Przechodnie w Krakowie zrobili coś, czego nikt się nie spodziewał. To nagranie podbija internet na całym świecie
Polska znów znalazła się w centrum uwagi światowego internetu. Nagranie z Krakowa w błyskawicznym tempie obiega media społecznościowe od Europy po USA. Wszystko przez grupę zwykłych przechodniów, którzy… własnymi rękami przesunęli samochód blokujący tramwaj. Internauci nie mogą uwierzyć w to, co zobaczyli.
- Samochód zablokował tramwaj. Nerwy rosły z minuty na minutę
- „Polska siła!” – przechodnie wzięli sprawy w swoje ręce
- Internet oszalał. Lawina komentarzy z całego świata
Samochód zablokował tramwaj. Nerwy rosły z minuty na minutę
Do zdarzenia doszło w centrum Krakowa, w godzinach, gdy ruch jest największy. Na jednym z nagrań widać tramwaj stojący bezradnie na torach. Powód? Samochód osobowy zaparkowany tak niefortunnie, że całkowicie zablokował przejazd. Motorniczy nie miał jak ruszyć, a za nim szybko ustawił się sznur kolejnych tramwajów.
Pasażerowie byli coraz bardziej poirytowani. Minuty mijały, a kierowcy auta nigdzie nie było. W takich sytuacjach zwykle wzywa się policję albo czeka na lawetę. Tym razem jednak wydarzyło się coś, czego nikt się nie spodziewał.
Świadkowie mówią, że najpierw były nerwowe spojrzenia, potem krótkie rozmowy między przechodniami. I nagle ktoś rzucił hasło, które zmieniło bieg wydarzeń.
„Polska siła!” – przechodnie wzięli sprawy w swoje ręce
Na nagraniu widać, jak kilku mężczyzn podchodzi do zaparkowanego auta. Chwila zastanowienia, szybkie ustawienie się przy bokach pojazdu i… poszło. Samochód został uniesiony i przesunięty na tyle, by tramwaj mógł bezpiecznie przejechać.
Cała akcja trwała kilkanaście sekund. Bez krzyków, bez agresji, bez niszczenia mienia. Czysta współpraca i zaskakująca determinacja. Gdy tramwaj ruszył, na twarzach ludzi pojawiły się uśmiechy, a niektórzy zaczęli bić brawo.
Ktoś nagrał wszystko telefonem. I właśnie ten film sprawił, że Kraków znów trafił na czołówki internetowych portali i do serwisów społecznościowych na całym świecie.
Internet oszalał. Lawina komentarzy z całego świata
Nagranie w kilka godzin zdobyło setki tysięcy wyświetleń. Potem były już miliony. Internauci komentują bez opamiętania. „Tylko w Polsce!”, „To się nazywa teamwork”, „Europejski odpowiednik Avengersów” – piszą użytkownicy z USA, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii czy Japonii.
Wielu chwali pomysłowość i zdecydowanie Polaków. Inni żartują, że to „ukryta supermoc narodu”, a jeszcze inni zastanawiają się, czy takie zachowanie byłoby możliwe w ich kraju. Są też głosy ostrzegające, że to niebezpieczne i że takie sprawy powinny załatwiać służby.
Jedno jest pewne: film z Krakowa wywołał globalną dyskusję. O obywatelskiej inicjatywie, o granicach rozsądku, ale też o zwykłej ludzkiej solidarności.
Polska po raz kolejny pokazała, że potrafi zaskakiwać. A Kraków – że nawet zwykły dzień na ulicy może zamienić się w viral, o którym mówi cały świat.