Popularna gwiazda "Barw szczęścia" wyznała, że zmaga się z nowotworem. Ujawniła, w jakim jest stanie
Marta Nieradkiewicz, znana z "Barw szczęścia" i "Trzy miłości", wyznała w rozmowie z Moniką Olejnik, że walczy z nowotworem. Aktorka opowiedziała o trudnych chwilach, poczuciu wstydu, ale też wsparciu, które dodaje jej sił do walki o zdrowie.
Początek dramatycznej diagnozy
Marta Nieradkiewicz, którą widzowie pokochali dzięki rolom w takich produkcjach jak "Barwy szczęścia", "Lęk" czy "Trzy miłości", zdecydowała się opowiedzieć o swojej walce z chorobą nowotworową. W wywiadzie z Moniką Olejnik aktorka przyznała, że początkowo nie mogła uwierzyć w diagnozę.
„Początkowo nie mogłam w to uwierzyć, to był dla mnie szok, bo myślałam, że takie rzeczy mnie nie dotyczą” – mówiła Nieradkiewicz. Sama odkryła guz podczas samobadania, co dodatkowo wstrząsnęło jej świadomością zdrowotną.
Dziennikarka TVN24 przypomniała również swoją własną walkę z rakiem, podkreślając, jak ważna jest otwartość w rozmowie o chorobie. „Zagrałyśmy razem w filmie 'Lęk'. To, co mnie spotkało, wydarzyło się przed obejrzeniem tego filmu – rak piersi. Jesteśmy siostrami” – mówiła Olejnik, wyraźnie wzruszona.

Wstyd, spojrzenia innych i siła wsparcia
Marta Nieradkiewicz przyznała, że walka z chorobą nie była tylko fizycznym, ale i emocjonalnym wyzwaniem. Aktorka mówiła o poczuciu wstydu i sugestiach, by „nie pokazywać się w takiej formie”.
„Był moment, że czułam się zawstydzona, że mnie spotkała ta choroba. Nie chodziłam w peruce, były spojrzenia, które się ode mnie odwracały, ale było też wiele wspaniałych gestów, które dały mi ogromną siłę, żeby iść dalej” – wyznała Nieradkiewicz.
To pokazuje, że nawet osoby publiczne, przyzwyczajone do obecności w mediach, mogą odczuwać presję otoczenia, gdy stają w obliczu poważnej choroby. Wsparcie rodziny, przyjaciół i fanów stało się dla niej nieocenionym źródłem siły w trudnych chwilach.
Jak dziś wygląda życie Marty Nieradkiewicz
Od września 2025 roku na profilu aktorki na Instagramie nie pojawiły się nowe zdjęcia, co może świadczyć o tym, że skupia się przede wszystkim na leczeniu i regeneracji sił. Marta podkreśla jednak, że dzisiejsza medycyna daje nadzieję na powrót do zdrowia, a ona sama przyjmuje swoją sytuację z odwagą i determinacją.
„Ja sama sobie tego guza wymacałam… Wiem też, że dzisiaj medycyna jest w zupełnie innym punkcie” – mówi aktorka. Jej szczerość i otwartość pokazują, że choroba, choć trudna, nie musi odbierać godności ani determinacji do życia.
Marta Nieradkiewicz stała się symbolem odwagi i inspiracją dla osób, które zmagają się z podobnymi problemami zdrowotnymi. Jej historia przypomina, jak ważne jest mówienie o chorobie, akceptacja własnych emocji i korzystanie z wsparcia bliskich.