Niecodzienne sceny na lotnisku. Dwóch Rumunów ścigało samolot, służby postawione na nogi
Sceny jak z filmu sensacyjnego rozegrały się na niemieckim lotnisku Kolonia/Bonn. Dwóch mężczyzn, zdeterminowanych, by nie przegapić swojego lotu do Bukaresztu, zdecydowało się na krok, który mógł skończyć się tragicznie. Zamiast w fotelach Airbusa, podróż zakończyli na posterunku policji.
Incydent miał miejsce w miniony czwartek rano. Rejs linii Wizz Air do stolicy Rumunii był już w fazie kołowania, gdy obsługa lotniska zauważyła poważne naruszenie bezpieczeństwa.
Spóźnienie? Nie wchodzi w grę
Bohaterami tego niecodziennego zdarzenia okazali się dwaj obywatele Rumunii w wieku 28 i 47 lat. Mężczyźni pojawili się przy bramce (gate), gdy boarding został już zakończony, a drzwi zamknięte. Standardowa procedura w takich przypadkach jest jasna: pasażerowie nie są wpuszczani na pokład, a samolot przygotowuje się do startu.
Dla tej dwójki odmowa wejścia nie była jednak końcem podróży, a sygnałem do działania. W akcie desperacji mężczyźni postanowili sforsować zabezpieczenia terminala. Jeden z nich wybił szybę w drzwiach ewakuacyjnych, co uruchomiło alarm. Ignorując sygnały dźwiękowe, wybiegli bezpośrednio na płytę lotniska.
Twarzą w twarz z kołującym kolosem
To, co wydarzyło się później, zszokowało obsługę naziemną. Mężczyźni ruszyli biegiem w stronę Airbusa A321, który miał już włączone silniki i światła antykolizyjne. Dotarli w pobliże maszyny, wymachując rękami i próbując zwrócić na siebie uwagę pilotów, licząc, że ci zatrzymają samolot i pozwolą im wejść na pokład.
Sytuacja była skrajnie niebezpieczna. Poruszanie się pieszych w pobliżu kołujących samolotów, zwłaszcza w strefie pracy silników odrzutowych, grozi zassaniem lub poparzeniem gazami wylotowymi.
Koniec marzeń o Bukareszcie
Reakcja służb była natychmiastowa. Piloci, widząc ludzi na płycie, przerwali manewr kołowania. Ochrona lotniska błyskawicznie obezwładniła intruzów.
Zamiast do Rumunii, niedoszli pasażerowie trafili w ręce niemieckiej policji. Za swoje nieodpowiedzialne zachowanie odpowiedzą teraz przed sądem. Zarzuca się im naruszenie przepisów o ruchu lotniczym (Luftverkehrsgesetz), wtargnięcie na teren zastrzeżony oraz zniszczenie mienia.