Nauczycielka w Kielnie wyrzuciła krzyż do śmieci. Minister podczas konferencji nie wytrzymał
W małej kaszubskiej miejscowości Kielno doszło do wydarzenia, które w ciągu kilku dni stało się głośne w mediach i śród polityków. W połowie grudnia 2025 r. nauczycielka jednej z tamtejszych szkół podstawowych miała podczas lekcji zażądać od uczniów zdjęcia krzyża wiszącego na ścianie klasy. Gdy uczniowie odmówili wykonania polecenia, kobieta, według relacji rodziców, sama zdjęła krucyfiks i wyrzuciła go do kosza na śmieci. Z jaką reakcją spotkał się ten czyn?
Szokujące zdarzenie w szkole podstawowej
Rodzice zareagowali natychmiast. Uważają, że zachowanie pedagog było nie tylko niestosowne, lecz wręcz obraźliwe wobec ich religijnych przekonań. W złożonym zawiadomieniu o możliwości popełnienia przestępstwa wskazali, że nauczycielka wielokrotnie wcześniej zdejmowała krzyż, a uczniowie ponownie go wieszali.
Sprawa trafiła do Prokuratury Rejonowej w Wejherowie, a także została skierowana do dyrekcji szkoły, wójta gminy i kuratorium oświaty. Incydent w Kielnie rozpalił emocje w lokalnej społeczności, która w dużej mierze opiera się na wartościach katolickich.
Wójt gminy Szemud, Ryszard Kalkowski, również złożył zawiadomienie do prokuratury, podkreślając wagę sprawy. Przed szkołą zaplanowano na 8 stycznia pikietę środowisk prawicowych, mającą wyrazić sprzeciw wobec postępowania nauczycielki.
Odpowiedź szkoły
Dyrekcja placówki, reprezentowana przez dyrektor Joannę Kaługę, podkreśliła, że prowadzone są działania wyjaśniające i współpraca z organem prowadzącym oraz kuratorium. W swoim oświadczeniu apelowała o spokój i niepodejmowanie pochopnych ocen, zaznaczając, że dobro dzieci jest jej priorytetem.
Rosnące napięcie wynika nie tylko z samego aktu zdjęcia i wyrzucenia krzyża, ale z jego dokonania w obecności uczniów, co, jak twierdzą rodzice, miało odbyć się kilkukrotnie, mimo sprzeciwu dzieci.
W odpowiedzi na narastające kontrowersje część opinii publicznej zaczęła krytykować brak szybkiej reakcji ze strony Ministerstwa Edukacji. Niektórzy komentatorzy podkreślali, że w polskim systemie edukacji miejsce krzyża oraz poszanowanie dóbr kultu są sprawami niezwykle delikatnymi i powinny być jednoznacznie bronione przez władze.
Reakcja ministrów
W sieci pojawiła się także transmisja konferencji prasowej Rzecznika Rządu Adama Szłapki wraz z Ministrem Energii Miłoszem Motyką, gdzie padło pytanie w temacie wyrzucenia krzyża w Kielnie i braku reakcji ministerstwa na ten akt. Dziennikarka wprost zapytała:
Czy można mówić o takim cichym przyzwoleniu na niszczenie symboli religijnych?
Adam Szłapka powiedział, że nie słyszał wcześniej o tej sytuacji, ale zapewnił, że zapozna się z nią i podejmie działania. O wiele ostrzej na słowa dziennikarki zareagował Miłosz Motyka:
Wyciąganie wniosków przez państwa stację, że jakiekolwiek przyzwolenie na takie akty jest dalece nieusprawiedliwione, nieprawdziwe. Sugestia, by tego po prostu nie robić. Nie idźcie tą drogą. Warto by takich sugestii nigdy nie było.
Oficjalnie Rzecznik Rządu zapowiedział, że dokładnie sprawdzi całą sytuację i podejmie odpowiednie kroki.