Wydarzenia Gwiazdy Finanse Zdrowie
Obserwuj nas na:
GorąceTematy.pl > Wydarzenia > Nowe ograniczenia na granicy. Te produkty mogą zniknąć z polskich sklepów
Anna Kobryń
Anna Kobryń 21.01.2026 12:36

Nowe ograniczenia na granicy. Te produkty mogą zniknąć z polskich sklepów

Nowe ograniczenia na granicy. Te produkty mogą zniknąć z polskich sklepów
Fot. Min An/pexels

Ministerstwo Rolnictwa zapowiada zdecydowane działania wobec importowanej żywności. Trwają prace nad rozporządzeniem, które umożliwi czasowe wstrzymanie wwozu do Polski produktów zawierających pozostałości substancji chemicznych zakazanych w Unii Europejskiej. Na liście znalazły się popularne owoce i warzywa, regularnie trafiające do polskich sklepów.

  • Koniec „podwójnych standardów” w handlu żywnością
  • Zakazane substancje i lista pierwszych produktów
  • Kontrole, badania i możliwe konsekwencje dla rynku

Koniec „podwójnych standardów” w handlu żywnością

Planowane regulacje są odpowiedzią na problem, który od lat sygnalizowali zarówno rolnicy, jak i eksperci ds. bezpieczeństwa żywności. Z jednej strony producenci działający w Unii Europejskiej muszą spełniać coraz bardziej rygorystyczne normy dotyczące stosowania środków ochrony roślin, z drugiej - na unijny rynek trafiają produkty z krajów trzecich, w których dopuszczone są substancje od dawna zakazane w Europie. Zdaniem resortu rolnictwa prowadzi to do nierównej konkurencji i realnego zagrożenia dla konsumentów.

Nowe rozporządzenie ma umożliwić czasowe zawieszenie importu oraz obrotu na terytorium Polski żywnością, w której wykrywane są pozostałości takich substancji. Kluczowe jest to, że zakaz nie będzie dotyczył krajów, lecz konkretnych produktów i związków chemicznych. Resort podkreśla, że celem nie jest blokowanie handlu, lecz wymuszenie równych zasad i skuteczna ochrona zdrowia publicznego. Polska chce także jasno zasygnalizować Komisji Europejskiej, że obecny system kontroli nie odpowiada na wyzwania wynikające z globalizacji rynku żywności.

W przygotowanie przepisów zaangażowane zostało również Ministerstwo Zdrowia, ponieważ to właśnie ono, na podstawie ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia, będzie formalnie wydawać rozporządzenie. Resort rolnictwa przekazał już komplet danych uzasadniających wprowadzenie szczególnych wymagań wobec importowanych produktów, a o planowanych działaniach ma zostać poinformowana także Komisja Europejska.

Zakazane substancje i lista pierwszych produktów

Projektowane przepisy koncentrują się na substancjach czynnych środków ochrony roślin, których stosowanie zostało w Unii Europejskiej zakazane wiele lat temu. Chodzi m.in. o związki uznawane za potencjalnie rakotwórcze, neurotoksyczne lub szkodliwe dla układu hormonalnego. W pierwszym etapie Polska planuje objąć zakazem produkty zawierające pozostałości pięciu substancji: karbendazymu, benomylu, glufosynatu, tiofanatu metylu oraz mankozebu.

Choć rozporządzenie nie wskazuje konkretnych państw, lista produktów, w których najczęściej wykrywa się te związki, jest bardzo długa. Obejmuje ona m.in. cytrusy, winogrona, mango, morele, brzoskwinie, papaje, pomidory, bakłażany, a także awokado, melony, truskawki czy ziemniaki. To towary powszechnie obecne w sprzedaży detalicznej, szczególnie poza sezonem krajowym. W praktyce oznacza to, że część importowanej żywności może zostać czasowo wycofana z rynku, jeśli badania potwierdzą obecność niedozwolonych pozostałości.

Zakaz ma charakter czasowy, jednak przepisy przewidują możliwość jego przedłużenia. Resort zapowiada także, że to dopiero pierwszy krok - w kolejnym etapie możliwe jest rozszerzenie listy zakazanych substancji. W proces ten mają zostać włączone wyspecjalizowane instytuty badawcze, które pomogą ocenić skalę zagrożenia i wskazać kolejne związki wymagające interwencji.

Kontrole, badania i możliwe konsekwencje dla rynku

Kluczowym elementem nowego systemu mają być wzmożone kontrole importowanej żywności. Próbki pobierane przez Państwową Inspekcję Sanitarną będą badane w instytutach nadzorowanych przez Ministerstwo Rolnictwa, a koszty analiz pokryje państwo. Ma to zapewnić większą skuteczność kontroli i wyeliminować zarzuty o niewystarczające sprawdzanie towarów trafiających do sprzedaży.

Dla konsumentów zmiany mogą oznaczać większe bezpieczeństwo, ale też potencjalne wahania dostępności niektórych produktów oraz ich cen. Dla importerów i sieci handlowych - konieczność dokładniejszego weryfikowania dostawców i pochodzenia towarów. Resort rolnictwa podkreśla jednak, że zdrowie publiczne ma pierwszeństwo przed interesem ekonomicznym, a rynek powinien dostosować się do standardów obowiązujących w UE.

Choć nie podano jeszcze daty wejścia rozporządzenia w życie, sygnał wysłany przez rząd jest jednoznaczny. Polska zamierza aktywnie reagować na problem chemii w żywności i nie chce dłużej akceptować sytuacji, w której europejscy producenci funkcjonują pod presją restrykcyjnych norm, a import spoza UE korzysta z luk w systemie. Jeśli przepisy wejdą w życie, mogą stać się jednym z najbardziej znaczących ruchów w krajowej polityce bezpieczeństwa żywności ostatnich lat.

Anna Kobryń
O autorze
Anna Kobryń
Redaktor GorąceTematy
Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji
To jeden z najbardziej bolesnych raków. Bagatelizujemy jego pierwsze objawy
To jeden z najbardziej bolesnych raków. Bagatelizujemy jego pierwsze objawy
rakotwórcze śniadanie
Ten produkt to drożdże dla raka jelita. Polacy codziennie kładą na talerz
Ten rak nie daje żadnych objawów
Ten rak nie daje żadnych objawów. Atakuje skutecznie i znienacka
Starsza pani liczy pieniądze
Nie niszcz starego dowodu osobistego. To szansa na wyższą emeryturę
kawa grzybowa
Kawa grzybowa podbija Internet. Czy rzeczywiście warto ją pić?
Objawy owsików u dorosłych
Po tym poznasz, że możesz mieć owsiki. Objawy nie są oczywiste, a te robaki nie przytrafiają się tylko dzieciom
Wybór Redakcji
GorąceTematy.pl
Obserwuj nas na: