Nowe opłaty za autostrady A2 i A4. Kierowcy zapłacą nawet 120 zł za przejazd
Kierowcy korzystający z autostrad A2 i A4 muszą przygotować się na kolejne podwyżki. Rząd zapowiada analizy, ale przyznaje, że możliwości działania są ograniczone.
- A2 i A4 droższe. Kierowcy zapłacą nawet 120 zł
- Rząd krytykuje podwyżki. „Fatalne umowy” z lat 90
- Droższe podróże i coraz większe obciążenie kierowców
2 i A4 droższe. Kierowcy zapłacą nawet 120 zł
Od marca i kwietnia 2026 roku w życie wchodzą nowe cenniki na dwóch kluczowych, prywatnie zarządzanych autostradach w Polsce. Na trasie A2, obsługiwanej przez Autostradę Wielkopolską, przejazd trzema płatnymi odcinkami o łącznej długości 150 kilometrów kosztuje obecnie 120 zł. Każdy z 50-kilometrowych fragmentów wyceniono na 40 zł, co oznacza wzrost o 9 zł względem poprzednich stawek.
Równocześnie podwyżki dotknęły kierowców korzystających z A4 na odcinku Katowice-Kraków. Zarządzająca nim spółka Stalexport Autostrada Małopolska podniosła opłatę na każdej z bramek o 1 zł dla samochodów osobowych. W praktyce oznacza to, że kierowcy zapłacą 36 zł za przejazd całej trasy zamiast dotychczasowych 34 zł. Jeszcze wyraźniej zmiany odczują właściciele pojazdów ciężarowych - w ich przypadku koszt przejazdu całego odcinka A4 wzrósł do 110 zł. Zarządcy tłumaczą decyzje rosnącymi kosztami utrzymania infrastruktury, inflacją, koniecznością spłaty kredytów inwestycyjnych oraz planowanymi remontami przed zakończeniem umów koncesyjnych. Dla wielu kierowców oznacza to jednak coraz wyższe koszty podróży, zwłaszcza w przypadku regularnych przejazdów.
Rząd krytykuje podwyżki. „Fatalne umowy” z lat 90
Podwyżki wywołały reakcję rządu oraz Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Ministerstwo Infrastruktury uznało nowe stawki za nieuzasadnione, jednak jednocześnie przyznało, że możliwości ingerencji w politykę cenową prywatnych koncesjonariuszy są bardzo ograniczone.
Minister infrastruktury Dariusz Klimczak zapowiedział zlecenie szczegółowej analizy dotyczącej ewentualnego wcześniejszego rozwiązania umów koncesyjnych. Taki krok mógłby jednak oznaczać ogromne odszkodowania dla prywatnych operatorów, co wiązałoby się z poważnym obciążeniem budżetu państwa.
Minister wprost przyznał, że umowy podpisywane w latach 90. są niekorzystne dla państwa i pozostawiają niewielkie pole manewru. Rząd sprawdza również, czy podwyżki nie stanowią nadużycia pozycji monopolistycznej. W tym celu do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów trafił wniosek o zbadanie, czy nowe opłaty nie są rażąco wygórowane. Eksperci podkreślają jednak, że koncesjonariusze działają w ramach zapisów umów, które od początku przewidywały możliwość podnoszenia stawek w określonych warunkach ekonomicznych.
Droższe podróże i coraz większe obciążenie kierowców
Rosnące opłaty za przejazd autostradami wpisują się w szerszy kontekst wzrostu kosztów transportu w Polsce. Dla osób dojeżdżających regularnie do pracy lub prowadzących działalność gospodarczą każda podwyżka oznacza realne obciążenie budżetu. Szczególnie dotkliwe może to być dla firm transportowych i logistycznych, które przenoszą część kosztów na klientów. W efekcie droższe autostrady mogą pośrednio wpłynąć na ceny towarów i usług.
Jednocześnie kierowcy coraz częściej podnoszą argument, że wysokie opłaty nie zawsze idą w parze z jakością infrastruktury i poziomem obsługi. W tle pozostaje pytanie o przyszłość systemu koncesyjnego w Polsce i ewentualne renegocjacje umów w kolejnych latach. Na razie jednak nic nie wskazuje na szybkie zmiany, a nowe stawki już obowiązują. Dla wielu użytkowników A2 i A4 oznacza to jedno - podróżowanie po kluczowych trasach w kraju staje się coraz droższe, a realne koszty przemieszczania się rosną szybciej, niż wielu kierowców mogłoby się spodziewać.