Pracownica Biedronki pokazała, co zostawiają klienci w sklepie. Włos się jeży na głowie!
Ewelina pracuje w Biedronce i postanowiła pokazać internautom, co naprawdę zostawiają klienci w sklepach. Na filmiku TikTok znalazły się porzucone produkty spożywcze i chemiczne, które normalny człowiek… wolałby nie widzieć. Niektóre historie przyprawiają o dreszcze!
Wideo, które wstrząsnęło siecią
„Co zostawiają klienci, aby się nam czasem nie nudziło” – tak zatytułowała swój filmik Ewelina, pracownica Biedronki. Na nagraniu widzimy m.in.:
- pączka w reklamówce leżącego na czekoladkach,
- opakowanie kisielu rzucone pomiędzy orzeszki ziemne,
- butelkę z wodą postawioną obok płynów do prania.
Filmik natychmiast wywołał falę komentarzy. Internauci nie mogli uwierzyć w brak wyobraźni klientów. Wideo stało się też pretekstem do rozmowy o tym, co dzieje się z produktami porzuconymi w sklepie.
Co dzieje się z porzuconym jedzeniem?
Jedna z osób w komentarzach zapytała, co dokładnie dzieje się z takim pączkiem, który wylądował w przypadkowym miejscu w sklepie. Ewelina wytłumaczyła, że ze względów bezpieczeństwa żywności, każdy produkt pobrany z ekspozycji i nieprzeznaczony do sprzedaży musi zostać opisany na straty i wyrzucony. Potwierdziła to sieć Biedronka:
- produkty wymagające ciągu chłodniczego (np. mrożonki, jogurty) wycofywane są z obrotu, jeśli znajdą się poza kontrolowaną temperaturą,
- pieczywo luzem, pączki i inne produkty spożywcze pobrane przez klienta i odłożone lub zwrócone, nie mogą być ponownie sprzedawane,
- zaleca się, aby klienci odkładali produkty chłodnicze na miejsce, z którego je wzięli – ogranicza to straty żywności.
Jak tłumaczy Marta Śmiałek, specjalistka ds. komunikacji Biedronki:
„Produkty pobrane z ekspozycji nie mogą być ponownie sprzedawane ze względu na higienę i bezpieczeństwo konsumenta. Dotyczy to również dekorowanych pączków i innych wypieków, które mogły ulec uszkodzeniu.”
Historia innych pracowników – dramat w sklepie
Internauci i pracownicy handlu podzielili się swoimi doświadczeniami:
- Patrycja, obsługująca ladę z owocami morza, opisała klientkę, która wzięła wędzone krewetki za 16,99 zł/100 g, a potem zostawiła je na półce z chemią gospodarczą, uznając, że i tak ich nie potrzebuje. Towar finalnie trafił do kosza.
- Inna pracownica przytoczyła historię klienta zostawiającego „wątróbkę z lady mięsnej za pampersami na części drogeryjnej”.
- Jeszcze inna relacja mówiła o ćwiartkach kurczaka zakopanych w ziemniakach.
Te historie pokazują, że dla pracowników sklepu porzucone produkty to codzienny problem, który często budzi obrzydzenie i frustrację.
Biedronka przypomina, że od 2016 roku prowadzi program przeciwdziałania marnowaniu żywności, w ramach którego produkty nadające się do konsumpcji trafiają do organizacji charytatywnych. W 2024 roku sieć przekazała ponad 10 tys. ton żywności o wartości około 140 mln zł.
Niektóre zachowania klientów rzeczywiście włos jeżą na głowie, ale dzięki ścisłym procedurom Biedronki produkty porzucone nie trafiają ponownie do sprzedaży, a część żywności zostaje przekazana potrzebującym. Warto jednak pamiętać – odkładając produkt na miejsce, każdy może ograniczyć straty i pomóc pracownikom sklepu.