Protest przeciwko Strefie Czystego Transportu. Setki osób wyszły na ulice mimo mrozu
Kilkaset osób protestowało w Krakowie przeciwko Strefie Czystego Transportu, która zaczęła obowiązywać 1 stycznia. Mimo mroźnej pogody przeciwnicy nowych przepisów zgromadzili się przed budynkiem ZDMK oraz Muzeum Narodowym, zarzucając władzom miasta dyskryminację kierowców posiadających starsze samochody.
- Mróz nie zniechęcił przeciwników nowych przepisów
- Protesty w różnych punktach miasta
- Jakie zasady obowiązują w Strefie Czystego Transportu
Mróz nie zniechęcił przeciwników nowych przepisów
Mimo mroźnej pogody w sobotę (10 stycznia) w Krakowie odbył się protest przeciwko Strefie Czystego Transportu, która zaczęła obowiązywać 1 stycznia. Przed budynkiem Zarządu Dróg Miasta Krakowa zgromadziło się kilkaset osób, sprzeciwiających się nowym zasadom wjazdu do centrum miasta. Wśród protestujących byli nie tylko mieszkańcy Krakowa, ale również osoby z okolicznych miejscowości, które na co dzień dojeżdżają do pracy lub szkoły. Część uczestników przyniosła ze sobą polskie flagi oraz transparenty krytykujące decyzję władz miasta.
W rozmowach z reporterami RMF FM protestujący podkreślali „poczucie krzywdy” oraz „różnicowanie ludzi” poprzez wprowadzenie przepisów, które, ich zdaniem, uderzają przede wszystkim w osoby mniej zamożne, posiadające starsze samochody. Uczestnicy wskazywali, że SCT w obecnym kształcie ogranicza swobodę poruszania się i utrudnia codzienne funkcjonowanie wielu rodzin.
Organizatorzy zapowiadali, że protest nie jest jednorazowym wydarzeniem, a sprzeciw wobec strefy będzie wyrażany także w kolejnych tygodniach. Demonstracja miała spokojny charakter, jednak emocje były wyraźnie odczuwalne, szczególnie wśród osób, które od 1 stycznia realnie straciły możliwość wjazdu do centrum Krakowa swoimi pojazdami.
Protesty w różnych punktach miasta
Sobotni sprzeciw wobec Strefy Czystego Transportu nie ograniczył się wyłącznie do siedziby ZDMK. Równolegle grupa przeciwników SCT zebrała się również przed Muzeum Narodowym w Krakowie, co miało podkreślić skalę niezadowolenia społecznego. Protestujący podnosili argumenty dotyczące braku wystarczających konsultacji społecznych oraz zbyt szybkiego wprowadzenia restrykcyjnych regulacji.
Ich zdaniem miasto nie zapewniło odpowiednich alternatyw dla osób korzystających z samochodów, zwłaszcza mieszkańców gmin ościennych, gdzie transport publiczny jest mniej rozwinięty. W wypowiedziach pojawiały się także obawy o przyszłość. Uczestnicy protestu wskazywali, że zapowiedziany wzrost opłat w kolejnych latach może jeszcze bardziej pogłębić problem. Przypominali, że obecnie kierowcy niespełniający norm mogą wykupić wjazd do strefy, jednak docelowo w 2029 roku opłaty zostaną zniesione, a wjazd starszymi samochodami będzie całkowicie zakazany.
Zdaniem protestujących takie rozwiązanie oznacza wykluczenie komunikacyjne części mieszkańców regionu. W trakcie zgromadzeń wielokrotnie powtarzano postulaty o zmianę lub zawieszenie przepisów oraz ponowne przeanalizowanie skutków SCT dla lokalnej społeczności i gospodarki miasta.
Jakie zasady obowiązują w Strefie Czystego Transportu?
Strefa Czystego Transportu zaczęła obowiązywać 1 stycznia na większości terytorium Krakowa, w przybliżeniu na obszarze wewnątrz IV obwodnicy. Zgodnie z uchwałą, bezpłatny wjazd do strefy mają jedynie pojazdy spełniające określone normy emisji spalin.
W przypadku samochodów benzynowych i z instalacją LPG wymagane jest co najmniej spełnienie normy Euro 4 lub rok produkcji nie wcześniejszy niż 2005. Dla pojazdów z silnikiem Diesla przepisy są bardziej restrykcyjne - auta osobowe i ciężarowe muszą spełniać normę Euro 6, a w przypadku kryterium wieku chodzi o produkcję od 2014 roku dla samochodów osobowych i od 2012 roku dla ciężarowych.
Kierowcy, których pojazdy nie spełniają tych wymagań, mogą obecnie wykupić wjazd do SCT. Opłata godzinowa wynosi 2,5 zł, dzienna 5 zł, a miesięczna 100 zł za przebywanie na terenie strefy. Miasto zapowiada jednak stopniowe podnoszenie opłat w kolejnych latach, co ma zachęcać do wymiany pojazdów na nowsze i mniej emisyjne. Te właśnie zapisy stały się głównym powodem protestów i źródłem narastających napięć społecznych wokół SCT w Krakowie.