Wydarzenia Gwiazdy Finanse Zdrowie
Obserwuj nas na:
GorąceTematy.pl > Wydarzenia > Polacy utknęli w Szwecji. Od 2 dni godzin nie mogą wrócić do Polski
Anna Kobryń
Anna Kobryń 27.03.2026 08:30

Polacy utknęli w Szwecji. Od 2 dni godzin nie mogą wrócić do Polski

Polacy utknęli w Szwecji. Od 2 dni godzin nie mogą wrócić do Polski
Fot. vic_neo/pixabay

Sytuacja w jednym z kluczowych skandynawskich węzłów transportowych skomplikowała się w sposób drastyczny, doprowadzając do całkowitego paraliżu zaplanowanych operacji logistycznych na Bałtyku. Od kilkudziesięciu godzin trwają intensywne próby rozwiązania problemu, który unieruchomił znaczną liczbę podróżnych, zmuszając ich do koczowania w specyficznych warunkach i oczekiwania na decyzje, które wciąż nie zapadają. Każda kolejna godzina zwłoki potęguje logistyczny chaos, a zaangażowane w sprawę służby techniczne pracują pod ogromną presją czasu, starając się przywrócić drożność szlaku komunikacyjnego łączącego Szwecję z polskim wybrzeżem.

  • Przebieg incydentu w porcie i interwencja służb technicznych
  • Status podróżnych i logistyczne wsparcie ze strony armatora
  • Skutki operacyjne dla transportu bałtyckiego i blokada infrastruktury

Przebieg incydentu w porcie i interwencja służb technicznych

Jak podaje RMF24, do niebezpiecznego zdarzenia doszło w środę, 25 marca 2026 roku, kiedy to jednostka pasażerska Stena Spirit podejmowała próbę zacumowania w porcie w Karlskronie. Jak podaje portal, w trakcie operacji doszło do pęknięcia cumy rufowej, co w połączeniu z panującymi w tym czasie niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi i silnym wiatrem, doprowadziło do utraty stabilnej pozycji statku. 

Choć na pokładzie znajdowało się blisko 500 osób, nikt nie odniósł obrażeń, jednak konieczna była asysta holowników, aby zapobiec kolizji i ustabilizować jednostkę przy nabrzeżu. 

W czwartek, 26 marca, od wczesnych godzin porannych nurkowie przeprowadzali szczegółowe oględziny kadłuba pod linią wody, aby oszacować skalę zniszczeń. Szwedzki rzecznik Stena Line, Johan Live, podkreślił, że statek wymaga odholowania do polskiej stoczni remontowej, jednak dokładny zakres awarii nie jest jeszcze znany. 

Obecność uszkodzonej jednostki przy nabrzeżu spowodowała, że statek wciąż pozostaje w doku, uniemożliwiając innym jednostkom bezpieczne podejście do portu. Decyzje dotyczące zwolnienia miejsca miały zapaść jeszcze w czwartek wieczorem, jednak do piątkowego poranka statek nie opuścił swojej pozycji, co bezpośrednio wpłynęło na odwołanie kolejnych rejsów na tej trasie. Sytuacja techniczna jest monitorowana przez szwedzkie i polskie służby morskie, a priorytetem pozostaje bezpieczne usunięcie jednostki z basenu portowego bez narażania infrastruktury portowej na dalsze uszczerbki.

Status podróżnych i logistyczne wsparcie ze strony armatora

W wyniku awarii około 200 pasażerów, którzy planowali rejs do Gdyni w środę o godzinie 22:00, zostało zmuszonych do pozostania na pokładzie unieruchomionego promu. Od ponad 33 godzin osoby te oczekują na ostateczną decyzję o sposobie powrotu do kraju. Stena Line zapewniła uwięzionym pasażerom bezpłatne zakwaterowanie w kabinach oraz pełne wyżywienie, starając się zminimalizować dyskomfort wynikający z przedłużającego się oczekiwania. Jednocześnie armator zaproponował szereg rozwiązań alternatywnych dla osób, które nie mogą czekać na naprawę statku lub jego odholowanie.

