Niezwykłe zjawisko nad naszymi głowami. IMGW wydało pilne ostrzeżenie
To, co dzieje się obecnie wysoko nad naszymi głowami, nie jest widoczne gołym okiem, ale może mieć odczuwalne skutki przy samej powierzchni Ziemi. Synoptycy zwracają uwagę na dynamiczne procesy zachodzące w atmosferze, które w najbliższych tygodniach mogą wpłynąć na pogodę w Europie. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej ostrzega, że sytuacja jest rozwojowa i wymaga uważnego monitorowania.
- Zmiany wysoko nad Ziemią, możliwe skutki na dole
- IMGW wyjaśnia: rozpad wiru polarnego i nagłe ocieplenie stratosfery
- Pogodowe emocje możliwe w drugiej części sezonu
Zmiany wysoko nad Ziemią, możliwe skutki na dole
Choć na pierwszy rzut oka warunki pogodowe w wielu regionach wydają się stabilne, specjaliści podkreślają, że kluczowe procesy zachodzą znacznie wyżej - w warstwach atmosfery, których nie obserwujemy na co dzień. To właśnie tam dochodzi do zmian, które mogą stopniowo zaburzać znane nam schematy pogodowe.
Meteorolodzy zwracają uwagę na rosnącą niestabilność układów barycznych, zwiększoną zmienność prognoz oraz sygnały świadczące o możliwych anomaliach w kolejnych tygodniach. IMGW zaznacza, że takie sytuacje często prowadzą do trudnych do przewidzenia scenariuszy, od długotrwałych okresów stabilnej pogody po nagłe i gwałtowne zmiany. Choć obecnie nie ma powodów do paniki, eksperci podkreślają, że ignorowanie sygnałów płynących z wyższych warstw atmosfery byłoby błędem. To właśnie one w przeszłości wielokrotnie zapowiadały istotne ochłodzenia, blokady wyżowe czy długie okresy dynamicznej, nieprzewidywalnej aury. Synoptycy już teraz rekomendują śledzenie kolejnych aktualizacji prognoz i komunikatów.
IMGW wyjaśnia: rozpad wiru polarnego i nagłe ocieplenie stratosfery
Nad biegunem północnym obserwowane jest silne ocieplenie stratosferyczne (SSW), czyli gwałtowny wzrost temperatury w stratosferze nawet o kilkadziesiąt stopni w bardzo krótkim czasie. Ten proces prowadzi do osłabienia, a miejscami nawet rozpadu wiru polarnego - ogromnego układu cyrkulacji powietrza, który zimą stabilizuje pogodę na półkuli północnej. Gdy wir traci swoją zwartą strukturę lub dzieli się na kilka mniejszych ośrodków, zaburzona zostaje cyrkulacja zachodnia.
W praktyce oznacza to zwiększone ryzyko spływów chłodnego powietrza w średnich szerokościach geograficznych, w tym również nad Europę i Polskę. IMGW podkreśla jednak, że SSW nie oznacza automatycznego nadejścia mrozów. Reakcja niższych warstw atmosfery bywa opóźniona, a skutki mogą pojawić się dopiero po kilkunastu dniach, a czasem wcale. Kluczowe będą kolejne aktualizacje modeli pogodowych, które pokażą, czy i w jakim stopniu zmiany w stratosferze przełożą się na warunki przy powierzchni Ziemi.
Pogodowe emocje możliwe w drugiej części sezonu
Eksperci IMGW nie ukrywają, że jeśli proces rozpadu wiru polarnego będzie się pogłębiał, druga część sezonu może przynieść znacznie większą zmienność pogody. W grę wchodzą zarówno okresy wyraźnego ochłodzenia, jak i długotrwałe blokady wyżowe czy skrajności temperatur i opadów. Tego typu sytuacje są szczególnie trudne do prognozowania, ponieważ nie zawsze przebiegają według jednego schematu.
Meteorolodzy zapowiadają stały monitoring sytuacji i szybkie reagowanie w przypadku pojawienia się zagrożeń. Dla mieszkańców oznacza to jedno - warto zachować czujność i nie przywiązywać się do długoterminowych prognoz. Najbliższe tygodnie mogą przynieść więcej pogodowych niespodzianek, niż sugerowałby spokojny obraz za oknem.