Nie żyje Paweł Adamowicz. 7 lat po tragedii miasto zdobyło się na niezwykły gest
Gdańsk znów stoi w zadumie. Dokładnie 7 lat temu, podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, doszło do tragedii, która zmieniła oblicze miasta i wstrząsnęła całą Polską. Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz, na oczach tysięcy mieszkańców i kamer, został zaatakowany nożem. Kilka godzin później walka o jego życie została przegrana. Dziś miasto pamięta — i odwzajemnia się gestem, który porusza serca gdańszczan i przypomina o wartościach, jakie pozostawił po sobie zmarły prezydent.
- Atak, który wstrząsnął Polską. Nie żyje Paweł Adamowicz
- Finał procesu Stefana Wilmonta
- Gdańsk pamięta Pawła Adamowicza — niezwykły gest miasta
Atak, który wstrząsnął Polską. Nie żyje Paweł Adamowicz
13 stycznia 2019 roku na Targu Węglowym w Gdańsku trwał 27. finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Wśród tłumu mieszkańców, wolontariuszy i artystów — jak co roku — pojawił się także prezydent Gdańska, Paweł Adamowicz. Wystąpił na scenie, zwracając się do zgromadzonych z serdecznymi słowami o solidarności, dzieleniu się dobrem i wyjątkowości Gdańska. To były jego ostatnie słowa wypowiedziane publicznie:
Gdańsk jest szczodry, Gdańsk dzieli się dobrem, Gdańsk chce być miastem solidarności. Za to wszystko wam serdecznie dziękuję, bo na ulicach, placach Gdańska wrzucaliście pieniądze, byliście wolontariuszami. To jest cudowny czas dzielenia się dobrem. Jesteście kochani, Gdańsk jest najcudowniejszym miastem na świecie. Dziękuję wam! - powiedział samorządowiec.
Chwilę po tym, jak zakończyło się odliczanie przed „Światełkiem do nieba”, na scenę wbiegł mężczyzna, który nie został wcześniej powstrzymany. Zadał Adamowiczowi kilka ciosów nożem, po czym sam ogłosił swoje nazwisko i motywację bezpośrednio do mikrofonu.
Prezydent został natychmiast reanimowany, a następnie przewieziony do Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku. Mimo przeprowadzonej operacji lekarze następnego dnia, 14 stycznia 2019 roku, ogłosili, że „przegrali walkę o życie pana prezydenta”. Bezpośrednią przyczyną śmierci był wstrząs krwotoczny i niewydolność wielonarządowa spowodowana obrażeniami.
Cała Polska zamarła. Tragedia wywołała falę żałoby i refleksji nad bezpieczeństwem publicznym, mową nienawiści oraz kondycją debaty publicznej. Prezydent Andrzej Duda ogłosił żałobę narodową, a pogrzeb Pawła Adamowicza odbył się 19 stycznia 2019 roku w Bazylice Mariackiej w Gdańsku.
Finał procesu Stefana Wilmonta
Sprawcą ataku na Pawła Adamowicza był Stefan Wilmont, wówczas blisko 27-letni mężczyzna, który miesiąc przed tragedią wyszedł z więzienia, gdzie odsiadywał karę 5,5 roku za rozboje z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Po ataku sam ogłosił swoją tożsamość i własną wersję motywów, twierdząc m.in., że „siedział niewinny w więzieniu”.
Po zatrzymaniu prokuratura postawiła mu zarzuty dotyczące zabójstwa Pawła Adamowicza oraz innych czynów związanych z napaścią. Sprawa trafiła do sądu, a Wilmont został zakuty w kajdanki i umieszczony w areszcie. Przez lata procesu prowadzono m.in. badania sądowo-psychiatryczne, które wykazały, że w chwili popełnienia czynu miał on ograniczoną poczytalność.
Przez kilka lat proces przeciągał się w sądach niższej instancji. Dopiero w styczniu 2024 roku Sąd Apelacyjny w Gdańsku utrzymał wcześniejszy wyrok skazujący Stefana Wilmonta na dożywocie, jednocześnie zmieniając uzasadnienie wcześniejszego orzeczenia i stwierdzając, że Adamowicz nie był przypadkową ofiarą oskarżonego.
Oznacza to, że po siedmiu latach wymiar sprawiedliwości definitywnie rozstrzygnął sprawę – zabójca prezydenta Gdańska otrzymał najwyższy możliwy wyrok i pozostanie w więzieniu do końca życia.
Gdańsk pamięta Pawła Adamowicza — niezwykły gest miasta
W siódmą rocznicę śmierci Pawła Adamowicza Gdańsk znów oddaje hołd jednemu z najbardziej znaczących prezydentów w swojej historii. Rocznica jest obchodzona nie tylko poprzez tradycyjne spotkania i modlitwy, lecz także przez gesty, które mają podkreślić dziedzictwo i wartości, które pozostawił po sobie zmarły samorządowiec.
W planach obchodów znalazły się m.in. uroczystości przy płycie pamiątkowej między Katownią a Złotą Bramą, gdzie mieszkańcy złożą kwiaty. Z murów i z gdańskich carillonów zabrzmi utwór „The Sound of Silence” — symbol pamięci i refleksji nad przemijaniem. Po wspomnieniach przy tablicy mieszkańcy przejdą do Bazyliki Mariackiej na modlitwę międzywyznaniową i złożenie kolejnych wieńców.
Nie tylko tradycja spotkań — miasto zainicjowało także młodzieżową akcję „Nie chcemy hejtu”, której sercem jest wielkie serce z zniczy. To symbol sprzeciwu wobec przemocy słownej i nawoływania do nienawiści, które, zdaniem wielu, przyczyniły się do tragedii sprzed lat.
Gdańsk ogłosił również Nagrodę im. Pawła Adamowicza, przyznawaną osobom i organizacjom, które przeciwdziałają nietolerancji, promują prawa człowieka i budują dialog społeczny — wartości bliskie działalności prezydenta. Te działania — od pamiętnych uroczystości po inicjatywy społeczne — są nie tylko hołdem dla osoby Pawła Adamowicza, lecz także symbolicznym odzwierciedleniem dziedzictwa, które nadal inspiruje Gdańsk i Polskę.