Przygotowano transfery autobusowe do miejscowości Trelleborg, skąd podróżni mogą skorzystać z innych połączeń promowych płynących do Polski. Dla pasażerów, którzy zdecydują się na powrót do kraju na własną rękę, przewidziano pełny zwrot kosztów zakupionych biletów. Mimo tych deklaracji, wielu podróżnych wciąż przebywa na statku, licząc na szybsze rozwiązanie problemu drogą morską. 

Armator deklaruje, że każda osoba dotknięta opóźnieniem otrzyma niezbędną pomoc, a proces przebukowywania biletów na inne terminy lub trasy odbywa się w trybie priorytetowym. Sytuacja ta jest bezprecedensowa ze względu na czas unieruchomienia jednostki w tak newralgicznym punkcie portu, co zmusza działy logistyki do szukania niestandardowych rozwiązań transportowych dla setek osób dotkniętych skutkami zerwanej cumy.

Skutki operacyjne dla transportu bałtyckiego i blokada infrastruktury

Awaria Stena Spirit wywołała efekt domina w harmonogramie połączeń między Szwecją a Polską, doprowadzając do odwołania rejsów i znaczących opóźnień w całym regionie. Agnieszka Nowakowska, przedstawicielka Stena Line Polska, potwierdziła, że ze względu na blokowanie przez uszkodzony prom miejsca w doku, inne jednostki nie mają możliwości zacumowania i wymiany pasażerów oraz ładunków. To z kolei wymusza na kapitanach innych statków oczekiwanie na redzie lub kierowanie się do alternatywnych portów, co generuje ogromne koszty operacyjne i opóźnienia w łańcuchach dostaw towarów. 

Sytuacja w Karlskronie jest o tyle trudna, że port ten dysponuje ograniczoną liczbą stanowisk przystosowanych do obsługi tak dużych jednostek typu ro-pax. Do piątku rano nie udało się udrożnić nabrzeża, a statek Stena Spirit wciąż oczekuje na ostateczną zgodę na holowanie, która uzależniona jest od wyników ekspertyz nurków i stabilności kadłuba. Paraliż ten dotyka nie tylko turystów, ale przede wszystkim firmy transportowe i logistyczne, dla których linia Gdynia-Karlskrona jest kluczowym mostem energetycznym i towarowym. 

Eksperci morscy wskazują, że incydenty związane z pęknięciem cumy przy silnym wietrze są rzadkie, ale ich skutki, zwłaszcza w wąskich basenach portowych, bywają długofalowe. Do czasu usunięcia awarii i zwolnienia doku, pasażerowie planujący podróż w najbliższych dniach muszą liczyć się z koniecznością zmiany planów i korzystania z objazdów przez południową Szwecję, co wydłuża czas podróży do Polski o kilka do kilkunastu godzin.

Wybór Redakcji
Lotnisko
Alarm bo*bowy na lotnisku w Łodzi. Ewakuacja i działania służb
Wypadek
Szaleńczy wypadek na skrzyżowaniu w Warszawie. Auto dachowało, chaos komunikacyjny dla tysięcy mieszkańców
Warszawa
Pogoda na Wielkanoc 2026. Prognoza IMGW. Polacy będą zaskoczeni
Wojsko, Bałtyk, wypadek
Groźny wypadek na Bałtyku. Interweniuje wojsko. Poderwano śmigłowiec
Helikopter
Groźny karambol pod Warszawą. Cztery osoby ranne, na miejscu lądował śmigłowiec LPR
Dachowanie samochodu
Potworny wypadek w Warszawie, jeden z samochodów dachował. Główna arteria niemal nieprzejezdna
Wybór Redakcji
GorąceTematy.pl
Obserwuj nas na: