Nie żyje były piłkarz. Bliscy proszą o wsparcie zbiórki na transport zwłok
W wieku zaledwie 35 lat zmarł Jakub Hajduk, były piłkarz. Jego śmierć poruszyła rodzinę, znajomych oraz środowisko piłkarskie. Ciało mężczyzny znajduje się obecnie w Szwajcarii, a bliscy uruchomili publiczną zbiórkę na pokrycie kosztów transportu i pochówku.
- Tragiczna wiadomość wstrząsnęła środowiskiem piłkarskim
- Kariera sportowa i wspomnienia kolegów z boiska
- Zbiórka na transport ciała i godny pochówek
Tragiczna wiadomość wstrząsnęła środowiskiem piłkarskim
Informacja o śmierci Jakuba Hajduka pojawiła się w przestrzeni publicznej w ostatnich dniach i bardzo szybko obiegła lokalne środowisko sportowe. Były piłkarz był dobrze znany kibicom niższych lig, szczególnie w regionie świętokrzyskim, gdzie przez lata reprezentował kilka klubów.
Wiadomość o jego odejściu została potwierdzona zarówno przez dziennikarzy lokalnych mediów, jak i przez najbliższych zmarłego. Rodzina nie ukrywa, że tragedia była nagła i niezwykle trudna do udźwignięcia emocjonalnie. Jakub Hajduk w ostatnim czasie przebywał za granicą, gdzie pracował zawodowo. To właśnie w Szwajcarii doszło do jego śmierci, co dodatkowo komplikuje sytuację formalną i organizacyjną. Bliscy podkreślają, że mierzą się nie tylko z ogromnym bólem, ale również z wysokimi kosztami związanymi z procedurami międzynarodowymi. W takich przypadkach transport ciała do Polski, kompletowanie dokumentów oraz organizacja pogrzebu wymagają znacznych środków finansowych. Dlatego rodzina zdecydowała się na publiczny apel o wsparcie, licząc na solidarność ludzi, którzy znali Jakuba osobiście lub śledzili jego sportową drogę.
Kariera sportowa i wspomnienia kolegów z boiska
Jakub Hajduk przez lata był aktywnym zawodnikiem klubów grających w niższych ligach. Reprezentował m.in. Sokoła Rykoszyn, Wierną Małogoszcz, Neptuna Końskie oraz Partyzanta Radoszyce. Choć nie występował na najwyższym szczeblu rozgrywek, był ceniony za zaangażowanie, charakter i relacje, jakie budował w drużynach.
Trenerzy oraz byli koledzy z boiska wspominają go jako osobę pogodną, otwartą i niezwykle koleżeńską. Wypowiedzi ludzi związanych z lokalnym futbolem podkreślają, że Hajduk potrafił łączyć sportową ambicję z życzliwością wobec innych. Dla wielu był kimś więcej niż tylko zawodnikiem - stanowił ważny element drużynowej wspólnoty. Jego śmierć pozostawiła pustkę nie tylko w rodzinie, ale także wśród osób, z którymi dzielił szatnię i boisko. Informacja o odejściu 35-latka wywołała falę kondolencji i wspomnień w mediach społecznościowych, gdzie pojawiają się wpisy pełne smutku, ale też wdzięczności za wspólnie spędzone lata. To pokazuje, jak duży wpływ miał na ludzi, których spotkał na swojej drodze.
Zbiórka na transport ciała i godny pochówek
Rodzina Jakuba Hajduka uruchomiła zbiórkę pieniędzy, której celem jest zebranie środków na sprowadzenie ciała zmarłego do Polski oraz pokrycie kosztów związanych z formalnościami i pochówkiem. W opisie zbiórki bliscy jasno wskazują, że każda wpłata, nawet symboliczna, ma ogromne znaczenie.
Mój syn Jakub Hajduk zginął tragicznie w Szwajcarii - padł ofiarą brutalnego przestępstwa. Jego śmierć była nagła, niespodziewana i odebrała nam wszystko, co najcenniejsze - pisze mama byłego piłkarza w opisie zbiórki.
O pomoc zwróciła się mama zmarłego, podkreślając, że bez wsparcia finansowego realizacja wszystkich procedur może okazać się bardzo trudna. Transport międzynarodowy, dokumentacja urzędowa oraz organizacja pogrzebu to wydatki, które często przekraczają możliwości jednej rodziny, zwłaszcza w obliczu nagłej tragedii.
Chcemy sprowadzić jego ciało do Polski, aby mógł spocząć w ojczystej ziemi, blisko rodziny i bliskich. Niestety koszty transportu zwłok ze Szwajcarii do Polski są bardzo wysokie i przekraczają nasze możliwości finansowe.
Apel spotkał się już z odzewem osób, które znały Jakuba osobiście, ale także tych, którzy dowiedzieli się o sprawie z mediów. Zbiórka ma charakter otwarty, a jej celem jest zapewnienie zmarłemu godnego pożegnania w ojczyźnie. Bliscy podkreślają, że poza wsparciem finansowym liczą również na pamięć i dobre słowo, które w tym trudnym czasie mają dla nich ogromne znaczenie.