Piotr Żyła sprawdzi się w nowej roli. Tego nikt się nie spodziewał
Piotr Żyła nie znalazł się w kadrze olimpijskiej na igrzyska w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo. Choć jeszcze w niedzielę zachwycał formą w Pucharze Świata, trenerzy powiedzieli „pas”. To jednak nie oznacza, że kibice nie zobaczą 39-latka we Włoszech. Wręcz przeciwnie – Żyła będzie na igrzyskach, ale w zupełnie nowej roli.
- Wyniki były, decyzja zapadła. Dlaczego Żyła wypadł z kadry?
- „Nie oglądajcie tego w domu”. Nowa rola Piotra Żyły
- Kto powalczy o medale? Plan startów Polaków na igrzyskach
Wyniki były, decyzja zapadła. Dlaczego Żyła wypadł z kadry?
Patrząc wyłącznie na niedzielny konkurs Pucharu Świata w Willingen, decyzja sztabu szkoleniowego mogła zaskoczyć nawet największych ekspertów. Piotr Żyła zajął bowiem wysokie 9. miejsce i pokazał, że wciąż potrafi rywalizować z najlepszymi. Problem w tym, że jeden dobry występ nie przekreśla wcześniejszych potknięć.
Dzień wcześniej doświadczony skoczek zamknął stawkę konkursu, a wcześniejsze starty w sezonie również nie należały do udanych. Trener Maciej Maciusiak, podejmując jedną z najtrudniejszych decyzji selekcyjnych, postawił na stabilność i młodszych zawodników. Dla Żyły oznaczało to jedno: igrzyska jako zawodnik przechodzą mu koło nosa.
Sam zainteresowany nie robił jednak dramatu. – Tu w ogóle nie ma tematu, jeżeli chodzi o mój udział – skwitował krótko w rozmowie ze skijumping.pl. Weteran doskonale zdaje sobie sprawę, że zmarnował swoją szansę i że forma przyszła za późno, by przekonać selekcjonerów.
„Nie oglądajcie tego w domu”. Nowa rola Piotra Żyły
Choć Żyła nie wystartuje na skoczni, i tak pojawi się na najważniejszej imprezie sezonu. I to w roli, która idealnie pasuje do jego charakteru. – Przyjadę na igrzyska, będę ekspertem. Nie wiem, co tam będę mówił w sumie. Będę ekspertem w Eurosporcie, nie oglądajcie tego w domu! – rzucił z uśmiechem, jakby chodziło o spontaniczny wypad, a nie olimpijską misję.
Dla Żyły to nie pierwszy taki epizod. Podczas ubiegłorocznych mistrzostw świata w Trondheim również próbował swoich sił jako telewizyjny ekspert. – Coś tam pogadałem – wspomina z typowym dla siebie luzem. Teraz jednak skala wydarzenia będzie znacznie większa, a mikrofon zastąpi narty.
39-latek zdradził też kulisy najbliższych tygodni. Najpierw czeka go Puchar Kontynentalny w Kranju (7–8 lutego), później szybkie przejazdy na konkursy na małej skoczni, a stamtąd już prosto na igrzyska. – No i będę na igrzyskach – podsumował wyraźnie uradowany.
Kto powalczy o medale? Plan startów Polaków na igrzyskach
Pod nieobecność Żyły na belce startowej zobaczymy trzech reprezentantów Polski. W kadrze na olimpijskie zmagania znaleźli się Kacper Tomasiak, Kamil Stoch oraz Paweł Wąsek. To właśnie ich występy będzie oceniał Żyła – tym razem z perspektywy studia telewizyjnego.
Pierwsze emocje czekają kibiców w poniedziałek, 9 lutego, kiedy Polacy wystartują w konkursie indywidualnym na skoczni normalnej. Dzień później, wspólnie z Anną Twardosz i Polą Bełtowską, wezmą udział w konkursie drużyn mieszanych. Następnie rywalizacja przeniesie się na duży obiekt w Predazzo – tam 14 lutego odbędzie się konkurs indywidualny, a dwa dni później zawody duetów.
Jedno jest pewne: choć Piotr Żyła nie założy numeru startowego, jego obecność na igrzyskach będzie zauważalna. A znając „Wiewióra”, widzowie mogą spodziewać się komentarzy, które przejdą do historii.