Matka pięcioraczków z Horyńca znowu sprzedaje dom. Willa kosztuje grube pieniądze
To historia, która elektryzuje internet i sąsiadów z Podkarpacia. Matka słynnych pięcioraczków z okolic Horyńca Zdroju znów wystawiła na sprzedaż swoją imponującą willę. Dom w środku lasu, 576 metrów kwadratowych powierzchni, tysiące metrów działki i cena, od której kręci się w głowie. Sama właścicielka opisuje to miejsce bez lukru: „Dom w dziczy. Na takim zadupiu, że nawet dzikie zwierzęta przychodzą tu odpocząć od cywilizacji”.
- Rodzina, którą poznała cała Polska
- Dom w dziczy – cisza, luksus i absurdy codzienności
- Dlaczego willa za prawie dwa miliony znów idzie pod młotek?
Rodzina z Horyńca, którą zna cała Polska
Rodzina z Horyńca Zdroju trafiła na nagłówki kilka lat temu, gdy na świat przyszły pięcioraczki. To była medyczna sensacja i ogromne wyzwanie logistyczne. Pięcioro dzieci urodzonych niemal jednocześnie, do tego starsze rodzeństwo, codzienność podporządkowana karmieniom, rehabilitacji i walce o normalność. Matka szybko stała się rozpoznawalna w mediach i w sieci – szczera, bezpośrednia, nieukrywająca zmęczenia, ale i dumy.
Z czasem Instagram stał się jej pamiętnikiem. To tam pokazuje życie z dala od miasta, radości i frustracje, a także kulisy funkcjonowania wielkiej rodziny w miejscu, które dla jednych jest marzeniem, dla innych koszmarem. Teraz znów jest głośno – bo dom, w którym wychowywały się dzieci, ponownie trafił na sprzedaż.
Dom w dziczy. Cisza, która bywa głośna
Opis nieruchomości, który opublikowała właścicielka, bardziej przypomina literacki manifest niż ogłoszenie. „Cisza bywa głośna. Spokój bywa niepokojący. Echo zna twoje sekrety” – pisze. W okolicy? Brak sklepów, szkół, pracy i rozrywek. Jest za to las, dzikie zwierzęta i poczucie, że cywilizacja kończy się kilka kilometrów wcześniej.
Internet jest, ale tylko „gdy wieje wiatr północny, w parzyste dni i między 22:17 a 22:19”. Prąd potrafi zniknąć raz w tygodniu, co zamienia kolacje w romantyczne posiłki przy świecach i prowokuje dorosłych do „myślenia o sensie życia”. Dom – 576 m², 12 pokoi – uczy pokory. Sprzątanie potrafi trwać miesiącami, a kupowanie „na zapas” kończy się znikaniem produktów w tajemniczych okolicznościach.
Willa za 1 999 000 zł. Kto to kupi i dlaczego?
Działka ma 7300 m², koszenie to „projekt długoterminowy”, a odśnieżanie – „test charakteru”. Rachunki są tak wysokie, że „listonosz puka z szacunkiem”, a sąsiedzi podejrzewają właścicieli o miliony na koncie. Paradoks? „Bieda wygląda tu jak luksus, a luksus kosztuje jak małe państwo”.
Cena – 1 999 000 zł – budzi emocje. Jedni łapią się za głowę, inni widzą w tym gotową rezydencję, agroturystykę albo idealne miejsce na rodzinny dom dziecka. Sama właścicielka puszcza oko do odbiorców: to dom dla ludzi z dystansem, kochających ciszę i przestrzeń.
Dlaczego więc znów sprzedaż? Bo życie się zmienia. Pięcioraczki rosną, potrzeby ewoluują, a codzienna logistyka w środku lasu bywa ponad siły. Ten dom to styl życia – piękny, surowy i wymagający. Jeśli nie jest dla ciebie? „Spokojnie. Udostępnij. Może ktoś to zrozumie”.