Wydarzenia Gwiazdy Dieta Finanse Zdrowie
Obserwuj nas na:
GorąceTematy.pl > Wydarzenia > Ksiądz grzmi przed Środą Popielcową. „Raz w roku się pojawiają”. W internecie huczy
Agata Piszczek
Agata Piszczek 17.02.2026 13:03

Ksiądz grzmi przed Środą Popielcową. „Raz w roku się pojawiają”. W internecie huczy

Ksiądz grzmi przed Środą Popielcową. „Raz w roku się pojawiają”. W internecie huczy
fot. Canva

Tuż przed Środą Popielcową w sieci znów zawrzało. Do internetu wróciło zdjęcie wiadra z popiołem ustawionego przed świątynią i opatrzonego kartkami z napisem: „dla tych, którzy nie chcą wejść do kościoła przez cały rok” oraz „dzisiaj – samoobsługa, bez wchodzenia do kościoła”. Na sprawę ostro zareagował ks. Grzegorz Kramer. – Takie gesty to pogarda wobec ludzi i zaprzeczenie kapłańskiemu powołaniu – napisał.

Wiadro z popiołem i „samoobsługa” przed kościołem

Środa Popielcowa od lat przyciąga do świątyń także tych, którzy na co dzień nie uczestniczą regularnie w życiu Kościoła. Dla jednych to dowód religijnej hipokryzji, dla innych – znak, że nawet sporadyczny gest może być początkiem duchowej drogi.

Kilka lat temu w mediach społecznościowych zaczęło krążyć zdjęcie, które wywołało burzę. Przed jednym z kościołów ustawiono wiadro z popiołem. Obok przytwierdzono kartki z szokującymi napisami: „dla tych, którzy nie chcą wejść do kościoła przez cały rok” oraz „dzisiaj – samoobsługa, bez wchodzenia do kościoła”. Przekaz był czytelny: jeśli bywasz w świątyni tylko raz w roku, możesz „załatwić sprawę” bez wchodzenia do środka.

Wielu internautów uznało to za złośliwy żart. Inni – za przejaw duszpasterskiej frustracji. W tym roku temat powrócił. W sieci znów pojawiły się komentarze o „tabunach niewierzących”, którzy w środę ustawią się w kolejkach po popiół.

Ks. Grzegorz Kramer: „Odrzucamy człowieka i samych siebie”

Do sprawy odniósł się jezuita, ks. Grzegorz Kramer. W obszernym wpisie w mediach społecznościowych duchowny przypomniał, że nikt – a zwłaszcza kapłan – nie powinien traktować wiernych z pogardą ani wytykać im częstotliwości wizyt w kościele.

„Kilka lat temu ten obrazek krążył po internecie. W tym roku już widziałem kilka tekstów o tym, że w środę znów tabuny niewierzących pójdą do kościoła” – rozpoczął.

Kapłan nie krył emocji. Jego zdaniem wystawienie przed kościołem wiadra z popiołem i opatrzenie go ironicznymi napisami to nie tylko zły żart, ale poważny błąd duszpasterski.

„Stawiając pod kościołem wiadro z popiołem i z takim napisem, nie tylko odrzucamy człowieka, gardząc nim, ale także odrzucamy samych siebie i zaprzeczamy swojemu powołaniu. Jasne, mamy chwilowe poczucie zrobienia czegoś mocnego, ‘zaorania’ drugiego, powiedzenia czegoś, co może pójdzie mu w pięty, ale przegraliśmy wszystko” – napisał Kramer.

To mocne słowa, zwłaszcza że skierowane nie do wiernych, lecz do samych duchownych.

„Utrzymują nas”. Gorzkie słowa o postawie księży

W swoim wpisie ks. Kramer poszedł jeszcze dalej. Zadał pytania, które dla wielu księży mogą być niewygodne.

„Kto z nas księży jest bez grzechu? Kto z nas wierzy zawsze gorliwie?” – pytał. I dodawał z ironią, że kapłani są codziennie na Mszy i spędzają czas na modlitwie także dlatego, że wierni stwarzają im ku temu warunki.

„Utrzymują nas, nie zakłócają naszego świętego spokoju, bo wiedzą, że proboszczowi nie wolno przeszkadzać, bo jest do wyższych spraw stworzony (ironia)” – pisał.

Tym samym duchowny zwrócił uwagę na często pomijany fakt: relacja między księdzem a wiernymi nie jest jednostronna. Kapłan nie stoi ponad wspólnotą – jest jej częścią i w dużej mierze zależy od niej także w wymiarze materialnym.

„Raz w roku się pojawiają” – i co z tego?

Najwięcej emocji budzi jednak określenie, które co roku wraca jak bumerang: „ci, co pojawiają się raz w roku”. Dla części duchownych to powód do frustracji. Dla ks. Kramera – wyzwanie i szansa.

Na zakończenie swojego wpisu duchowny sformułował mocny apel: „Każdemu z nas, któremu przyjdzie myśl, by wykorzystać okazję do połajania tych, co ‘raz w roku się pojawiają w kościele’, przydałoby się wysypać to wiadro popiołu na głowę”.

Jego zdaniem zadaniem księdza nie jest ocenianie, lecz głoszenie Ewangelii – bez względu na to, czy ktoś przekracza próg świątyni codziennie, czy tylko sporadycznie.

„Nie mam nic innego do roboty jak to, by każdemu człowiekowi, nieważne czy raz w roku, czy po raz setny, ogłosić bliskość Królestwa Bożego” – podsumował.

W czasie, gdy Kościół w Polsce mierzy się z kryzysem zaufania i malejącą frekwencją, te słowa mogą wybrzmieć szczególnie mocno. Zamiast ironii i uszczypliwości – otwarte drzwi. Zamiast wiadra przed świątynią – zaproszenie do środka. Czy ten apel trafi do innych duchownych? Odpowiedź przyniesie najbliższa Środa Popielcowa.

Wybór Redakcji
Szkoła
Skandal na balu charytatywnym dw szkole podstawowej. Nikt nie spodziewał się takiej „atrakcji”
Środa popielcowa
Środa Popielcowa 2026: Czy trzeba iść do kościoła i kogo obowiązuje post?
Ksiądz
Szokujące sceny w mieszkaniu seniorek. Ksiądz musiał uciekać w popłochu
Kościół
Mobilizacja w polskich kościołach. Jest apel biskupów
Sklep Pepco
Szał zakupowy w Pepco! Jeden produkt znika z półek w mgnieniu oka
Tomasiak
Ksiądz nie wytrzymał po skoku Tomasiaka! Wysłał mu poruszającego SMS-a
Wybór Redakcji
GorąceTematy.pl
Obserwuj nas na: