Nie mogli uwierzyć, jak Maciąg zareagowała na diagnozę. Wyszło na sam koniec
Agnieszka Maciąg była jedną z najbardziej rozpoznawalnych polskich modelek, a później także autorką książek o zdrowiu i harmonii życia. Po jej śmierci pojawiły się liczne wspomnienia, w których powraca temat jej niezwykłej postawy w obliczu choroby. Osoby, które ją znały, opowiadają o spokoju i dojrzałości, które zachowała nawet wtedy, gdy zmagała się z najtrudniejszymi informacjami.
Kim była Agnieszka Maciąg — modelka, autorka i inspiracja dla wielu kobiet
Agnieszka Maciąg rozpoczęła karierę w latach 90., kiedy polski rynek modowy dynamicznie się rozwijał. Jej nazwisko szybko pojawiało się na okładkach magazynów, w kampaniach reklamowych i na wybiegach. Wyróżniała ją naturalność, spokój i elegancja, dzięki czemu stała się jedną z najbardziej charakterystycznych polskich modelek swojego pokolenia. Jej obecność na sesjach była kojarzona z profesjonalizmem i dbałością o każdy detal.
Po odejściu z pełnoetatowego świata mody skupiła się na pisaniu i pracy nad tematami związanymi z dobrym samopoczuciem, relaksem i równowagą życiową. Jej książki i warsztaty zdobyły dużą popularność, bo potrafiła łączyć doświadczenia z branży z wiedzą dotyczącą emocji, zdrowia i świadomego podejścia do codzienności.
Z czasem ograniczyła występy medialne, ale utrzymywała stałą kontakt ze swoją społecznością online. Jej profil wciąż przyciągał osoby, które szukały wsparcia, inspiracji i prostych rad. Maciąg była jedną z tych postaci, które potrafiły przejść transformację zawodową bez utraty wiarygodności, dlatego nawet po wycofaniu się z klasycznych mediów pozostała osobą wpływową i bardzo lubianą.

Diagnoza i czas milczenia
Po przekazaniu informacji o śmierci Maciąg podkreślano, że jej ostatni etap życia przebiegał w pełnej dyskrecji. Rodzina oraz najbliższe otoczenie nie ujawniały szczegółów dotyczących przebiegu choroby ani codziennej opieki. Wiadomo jedynie, że mierzyła się z nowotworem, a diagnoza przyszła stosunkowo późno.
Nie podawano informacji o jej stanie zdrowia w trakcie leczenia, a osoby bliskie nie komentowały publicznie żadnych medycznych szczegółów. Była to decyzja zgodna z jej podejściem do prywatności i sposobu komunikacji z fanami. Maciąg przez lata dzieliła się w internecie przemyśleniami o codzienności, ale kwestie zdrowotne traktowała bardzo oszczędnie i niechętnie wprowadzała je do publicznej dyskusji.
Wiadomo również, że po diagnozie przestała występować na wydarzeniach publicznych i ograniczyła widoczność w mediach, choć nadal była obecna w sieci. Jej kanały pozostawały miejscem, w którym publikowała treści zgodne z jej wcześniejszym stylem — pełne refleksji i podejścia opartego na uważności.
Wspomnienia współpracownika pokazują jej ogromną siłę
W jednym z powstałych po jej śmierci wspomnień przytoczono relację Piotra Wojtasika, który przez lata pracował z Maciąg przy sesjach zdjęciowych i projektach. Opowiadał on, że po usłyszeniu diagnozy zachowała niezwykły spokój. Nie reagowała emocjonalnym wybuchem, nie izolowała się od otoczenia i nie okazywała paniki. Przyjęła informację z dojrzałością, która została zapamiętana przez jej współpracowników jako przykład ogromnej siły wewnętrznej.
Według jego opisu Maciąg podeszła do choroby w sposób bardzo świadomy. Starała się zachować porządek w swoich codziennych rytuałach i nie pozwalała, by diagnoza przejęła kontrolę nad całym jej życiem. Wciąż zwracała uwagę na drobiazgi, które dawały jej poczucie równowagi. Jej reakcja była wyciszona, ale nie bierna. To podejście sprawiło, że osoby z jej otoczenia wspominały ten czas z dużym podziwem.
Mężczyzna zaznaczył również, że do samego końca zachowała swój charakterystyczny sposób bycia. Nie narzekała i nie skupiała uwagi na cierpieniu, lecz próbowała przyjąć wszystko w taki sposób, aby zachować godność i spokój. Właśnie ten obraz, pełen łagodności i siły najczęściej powtarza się dziś w opowieściach osób, które miały okazję pracować z nią przez lata.
