedawno miały być bezpiecznym buforem na gorsze czasy. Od 3 marca 2026 roku ING Bank Śląski wprowadzi nowe, niższe stawki oprocentowania na kluczowych produktach oszczędnościowych.
Zmiany obejmą zarówno popularne konta oszczędnościowe, jak i produkty długoterminowe. Jak podaje Bankier.pl, Oprocentowanie Otwartego Konta Oszczędnościowego oraz OKO Premium spadnie do 0,80 proc. w skali roku, niezależnie od zgromadzonej kwoty. Również osoby odkładające środki na przyszłość odczują korektę - oprocentowanie IKZE zostanie obniżone do 3,30 proc. W przypadku konta Smart Saver niższe stawki obejmą zarówno środki do 5 tys. zł, jak i nadwyżkę powyżej tej kwoty.
To już kolejna taka decyzja w krótkim czasie. Jeszcze w listopadzie 2025 roku bank obniżał oprocentowanie, tłumacząc to zmieniającym się otoczeniem makroekonomicznym. Dla wielu klientów był to sygnał ostrzegawczy. Teraz staje się jasne, że był to dopiero początek.
Dlaczego pieniądze „pracują” coraz wolniej?
Źródło zmian nie leży w samym banku, lecz znacznie wyżej. Decyzje ING są bezpośrednią konsekwencją polityki prowadzonej przez Rada Polityki Pieniężnej, która w 2025 roku kilkukrotnie obniżała stopy procentowe. W efekcie stopa referencyjna Narodowy Bank Polski spadła łącznie o 1,75 punktu procentowego i obecnie wynosi 4,00 proc.
Ten trend miał jeden cel: schłodzić inflację i pobudzić gospodarkę. Dla kredytobiorców oznacza to ulgę, ale dla oszczędzających - coraz mniejsze zyski. Banki, reagując na decyzje RPP, stopniowo obniżają oprocentowanie depozytów. ING nie jest tu wyjątkiem, lecz jednym z pierwszych dużych graczy, którzy wprowadzają zmiany na szeroką skalę.
Analitycy banku nie ukrywają, że to może nie być koniec. Jeszcze pod koniec 2025 roku prognozowali, że w 2026 roku stopy procentowe mogą spaść łącznie o kolejne 0,75 punktu procentowego. Choć silny wzrost wynagrodzeń w grudniu nieco ostudził te oczekiwania, bazowy scenariusz zakłada, że powrót do obniżek może nastąpić już w marcu - po publikacji nowej projekcji inflacji NBP.
Dla oszczędzających oznacza to jedno: czas wysokich odsetek definitywnie się kończy.
Co mogą zrobić klienci, zanim zmiany wejdą w życie?
Bank podkreśla, że osoby akceptujące nowe warunki nie muszą podejmować żadnych działań - obniżki zostaną wprowadzone automatycznie. Prawo daje jednak możliwość reakcji tym, którzy nie chcą godzić się na gorsze warunki. Posiadacze kont OKO i Smart Saver mogą do 2 marca 2026 roku złożyć sprzeciw lub wypowiedzieć umowę bez ponoszenia dodatkowych kosztów. W przypadku IKZE czas na decyzję wynosi dwa miesiące od otrzymania informacji o zmianach.
Eksperci zwracają uwagę, że to moment, w którym warto ponownie przyjrzeć się swoim oszczędnościom. Część klientów zaczyna rozważać lokaty promocyjne, obligacje skarbowe lub dywersyfikację środków. Inni decydują się po prostu zaakceptować nowe realia, traktując konta oszczędnościowe bardziej jako bezpieczne „parkingi” niż źródło realnego zysku.
Jedno jest pewne: marzec 2026 roku będzie kolejnym momentem, w którym wielu Polaków zauważy, że ich pieniądze pracują coraz ciszej, i coraz wolniej.