Pilne! Szukają 13-letniej Polki. Nastolatka zaginęła na Malcie
Chwila zachwytu nad potęgą natury zamieniła się w sceny grozy. To, co wydarzyło się przy skalistym nabrzeżu, rozegrało się błyskawicznie i bez ostrzeżenia. Od tamtej pory trwa dramatyczne oczekiwanie na odpowiedź, której wszyscy się obawiają.
- Nabrzeże, fale i moment, który zmienił wszystko
- Trudna akcja ratunkowa i decyzja o jej wstrzymaniu
- Głos zabrały polskie władze. Konsulat wspiera rodzinę
Nabrzeże, fale i moment, który zmienił wszystko
Początkowo nic nie zapowiadało tragedii. Spacer wzdłuż wybrzeża, dźwięk rozbijających się fal i zdjęcia robione na tle wzburzonego morza. Dopiero później stało się jasne, że warunki były skrajnie niebezpieczne. W miejscowości Cirkewwa doszło do zdarzenia, które uruchomiło jedną z najtrudniejszych akcji poszukiwawczych ostatnich dni.
Z ustaleń maltańskich mediów wynika, że rodzeństwo znalazło się zbyt blisko krawędzi nabrzeża. W pewnym momencie potężna fala miała wciągnąć dzieci do wody. Ojciec, który był z nimi, rzucił się na pomoc. Udało mu się wydostać syna, sam jednak odniósł obrażenia. Dziewczynka zniknęła w morskiej toni.
Naoczny świadek, cytowany przez Times of Malta, opisał ten moment w przejmujących słowach: dzieci zostały „pochłonięte przez wzburzone morze”. To określenie najlepiej oddaje skalę żywiołu, z jakim przyszło się zmierzyć nie tylko rodzinie, ale i ratownikom.
Trudna akcja ratunkowa i decyzja o jej wstrzymaniu
Natychmiast po zgłoszeniu rozpoczęto szeroko zakrojoną akcję poszukiwawczą. W działania zaangażowane zostały maltańskie służby. Przeszukiwano linię brzegową i akwen w rejonie zdarzenia, jednak warunki szybko okazały się skrajnie trudne.
Morze było niespokojne, a silny wiatr i wysokie fale stanowiły realne zagrożenie również dla ratowników. Jak informowały lokalne media, z tego powodu w nocy zapadła decyzja o czasowym wstrzymaniu działań. Była to dramatyczna, ale konieczna decyzja, podyktowana względami bezpieczeństwa.
Poszukiwania wznowiono we wtorek rano. W akcji uczestniczą zespoły na łodziach, śmigłowiec, a także drony monitorujące obszar z powietrza. Każda godzina ma znaczenie, jednak służby nie ukrywają, że warunki naturalne znacząco utrudniają działania.
Głos zabrały polskie władze. Konsulat wspiera rodzinę
Narodowość zaginionej została już oficjalnie potwierdzona. Ministerstwo Spraw Zagranicznych przekazało w rozmowie z tvn24, że „wie o zdarzeniu, w którym zaginęła dziewczynka z polskim obywatelstwem”. Resort zapewnił również, że polski konsulat w Valletta pozostaje w stałym kontakcie z rodziną oraz lokalnymi służbami i udziela niezbędnej pomocy konsularnej.
Informacja ta potwierdziła wcześniejsze doniesienia mediów, ale jednocześnie nadała sprawie oficjalny charakter. Dla bliskich dziewczynki to jednak wciąż czas dramatycznej niepewności. Każdy komunikat, każda wzmianka z miejsca poszukiwań budzi nadzieję, ale i strach.
Służby apelują do turystów o bezwzględną ostrożność w rejonach nadmorskich, szczególnie podczas złych warunków pogodowych. Tragedia na Malcie jest bolesnym przypomnieniem, jak nieprzewidywalna bywa natura. Poszukiwania trwają, a los trzynastolatki pozostaje nieznany.