Matka Madzi szykuje się na piekło! Wiemy, co czeka Waśniewską po wyjściu z więzienia
Koniec odsiadki Katarzyny Waśniewskiej to nie upragniony happy end, a dopiero początek prawdziwego koszmaru. Matka Madzi z Sosnowca, najbardziej znienawidzona kobieta w Polsce, już teraz przygotowuje się na wyjście, bo wie, że na wolności czeka ją gniew tłumu i lincz. Jedynym ratunkiem może być miejsce, które… jest kolejną formą więzienia.
Koniec kary to dopiero początek
Choć Katarzyna Waśniewska spędziła w więzieniu lata, Polska nie zapomniała jej czynu i nie wybaczyła. Wyjście na wolność dla kobiety, która została skazana za zamordowanie półrocznej Madzi, to prawdziwa tykająca bomba. Dla milionów Polaków 25 lat więzienia to zdecydowanie za mało, a fakt, że sprawa była medialnym spektaklem, sprawia, że gniew społeczeństwa nie wygasa.
Waśniewska doskonale zdaje sobie sprawę, że nie wraca do „normalnego życia”. Jej przyszłość to wejście w paszczę lwa – nienawiść w sieci i groźby samosądu to codzienność. Wystarczy jedno zdjęcie w sklepie, a internet może rozpętać piekło. Dla sąsiadów życie obok dzieciobójczyni jest nie do przyjęcia. Publiczny lincz nie jest metaforą – to realne zagrożenie, które ściga Waśniewską na każdym kroku.
„Nie odpuszczą jej”. Realne zagrożenie na wolności
Zagrożenie jest jak najbardziej realne. Jak podaje źródło zbliżone do służb więziennych, Waśniewska wie, że za bramą nie czeka na nią nowe życie, a jedynie eskalacja koszmaru.
„Wszyscy wiedzą, jak wygląda, wszyscy pamiętają, co zrobiła. Dla takich ludzi nie ma powrotu do społeczeństwa” – mówi anonimowo były funkcjonariusz.
To nie historia zwykłej więźniarki, która po cichu wraca do domu. Waśniewska stała się celebrytką zbrodni – jej twarz zna każdy, a to jej największe przekleństwo. Nie ma szans na anonimowość i nowe życie. Piętno po zabójstwie Madzi zostanie z nią na zawsze, a kara ulicy może okazać się surowsza niż wyrok sądu.
Azyl zamiast wolności – gdzie ukryje się Waśniewska?
Normalne funkcjonowanie na wolności jest praktycznie niemożliwe. Waśniewska i jej prawnicy zdają sobie sprawę, że wyjście bez planu ochrony byłoby samobójstwem. Rozważane są różne scenariusze, ale jeden wydaje się najbardziej prawdopodobny – ukrycie się w miejscu, które zapewni całkowite bezpieczeństwo.
Najczęściej wymieniane opcje to klasztor lub specjalistyczny ośrodek dla byłych skazanych, działający na zasadach programu ochrony świadków. To gorzki paradoks – aby być naprawdę wolną, Waśniewska będzie musiała dobrowolnie poddać się kolejnej formie izolacji. Tylko w takim miejscu, z dala od ludzi, może czuć się bezpieczna przed gniewem tłumu.
Nienawiść, która narastała od stycznia 2012 roku, kiedy Katarzyna Waśniewska z zimną krwią ukrywała prawdę o śmierci Madzi, nie wygasła. Konferencje prasowe, medialny spektakl i proces, który ujawnił bezduszność matki, zamieniły współczucie w permanentną nienawiść. Polska pamięta każdy szczegół, a wyrok ulicy pozostaje bezterminowy.