Polka o krok od Oscara. Jej słowa z Hollywood poruszają do łez
To może być jedna z najważniejszych nocy w jej życiu. Małgosia Turzańska, polska kostiumografka nominowana do Oscara za film „Hamnet”, stoi przed szansą na prestiżową statuetkę. Choć Hollywood stoi przed nią otworem, artystka mówi wprost - marzy przede wszystkim o chwili ciszy i odpoczynku.
- Polska nominacja w Hollywood. „To coś, czego nigdy nie zapomnę”
- „Jestem gotowa na wszystko”. Przed nią długa oscarowa noc
- Po wielkich emocjach. Czas na ciszę i odpoczynek
Polska nominacja w Hollywood. „To coś, czego nigdy nie zapomnę”
Nominacja do Oscara to dla wielu twórców spełnienie marzeń i zwieńczenie lat pracy. Dla Małgosi Turzańskiej to również moment ogromnych emocji i wzruszeń. Polska kostiumografka została doceniona za pracę przy filmie „Hamnet”, który przyniósł jej nominację w kategorii najlepsze kostiumy. To wyróżnienie stawia ją w gronie światowej czołówki artystów filmowych.
W rozmowie udzielonej w Hollywood, RMF FM, podkreślała, że sama obecność wśród nominowanych jest dla niej czymś niezwykłym. Największą wartością tej drogi okazały się jednak relacje, jakie nawiązała z innymi współnominowanymi artystkami. Jak przyznała, poznała kobiety, które, jak wierzy, pozostaną w jej życiu na długo.
Turzańska nie kryje też zachwytu atmosferą towarzyszącą gali. Chaos, tempo wydarzeń, światła fleszy i nieustanne rozmowy - wszystko to tworzy rzeczywistość, która dla wielu jest niedostępna. Dla niej stała się codziennością ostatnich tygodni. Jak mówi, nie spodziewała się aż takiej intensywności, ale odbiera ją jako doświadczenie jedyne w swoim rodzaju.
„Jestem gotowa na wszystko”. Przed nią długa oscarowa noc
Choć przed nią wielki wieczór, Turzańska zachowuje dystans do rywalizacji. Wprost przyznaje, że w jej ocenie statuetkę mógłby otrzymać ktoś inny. Taka postawa pokazuje nie tylko pokorę, ale i świadomość, jak wysoki poziom reprezentują wszystkie nominowane produkcje.
Artystka zapowiada, że jest przygotowana na każdy scenariusz. Podkreśla, że oscarowa noc będzie długa i pełna napięcia, jednak stara się podejść do niej z wewnętrznym spokojem. Niezależnie od wyniku, sama nominacja już teraz stanowi dla niej ogromne wyróżnienie i dowód uznania dla jej pracy.
Zobaczymy, co się będzie działo. Jestem gotowa, gotowa na wszystko. Myślę, że noc będzie długa, ale też już bardzo się cieszę na poniedziałek i na leżenie przed basenem i niemówienie niczego. I po prostu tylko odpoczynek - zaznaczyła.
W Hollywood towarzyszy jej najbliższa rodzina - mama i brat. Ich obecność daje jej poczucie stabilności w środku medialnego zgiełku. Jak zaznacza, wspólne przeżywanie tej chwili jest dla niej równie ważne jak sama gala. To moment, który, niezależnie od rezultatu, zapisze się w historii jej życia.
Po wielkich emocjach. Czas na ciszę i odpoczynek
Choć świat filmowy skupia się na nagrodach i czerwonym dywanie, sama Turzańska mówi otwarcie o zmęczeniu. Wielomiesięczna promocja filmu, liczne wywiady i wydarzenia branżowe sprawiły, że dziś marzy przede wszystkim o odpoczynku.
Po gali planuje chwilę wytchnienia - ciszę, spokój i oderwanie od medialnego szumu. Przyznaje, że najbardziej czeka na moment, gdy będzie mogła po prostu odpocząć, bez konieczności odpowiadania na kolejne pytania.
Niezależnie od tego, czy statuetka trafi w jej ręce, już dziś jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych polskich twórczyń w Hollywood. Jej nominacja to nie tylko osobisty sukces, ale także dowód na to, że polscy artyści coraz śmielej zaznaczają swoją obecność na światowej scenie filmowej.