Wydarzenia Gwiazdy Dieta Finanse Zdrowie
Obserwuj nas na:
GorąceTematy.pl > Wydarzenia > Polacy złapią się za głowę. Rachunki grozy nadciągają! Rząd ostrzega
Anna Kobryń
Anna Kobryń 30.01.2026 13:58

Polacy złapią się za głowę. Rachunki grozy nadciągają! Rząd ostrzega

Polacy złapią się za głowę. Rachunki grozy nadciągają! Rząd ostrzega
Fot. pexels, KAPIF

Początek roku przyniósł wielu Polakom niemiłe zaskoczenie. Pierwsze faktury za energię elektryczną wywołały szok, gniew i poczucie bezradności. Choć zapowiadano stabilizację, rzeczywistość okazała się zupełnie inna - szczególnie dla części gospodarstw domowych.

  • Niespodziewany cios w domowe budżety
  • Minister energii reaguje: „To nie służyło portfelom”
  • Co mogą zrobić odbiorcy? Konkretna rada ministra

Niespodziewany cios w domowe budżety

Odmrożenie cen energii elektrycznej od 2026 roku miało być procesem kontrolowanym i, jak zapewniano, możliwie łagodnym dla odbiorców. W praktyce okazało się jednak, że dotyczy to tylko części gospodarstw domowych. Osoby korzystające z taryf zatwierdzanych przez Urząd Regulacji Energetyki rzeczywiście nie odczuły drastycznych zmian. Problem pojawił się gdzie indziej - u klientów, którzy wcześniej zdecydowali się na umowy wolnorynkowe, tzw. nietaryfowe.

To właśnie oni, wraz z pierwszymi fakturami za styczeń, zaczęli dostrzegać skalę problemu. Wzrosty opłat nie były symboliczne - w niektórych przypadkach sięgały kilkudziesięciu procent, a według doniesień nawet około 45 proc. Dla wielu rodzin oznacza to realne zagrożenie dla domowych finansów. Część odbiorców przyznaje, że kilka lat temu była zachęcana do zmiany sposobu rozliczeń, obiecywano elastyczność i potencjalne oszczędności. Dziś te same osoby czują się pozostawione same sobie, z umowami, które nagle stały się wyjątkowo kosztowne.

Skala zjawiska jest duża - z ofert nietaryfowych korzysta około 6 milionów gospodarstw domowych. To sprawia, że problem przestał być jednostkowy i zaczął przybierać wymiar społeczny, wywołując coraz głośniejszą dyskusję.

Minister energii reaguje: „To nie służyło portfelom”

Do sprawy publicznie odniósł się minister energii Miłosz Motyka. Przyznał, że praktyki polegające na zachęcaniu klientów do przechodzenia na umowy nietaryfowe nie zawsze były korzystne dla odbiorców. Jak zaznaczył, wiele firm energetycznych to spółki z udziałem Skarbu Państwa, dlatego rząd nie może pozostawać obojętny wobec sygnałów płynących od obywateli.

Minister zapowiedział współpracę z resortem aktywów państwowych i analizę działań przedsiębiorstw energetycznych. Podkreślił, że rolą państwa jest nie tylko zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego, ale także ochrona dochodów Polaków przed niekontrolowanym wzrostem kosztów życia. Wprost zaznaczył, że praktyki, które z góry są mniej korzystne dla klientów, nie powinny być promowane jako atrakcyjna alternatywa.

Wypowiedź ministra jasno pokazuje, że rząd dostrzega problem i presję społeczną. Jednocześnie nie padły jeszcze konkretne zapowiedzi systemowych rozwiązań, które mogłyby szybko przynieść ulgę osobom dotkniętym wysokimi rachunkami. To sprawia, że wielu odbiorców wciąż zastanawia się, czy i kiedy sytuacja się zmieni.

Naszą odpowiedzialnością jest dbanie o bezpieczeństwo energetyczne z jednej strony i drugie o dochody Polaków, by je zabezpieczyć i przed wzrostem cen. A więc stosowanie praktyk, które by zachęcały do przejścia na inne formy rozliczeń, co do zasady wiadomo, gorsze dla klienta, nie powinny padać - powiedział szef resortu energii.

Co mogą zrobić odbiorcy? Konkretna rada ministra

Miłosz Motyka wskazał jednak, jakie kroki konsumenci mogą podjąć już teraz, by uniknąć scenariusza, który spotkał część rodzin. Przede wszystkim zaapelował o dokładne analizowanie ofert przedstawianych przez sprzedawców energii. Umowy wolnorynkowe mogą wyglądać atrakcyjnie na papierze, ale bez dodatkowych instalacji, takich jak fotowoltaika czy magazyn energii, często okazują się droższe w dłuższej perspektywie.

Minister rekomendował także powrót do sprawdzonych rozwiązań. Wskazał taryfę G12 jako bezpieczną opcję dla większości gospodarstw domowych, które nie produkują własnej energii. Według niego taka taryfa gwarantuje obecnie niższą cenę energii czynnej niż ta, która obowiązywała w okresie mrożenia cen.

Cała sytuacja ponownie otworzyła debatę o kosztach państwowych mechanizmów ochronnych. Jak przypominają eksperci, mrożenie cen energii kosztowało budżet około 83 miliardów złotych. Teraz rachunek, choć w innej formie, zaczynają płacić sami odbiorcy. Dla wielu Polaków to bolesna lekcja, że decyzje sprzed lat mogą dziś bardzo drogo kosztować.

Wybór Redakcji
Klienci tego banku stracą. Zmiany już w marcu
Klienci tego banku stracą. Zmiany już w marcu
Samochód policyjny
Ogromna tragedia, nie żyje niemowlę. Służby zabezpieczyły nawet butelkę
Poczta Polska wydała pilny komunikat. Miliony Polaków muszą to wiedzieć
Poczta Polska wydała pilny komunikat. Miliony Polaków muszą to wiedzieć
Ważne, Poczta Polska
Tysiące osób odciętych od gotówki. Pilny komunikat
Bankomat
Szokujące zmiany w bankomatach. Polacy są oburzeni. Zacznie się już w lutym
Ważne
ZUS z pilnym komunikatem. Dotyczy wszystkich Polaków
Wybór Redakcji
GorąceTematy.pl
Obserwuj nas na: