Pieszy wszedł na czerwonym i ruszył za autem. Nagranie obiegło sieć
W sieci pojawiło się nagranie, na którym widać, jak pieszy po zatrąbieniu przez kierowcę rusza za autem, mimo że sam wszedł na jezdnię na czerwonym świetle. Film błyskawicznie obiegł media społecznościowe i wywołał dyskusje o zachowaniu pieszych i kierowców na drogach.
- Czerwone światło? To nie przeszkodziło pieszemu wejść na pasy
- Zatrąbił, żeby ostrzec. Reakcja pieszego zaskoczyła wszystkich
- Internauci podzieleni po publikacji nagrania z przejścia
Czerwone światło? To nie przeszkodziło pieszemu wejść na pasy
W mediach społecznościowych na profilu Stop Cham pojawił się film, na którym zarejestrowano nietypową sytuację drogową: pieszy, zamiast zejść z jezdni po sygnale dźwiękowym od kierowcy, ruszył za autem.
Wszystko zaczęło się od tego, że mężczyzna wszedł na przejście dla pieszych, mimo iż światło sygnalizacji było czerwone dla niego i wciąż nadjeżdżały pojazdy. Kierowca widząc, że pieszy nie zastosował się do sygnalizacji świetlnej i wszedł na pasy w miejscu zabronionym, użył klaksonu, by zwrócić mu uwagę i ostrzec przed potencjalnym niebezpieczeństwem. Zamiast jednak szybko zejść z jezdni, mężczyzna zaczął iść za autem, jakby kontynuując pościg pieszy za pojazdem.
Nagranie trwa kilka sekund i pokazuje scenę, która dla wielu internautów wygląda nie tylko nieodpowiedzialnie, ale wręcz absurdalnie.
Autorem udostępnionego wideo jest profil Stop Cham, który regularnie publikuje nagrania dokumentujące niebezpieczne, dziwne lub kłopotliwe sytuacje na polskich drogach. To społeczność kierowców i obserwatorów, którzy dzielą się filmami z kamerek samochodowych i telefonów, by piętnować łamanie przepisów oraz zachęcać do większej ostrożności wszystkich uczestników ruchu.
Reakcje widzów pod nagraniem były natychmiastowe i bardzo zróżnicowane - część komentujących krytykowała zachowanie pieszych, inni zwracali uwagę na to, że nieodpowiedzialne zachowania na pasach stwarzają realne zagrożenie zarówno dla pieszych, jak i kierowców.
Zatrąbił, żeby ostrzec. Reakcja pieszego zaskoczyła wszystkich
Nagrania takich sytuacji często stają się punktem wyjścia do dyskusji o bezpieczeństwie na przejściach dla pieszych. W opisywanym przypadku kluczowym momentem był fakt, że pieszy wszedł na jezdnię, mimo iż światło sygnalizatora było dla niego czerwone - oznacza to naruszenie podstawowej zasady bezpieczeństwa ruchu drogowego.
W wielu relacjach komentujących nagranie pojawiają się opinie, że kierowca, który trąbił, zrobił to słusznie, aby ostrzec pieszego przed niebezpieczeństwem, które wynikało z wejścia na pasy w miejscu niedozwolonym.
Sygnalizacja dźwiękowa jest dopuszczalna w sytuacjach, gdy kierowca chce uchronić kogoś przed potencjalnym wypadkiem - zwłaszcza gdy pieszy nie zauważa nadjeżdżającego pojazdu albo ignoruje przepisy. Z drugiej strony reakcja pieszego - zamiast zejścia z jezdni i zastosowania się do sygnalizacji - budzi zdziwienie.
Sama sytuacja, gdzie pieszy rusza za autem, wygląda dla wielu obserwatorów na agresywne zachowanie lub brak wyobraźni. Internauci słusznie zauważają, że nawet jeśli pieszy czuje się urażony dźwiękiem klaksonu, to jego pierwszym obowiązkiem było zejście z drogi i zabezpieczenie własnego bezpieczeństwa.
Eksperci od ruchu drogowego wielokrotnie podkreślają, że przepisy jasno określają obowiązki pieszych na przejściach - zwłaszcza przy sygnalizacji świetlnej. Wchodzenie na czerwonym świetle zwiększa ryzyko kolizji i stanowi częstą przyczynę wypadków oraz interwencji służb. W opisanym przypadku mogło dojść do groźnej sytuacji, gdyby kierowca nie zauważył pieszego lub nie zdążył wyhamować.
Internauci podzieleni po publikacji nagrania z przejścia
Po opublikowaniu wideo na profilu Stop Cham komentarze pojawiły się bardzo szybko i były bardzo zróżnicowane. Część użytkowników sieci skupiła się na krytyce pieszych, którzy łamią przepisy, ignorując czerwone światło - zdaniem komentujących to takie zachowanie jest główną przyczyną nierzadko tragicznych wypadków na pasach.
Inni internauci zwracali uwagę na to, że epidemia używania telefonów komórkowych i brak koncentracji pieszych przy przejściach coraz częściej prowadzi do konfliktów z kierowcami.
Według części dyskutantów sytuacje, takie jak opisywana, pokazują, jak łatwo z pozoru błaha sytuacja może eskalować i doprowadzić do wypadku lub kolizji. Pod wpisem pojawiały się również głosy, że kierowcy powinni zachować jeszcze większą ostrożność w okolicach przejść, nawet gdy pieszy nie stosuje się do przepisów. Takie opinie podkreślają, że choć pieszy popełnił błąd, to obowiązkiem kierowcy jest zrobić wszystko, by uniknąć ryzyka potrącenia - również wtedy, gdy wjeżdża za niego, mimo czerwonego światła.
Dyskusje pod nagraniem dotyczyły też szerszego problemu - świadomości uczestników ruchu drogowego oraz potrzeb edukacji na temat przepisów i odpowiedzialności za bezpieczeństwo innych. Wielu komentujących podkreślało, że podobne sytuacje stanowią okazję do refleksji zarówno kierowców, jak i pieszych oraz że każdy powinien pamiętać o wzajemnym szacunku i ostrożności