Wydarzenia Gwiazdy Dieta Finanse Zdrowie
Obserwuj nas na:
GorąceTematy.pl > Wydarzenia > Naprawdę tak odpowiedzieli w "Familiadzie". Prowadzący aż parsknął
Kacper  Jozopowicz
Kacper Jozopowicz 26.12.2025 07:27

Naprawdę tak odpowiedzieli w "Familiadzie". Prowadzący aż parsknął

Naprawdę tak odpowiedzieli w "Familiadzie". Prowadzący aż parsknął
Fot. KAPiF

„Familiada” i wpadki? Para idealna. Od trzech dekad teleturniej karmi nas perełkami, które żyją własnym życiem w memach i na imprezach. Obiecujemy kulisy, konkrety i odrobinę uszczypliwości: od kultowego „więcej niż jedno zwierzę to…”, po odpowiedzi, które nawet Karol Strasburger kwituje śmiechem.

  • Najgłośniejsze wpadki „Familiady” – odpowiedzi, które przeszły do historii
  • Kulisy teleturnieju – jak powstają pytania i co dzieje się poza kamerami
  • Dlaczego te cytaty żyją latami – memy, popkultura i fenomen programu

Klasyki, które przeszły do legendy: „owca” i „lama”

Zaczęło się niewinnie: pytanie „Więcej niż jedno zwierzę to…?”. Stres zrobił swoje, a z ust zawodniczki padło z rozbrajającą pewnością: „owca”. Publiczność parsknęła, prowadzący też, a internet miał gotowy żart na lata. Chwilę później pojawiła się konkurencyjna perła – „lama” jako odpowiedź na to samo pytanie. To duet, który dziś symbolizuje, jak presja czasu potrafi poplątać najprostsze skojarzenia i… napisać historię telewizji.

A to jeszcze świeży klasyk: padło pytanie „Miesiąc zimowy”, a zawodnik bez wahania strzelił: „sierpień”. Sekunda ciszy, Karol z uśmiechem: „No chyba w Australii”, i już cała sala płakała ze śmiechu. Idealny przykład, jak adrenalina potrafi przewrócić kalendarz do góry nogami.

Gdy język i skojarzenia płatają figle: „Ćmiel” i „płatki z mleka”

Bywa, że potykamy się na pierwszej literze. Na hasło „Słowo na ć” padła odpowiedź „Ćmiel” – brzmiało jak nazwa czegoś ważnego… tylko niekoniecznie słowa w słowniku. Karol uniósł brew, widownia – kąciki ust. Kilka rund dalej pytanie „Co robi się z mleka?” wyciągnęło z kapelusza kolejną perełkę: „płatki śniadaniowe”. Prosto, domowo i kompletnie nie o to chodziło. Te momenty pokazują mechanikę „Familiady”: szybkie skojarzenie wyprzedza logikę, a my dostajemy złoto komediowe.

Dorzucamy kolejnąperełkę: gdy Karol zaczął pytanie od „Co często zostawiamy…”, zawodniczka z entuzjazmem wcisnęła przycisk i wypaliła: „dziecko”. Chwila konsternacji, a potem prowadzący dokończył pełne brzmienie: „…w taksówce”. Publiczność buchnęła śmiechem, a internet miał gotowy mem na weekend — poprawną odpowiedzią był oczywiście „portfel”.

Imiona, które się nie zgadzają: „Fiona” i… „Jan” bez „a”

Teleturniej kocha zagadki językowe. Na pytanie o imię żeńskie, w którym ukryła się „sława”, uczestniczka strzeliła: „Fiona”. Sympatyczna bohaterka bajki? Tak. Odpowiedź na miejscu? Nie – chodziło o Mirosławę czy Wiesławę. Jeszcze lepiej było chwilę później: „Imię męskie bez litery »a«” – padło dumnie „Jan”. Milisekunda ciszy i fala śmiechu, także u samego zawodnika. Dwa proste przykłady, jak adrenalina robi psikusa, a „Familiada” dostarcza widzom czystej radości.

Na deser – świeże hity, które udowadniają, że format wciąż zaskakuje. 20 września 2025 r. zawodnik, zapytany o „coś biało-czerwonego”, wypalił: „zebra”. Karol Strasburger z uśmiechem skorygował, a fragment obiegł sieć szybciej niż świąteczne suchary.

A 14 grudnia 2025 r. finalista wskazał Madagaskar jako „wyspę w Europie”. Internet ryknął śmiechem, a „Familiada” dopisała nowy rozdział do encyklopedii kultowych wpadek.

Wybór Redakcji
GorąceTematy.pl
Obserwuj nas na: