Przerażająca wizja Jackowskiego. Na ten rok przewidział konflikt na skalę światową
Niepokojące słowa znanego jasnowidza ponownie elektryzują opinię publiczną. Krzysztof Jackowski mówi o nadchodzącym przełomie, który ma zmienić porządek świata. W jego najnowszej wizji pojawia się wojna, mobilizacja i konkretna data, która – jak twierdzi – może okazać się punktem bez powrotu.
- Kim jest Krzysztof Jackowski?
- Ponura wizja Jackowskiego
- Jasnowidz wprost o konflikcie
Kim jest Krzysztof Jackowski?
Krzysztof Jackowski to postać dobrze znana w polskim środowisku ezoterycznym i medialnym. Mieszka w Człuchowie i od wielu lat dzieli się swoimi wizjami przyszłości, publikując je przede wszystkim na kanale YouTube oraz za pośrednictwem mediów społecznościowych. Według relacji z artykułu portalu ESKA.pl, Jackowski zdobył rozgłos dzięki swojemu rzekomemu trafieniu w kilku kluczowych wydarzeniach, chociaż jego wypowiedzi od lat budzą kontrowersje i sceptycyzm wśród ekspertów.
W swojej najnowszej relacji jasnowidz otwarcie mówił o możliwym „przesileniu światowym”, które trudno nazwać konfliktem regionalnym. Jak zaznacza, przeciwieństwem ogólnej narracji jest fakt, że konflikt jaki może nadejść, nie będzie mieć jednego frontu — nie ograniczy się do np. Polski, Czech, Słowacji czy Niemiec, lecz będzie rozproszony w wielu punktach globu, opisywany przez niego jako możliwość wojny światowej.
Jackowski w swoich wypowiedziach często mówi o tym, co nazwał „globalnym przesileniem” — to nie tylko działania zbrojne, ale zmiany społeczne, polityczne i gospodarcze, które jego zdaniem mogą wstrząsnąć światem. W rozmowie ze swoimi widzami przywołuje przeszłe przewidywania, jak np. rzekome trafnie przewidziany krach bankowy z 2008 roku oraz związane z pandemią obawy społeczne, które — jego zdaniem — potwierdziły jego wizje.
Choć krytycy Jackowskiego uważają wiele z jego wizji za ogólne lub niedokładne, to jednak jego przekaz stale przyciąga uwagę dużej publiczności. W tym kontekście jego najnowsze ostrzeżenia o eskalacji działań zbrojnych są szczególnie szeroko komentowane.
Ponura wizja Jackowskiego
W publikowanym artykule Jackowski wyraźnie podkreśla, że według niego świat stoi u progu bardzo poważnych zmian, które mogą doprowadzić do nasilenia działań wojskowych. W swojej transmisji na YouTube stwierdził, że jest przekonany o możliwym rozpoczęciu bardzo pogłębionych działań zbrojnych nie później niż do 2028 roku, stanowiących — w jego ocenie — swego rodzaju punkt krytyczny dla bezpieczeństwa międzynarodowego. Jackowski mówił wprost:
Dopiero stoimy przed III wojną światową. Tak jak mówiłem, do 2028 roku sytuacja będzie taka, że w każdej chwili możemy spodziewać się bardzo pogłębionych działań zbrojnych na świecie. Warto jednak nie skupiać się na podziale: tu Polska, tam Czechy, tam Słowacja czy Niemcy. To nie jest konflikt regionalny – to przesilenie światowe, możliwość wojny światowej.
Jasnowidz zaznacza, że konflikt, o którym mówi, nie będzie typowym starciem jednego frontu przeciwko drugiemu, lecz będzie charakteryzować się licznymi, lokalnymi punktami zapalnymi rozrzuconymi po różnych regionach świata. To podejście — jak sam twierdzi — różni tę możliwą przyszłość od konfliktów dotychczas znanych w historii.
Jasnowidz wprost o konflikcie
Ponadto według opisywanego materiału Jackowski sugeruje, że jeszcze w na początku roku może dojść do rozważań na temat mobilizacji lub nawet jej ogłoszenia w niektórych krajach Europy, co — jego zdaniem — może być wstępem do większych działań wojskowych. Ostrzega również przed możliwymi zamieszkami lub znaczącymi wstrząsami społecznymi jeszcze przed rokiem 2028.
Biorąc pod uwagę nasz region – Polskę – nie czuję bezpośrednich działań wojennych, ale czuję, że w pewnym momencie ludzie z niektórych części Polski mogą uciekać. To poczucie mam od 2008 roku, kiedy bezbłędnie przewidziałem krach bankowy 15 września 2008. Wtedy powiedziałem córce, że to doprowadzi do wielkiej wojny na świecie. Mówiłem, że przed tą wojną ludzie w Polsce i Europie będą bali się oddychać. To się potwierdziło podczas pandemii, kiedy ludzie naprawdę bali się cudzych oddechów, nosili maseczki – to był lęk przed oddychaniem - przypomina Jackowski.
Choć są to wizje oparte na subiektywnych odczuciach jasnowidza, to ich powtarzalność i skala, jaką im nadaje, sprawiły, że temat ten zyskał rozgłos zarówno w mediach, jak i wśród szerokiego grona internautów analizujących możliwe scenariusze przyszłości tym bardziej, że w wizjach Jackowskiego pojawiają się również wątki masowych tragedii:
Widzę, że może dojść do jakiegoś wielkiego wypadku autokarowego w Niemczech, ale to jeszcze niepewne - mówi znany wróż. (…) Wyolbrzymiłem to trochę, ale następnego dnia media podały o zaniku radiowym w Australii i południowo-wschodniej Azji. To impuls, który wyczułem idealnie - mówi Jackowski.