Nie żyje wybitny filmowiec. Bez niego nie byłoby filmu "Znachor"
Środowisko filmowe w Polsce pogrążone jest w żałobie. W wieku 49 lat zmarł Piotr Kmiecik – wybitny montażysta, dwukrotnie nagradzany na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Twórca, którego prace zachwycały krytyków i widzów, pozostawił po sobie niezapomniane filmy i seriale.
Życie i kariera Piotra Kmiecika
Piotr Kmiecik był jednym z najbardziej cenionych montażystów swojego pokolenia. Urodził się w 1976 roku i od młodych lat wykazywał zainteresowanie kinem. Absolwent łódzkiej Szkoły Filmowej, szybko zyskał renomę w branży dzięki swojemu wyjątkowemu wyczuciu rytmu i dramaturgii obrazu.
Przez lata współpracował z najważniejszymi reżyserami polskiego kina, budując swoją pozycję jako twórca precyzyjny, emocjonalny i wszechstronny. Jego talent sprawiał, że każdy film, przy którym pracował, zyskiwał niepowtarzalny charakter.
„Pozostawił po sobie kino precyzyjne, emocjonalne i głęboko humanistyczne. Bliskim składamy najszczersze wyrazy współczucia” – napisano na Instagramie Polskich Nagród Filmowych ORŁY.
Najważniejsze projekty i nagrody
Piotr Kmiecik był dwukrotnie nagradzany na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni za swoje mistrzowskie montażowe osiągnięcia. Jurorzy docenili jego pracę przy filmach takich jak Chrzest w reżyserii Marcina Wrony oraz Kos Pawła Maślony.
Wśród jego najważniejszych filmów znajdują się także Kobieta na dachu, Znachor, Napad, Simona Kossak oraz Zapiski śmiertelnika, który wszedł do kin zaledwie tydzień temu.
Nie tylko filmy kinowe były jego domeną. Kmiecik pracował także przy popularnych serialach, m.in. Odwróceni, Wataha, Klangor, Emigracja XD, Idź przodem, bracie oraz Porządny człowiek. Jego ostatnim projektem był serial Ołowiane dzieci w reżyserii Macieja Pieprzycy, którego premiera na platformie Netflix zaplanowana jest na 11 lutego.
Ponadto wielokrotnie był nominowany do Polskich Nagród Filmowych ORŁY w kategorii Najlepszy montaż, m.in. za Chrzest (2010), Ikar. Legenda Mietka Kosza (2019) oraz Kos (2023). Jego dorobek jest dowodem na to, że był twórcą wszechstronnym i wytrwałym, którego talent doceniała cała branża.
Ostatnie pożegnanie i reakcje środowiska
Śmierć Piotra Kmiecika wywołała falę żalu wśród filmowców i fanów kina. Polskie Stowarzyszenie Montażystów poinformowało, że wkrótce poda datę i miejsce pogrzebu. W sieci nie brakuje wpisów kolegów po fachu, którzy wspominają go jako niezwykle ciepłego człowieka i profesjonalistę z pasją.
Jego twórczość pozostanie jednak w pamięci widzów i krytyków. Filmy i seriale, przy których pracował, będą świadectwem jego talentu i nieocenionego wkładu w polską kinematografię. Jak podkreślają współpracownicy, Kmiecik potrafił wydobyć z obrazu emocje, które trafiały prosto do serc widzów, a jego styl montażu stał się inspiracją dla wielu młodych filmowców.