Nie żyje "człowiek-legenda". Zmieniał losy Polski. Będzie zapamiętany na zawsze
Zmarł w wieku 97 lat, pozostawiając po sobie niezwykłą historię odwagi i poświęcenia. Kpt. Stanisław Poźniak był jednym z ostatnich żołnierzy Armii Krajowej, uczestnikiem legendarnej operacji „Ostra Brama”. O jego śmierci poinformowała Ambasada Polski na Litwie.
Bohater, który nie szukał chwały
We wtorek odszedł człowiek, którego życie było symbolem walki o wolność Polski. Kpt. Stanisław Poźniak przez lata działał nie tylko jako żołnierz podziemia, ale także jako strażnik pamięci historycznej. Był wieloletnim prezesem Klubu Weteranów Armii Krajowej w Wilnie i jednym z ostatnich świadków wydarzeń, które na zawsze zmieniły losy regionu.
Został odznaczony m.in. Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski oraz Złotym Medalem Wojska Polskiego. Jednak – jak podkreślają ci, którzy go znali – nigdy nie zabiegał o uznanie. Liczyła się dla niego służba Ojczyźnie.
Pogrzeb kapitana odbędzie się w piątek. Spocznie na cmentarzu Nowa Rossa – miejscu szczególnym dla polskiej historii.
Walczył w operacji „Ostra Brama”
Jednym z najważniejszych momentów w życiu Poźniaka był udział w Operacji Ostra Brama. To właśnie wtedy, jako młody żołnierz, ryzykował życie każdego dnia.
Nie stał na pierwszej linii z bronią w ręku, ale jego rola była równie niebezpieczna. Dostarczał broń i amunicję do oddziałów walczących w rejonie Wołkarabiszek, a później przewoził rannych do szpitali polowych w Kolonii Wileńskiej.
Po latach wspominał atmosferę tamtych dni jako „bojową”.
– Nikt nie myślał o nagrodach, tylko o tym, żeby wypędzić wroga – mówił.
Jego słowa oddają ducha pokolenia, które nie kalkulowało, lecz działało z poczucia obowiązku.
Dramatyczna walka o Wilno
Operacja „Ostra Brama” była jedną z najważniejszych prób wyzwolenia Wilno spod niemieckiej okupacji w 1944 roku. Rozpoczęła się w nocy z 6 na 7 lipca i od początku była starciem nierównych sił.
Po stronie niemieckiej walczyło około 17 tysięcy żołnierzy, wspieranych przez artylerię, czołgi i lotnictwo. Polacy – głównie piechota i kawaleria – mieli około 10 tysięcy ludzi.
Mimo to żołnierze Armii Krajowej osiągnęli sukces. Udało się wyzwolić znaczną część miasta, a 13 lipca – już przy współudziale Armii Czerwonej – całe Wilno zostało oczyszczone z Niemców.
Na Górze Zamkowej zawisła biało-czerwona flaga. Radość trwała jednak krótko. Sowieci szybko pokazali swoje prawdziwe intencje – polskie symbole zostały usunięte, a żołnierze AK rozbrojeni. Wielu z nich trafiło do więzień lub zostało zesłanych na Syberię.
Śmierć kpt. Stanisława Poźniaka zamyka kolejny rozdział historii pokolenia, które walczyło o wolną Polskę bez względu na cenę. Jego życie pozostaje świadectwem odwagi, wierności zasadom i bezgranicznego oddania Ojczyźnie.