Pilne! Współpracownik papieża skazany
Wstrząsające informacje z Elbląga: zakonnik Polikarp N., niegdyś bliski współpracownik papieża Franciszka, został skazany za przestępstwa seksualne wobec dzieci. Sprawa ujawnia skalę wykorzystywania zaufania duchowego przewodnika i wstrząsa opinią publiczną w Polsce i za granicą.
- Zatrzymanie i postępowanie przeciw zakonnikowi Polikarpowi N.
- Za co został skazany? Fakty, zarzuty i ustalenia sądu
- Co mu grozi? Wyrok i konsekwencje prawne
Zatrzymanie i postępowanie przeciw zakonnikowi Polikarpowi N.
Franciszek, zakonnik znany jako Polikarp N., wcześniej związany z Sekretariatem Stanu w Watykanie i współpracujący z papieżem Franciszkiem, został zatrzymany i postawiony przed sądem w Elblągu w związku z zarzutami dotyczącymi poważnych przestępstw o charakterze seksualnym wobec dzieci. Według Prokuratury Okręgowej w Gdańsku postępowanie przygotowawcze zostało wszczęte po zawiadomieniu Delegata ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży zakonu, którego był członkiem. Akt oskarżenia został skierowany do Sądu Okręgowego w Elblągu w maju 2024 roku.
Zatrzymanie zakonnika miało miejsce po tym, jak prokuratura zebrała dowody dotyczące kilkunastu czynów na szkodę czterech małoletnich pokrzywdzonych. Dochodzenie wykazało, że oskarżony miał wykorzystywać zaufanie wynikające z pełnionej przez siebie roli duchowego przewodnika, dopuszczając się kariącymi czynami wobec najmłodszych. Według prokuratury do przestępstw miało dochodzić zarówno w Polsce, jak i za granicą, w okresie od 2006 do 2016 roku.
Po aresztowaniu zakonnik przebywał w tymczasowym areszcie od 17 października 2023 roku, a sąd przedłużył stosowanie tego środka aż do kwietnia 2026 roku. Proces oraz wydanie wyroku odbyły się za zamkniętymi drzwiami ze względu na dobro pokrzywdzonych małoletnich.
Za co został skazany? Fakty, zarzuty i ustalenia sądu
Sąd Okręgowy w Elblągu uznał Jana N., znanego jako zakonnik Polikarp, za winnego części zarzucanych mu przestępstw o charakterze seksualnym wobec małoletnich. Oskarżenie obejmowało 14 przestępstw przeciwko czterem pokrzywdzonym, w większości osobom, które w chwili popełnienia czynów nie miały ukończonych 15 lat.
Zgodnie z ustaleniami sądu i prokuratury, Polikarp N. miał wykorzystywać swoją pozycję w Kościele – m.in. podczas spowiedzi, kursów przygotowujących do życia w rodzinie czy pod pozorem masaży leczniczych – aby krzywdzić dzieci. Część przestępstw kwalifikowało się jako gwałty oraz doprowadzenie małoletnich do obcowania płciowego. Sąd uznał, że oskarżony „wykorzystując zaufanie wynikające z pełnionej roli przewodnika duchowego, podstępem i pod pretekstem wykonywania praktyki religijnej […] doprowadził małoletnią kilkukrotnie do obcowania płciowego”.
W toku procesu zakonnik został uniewinniony od jednego z zarzutów dotyczących czynów we Włoszech, a część zarzutów została umorzona z powodu przedawnienia. Wyrok nie jest jeszcze prawomocny.
Co mu grozi? Wyrok i konsekwencje prawne
Sąd Okręgowy w Elblągu wymierzył Polikarpowi łączną karę 8 lat pozbawienia wolności. To surowa odpowiedź wymiaru sprawiedliwości na przestępstwa o tak poważnym charakterze. Wyrok, choć nieprawomocny, oznacza dla duchownego wieloletnią izolację od społeczeństwa.
Poza karą więzienia sąd orzekł szereg środków karnych i zabezpieczających, mających na celu ochronę potencjalnych ofiar w przyszłości. Do najważniejszych należą:
- Dożywotni zakaz wykonywania działalności związanej z wychowywaniem, edukacją, leczeniem i opieką nad małoletnimi,
- Dożywotni zakaz posługi duszpasterskiej wobec osób niepełnoletnich,
- Zakaz kontaktowania się i zbliżania do pokrzywdzonych przez 10 lat,
- Zakaz przebywania w instytucjach edukacyjnych – szkołach, przedszkolach i żłobkach – przez 10 lat,
- Obowiązek wypłaty zadośćuczynienia na rzecz pokrzywdzonych w łącznej wysokości 210 tys. złotych.
Choć osiem lat więzienia to już wyrok, prawomocność dopiero zostanie potwierdzona przez wyższe instancje sądowe. Do czasu uprawomocnienia obrońca może złożyć apelację, co oznacza, że sprawa może trafić do Sądu Apelacyjnego.