Pilny apel wojewody do wszystkich mieszkańców. Chodzi o "Poradnik bezpieczeństwa"
Podszywają się pod państwowe instytucje, straszą „audytem bezpieczeństwa” i próbują dostać się do mieszkań. Wojewoda kujawsko-pomorski bije na alarm: to nowa, groźna metoda oszustów. Mieszkańcy Bydgoszczy muszą zachować szczególną czujność, bo konsekwencje mogą być bardzo kosztowne.
Naklejki na klatkach i fałszywy „audyt”
W ostatnich dniach mieszkańcy Bydgoszczy zauważyli coś niepokojącego. Na klatkach schodowych niektórych bloków pojawiły się tajemnicze naklejki i ogłoszenia informujące o planowanych „audytach mieszkań”. Powód? Rzekome dostarczenie rządowego „Poradnika bezpieczeństwa”.
Według informacji przekazywanych przez oszustów, audyt ma dotyczyć sprawdzenia warunków bezpieczeństwa w lokalach. Brzmi poważnie, urzędowo i… bardzo wiarygodnie. Dokładnie na to liczą przestępcy. W rzeczywistości to sprytna próba wejścia do mieszkań, rozpoznania terenu, a nawet kradzieży.
Schemat jest prosty: oszust puka do drzwi, podaje się za urzędnika lub osobę współpracującą z administracją, a następnie próbuje wejść do środka. Dla wielu osób, zwłaszcza starszych, taka sytuacja jest stresująca i dezorientująca. Niestety — to idealne warunki do manipulacji.
Wojewoda ostrzega: to kłamstwo!
Sprawa jest na tyle poważna, że głos zabrał wojewoda kujawsko-pomorski Michał Sztybel. W nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych wystosował pilny apel do mieszkańców regionu, a szczególnie Bydgoszczy.
– Uważajcie na oszustów! W niektórych blokach w Bydgoszczy pojawiły się naklejki, że w związku z dostarczeniem „Poradnika bezpieczeństwa” będzie robiony audyt mieszkań. Nie, to kłamstwo! Proszę, bądźcie czujni – ostrzega wojewoda.
Jak podkreślają urzędnicy, żadna instytucja państwowa nie prowadzi obecnie audytów mieszkań w związku z „Poradnikiem bezpieczeństwa”. Sama broszura ma wyłącznie charakter informacyjny. Nie nakłada na obywateli żadnych obowiązków, nie wymaga podpisów ani wizyt domowych.
To jednak nie koniec. Biuro wojewody informuje, że przestępcy wykorzystują poradnik także w innych oszustwach. W sieci krążą fałszywe oferty sprzedaży broszur, które w rzeczywistości są darmowe. Pojawiają się też SMS-y i linki prowadzące do stron wyłudzających dane osobowe.
Jak nie dać się oszukać? Konkretne zasady
Wojewoda Michał Sztybel apeluje o rozsądek i ostrożność. Każdy mieszkaniec powinien pamiętać o kilku podstawowych zasadach:
- korzystaj wyłącznie z oficjalnych źródeł informacji, takich jak strona Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji,
- nie wpuszczaj do mieszkania nieznanych osób, nawet jeśli twierdzą, że są urzędnikami,
- nie klikaj w podejrzane linki i nie odpowiadaj na wiadomości od nieznanych nadawców,
- pamiętaj, że „Poradnik bezpieczeństwa” jest darmowy – nikt nie ma prawa żądać za niego pieniędzy,
- każdą próbę oszustwa zgłaszaj na policję.
Szczególną uwagę należy zwrócić na osoby starsze, które często są głównym celem takich działań. Warto rozmawiać z bliskimi, ostrzegać sąsiadów i reagować na podejrzane sytuacje.
Czujność może uchronić nie tylko pieniądze, ale i bezpieczeństwo domowników. W tym przypadku zasada jest prosta: lepiej nie otworzyć drzwi, niż otworzyć je oszustowi.