Ksiądz bije na alarm przez WOŚP. To nie jest zgodne z jego sumieniem
Proboszcz parafii w Topoli, ks. Marcin Januszkiewicz, ponownie znalazł się w centrum medialnej debaty. Tym razem powodem są jego kontrowersyjne poglądy na temat wsparcia prywatnej fundacji podczas codziennych zakupów.
- Kontrowersyjna wypowiedź proboszcza z Topoli
- Spór o wsparcie prywatnej fundacji przy codziennych zakupach
- Reakcje wiernych i opinii publicznej
Sprzeciw wobec wspierania WOŚP
Ks. Januszkiewicz w rozmowie wyraźnie podkreślił, że nie zgadza się na obowiązkowe wsparcie prywatnej fundacji w zamian za podstawowe produkty.
Nie rozumiem dlaczego chcąc napić się kawy na stacji jestem zmuszony do płacenia na prywatną fundację. Jeśli chcę napić się kawy to chcę napić się kawy, a nie wspierać kogokolwiek - mówi duchowny.
Podkreśla, że można wprowadzić opcjonalne formy wsparcia, jak to ma miejsce w niektórych sklepach, np. Biedronce, zamiast wymuszać uczestnictwo na każdym kliencie. Ks. Januszkiewicz zaznacza również, że takie wymuszanie narusza jego wolność sumienia, co w jego opinii jest nie do przyjęcia w społeczeństwie, które ceni indywidualne wybory.
Kontrowersje wokół liturgii
To nie pierwszy raz, kiedy proboszcz wzbudza dyskusje w sieci. W 2023 roku ks. Januszkiewicz wprowadził istotne zmiany w sposobie prowadzenia mszy w swojej parafii. Zapowiedział, że od niedzieli wierni będą przyjmować komunię w pozycji klęczącej. Decyzja ta wywołała mieszane reakcje, zarówno wśród parafian, jak i w szerszej opinii publicznej. Dla duchownego jest to jednak wyraz jego przekonań i dbałości o tradycję kościelną, mimo że budzi ona sprzeciw.
Wolność sumienia a presja społeczna
Ks. Januszkiewicz nie ukrywa, że jego działania wynikają z troski o własną wolność sumienia. Podkreśla, że jego stanowisko wobec WOŚP nie oznacza odrzucenia pomocy innym, ale sprzeciw wobec narzucania jej wbrew własnym przekonaniom.
Dla hejterów podpisałem oświadczenie, że nie chcę być leczony sprzętem WOŚP.
Zaznacza duchowny, wywołując falę komentarzy w mediach społecznościowych.
Jego stanowisko pokazuje, że nawet w codziennych sprawach, takich jak kupno kawy, mogą pojawić się poważne dylematy etyczne i religijne, które podnoszą pytania o granice wolności jednostki w kontekście działań społecznych i fundacji charytatywnych.