Przerażające chwile na pokładzie samolotu. 10-latek przestał oddychać. Polka wkroczyła do akcji
Lot, który miał być spokojną podróżą, zamienił się w scenę walki o życie. Na pokładzie samolotu linii SkyUp Airlines doszło do dramatycznych wydarzeń – dziesięcioletni chłopiec nagle przestał oddychać. Wśród przerażonych pasażerów znalazła się jednak osoba, która zachowała zimną krew. Pani Klaudia z Żandarmeria Wojskowa bez wahania ruszyła na pomoc. Jej szybka i profesjonalna reakcja uratowała dziecku życie.
Dramat w powietrzu. Chłopiec przestał oddychać
To miał być zwyczajny rejs. Pasażerowie zajęli swoje miejsca, samolot wzbił się w powietrze, a na pokładzie panowała spokojna atmosfera. Nikt nie spodziewał się, że już wkrótce rozegrają się tam sceny jak z filmu akcji.
W pewnym momencie dziesięcioletni chłopiec zaczął się krztusić. Jak relacjonują świadkowie, dziecko nagle zadławiło się i zaczęło się dusić. Sytuacja rozwijała się błyskawicznie – po chwili chłopiec przestał oddychać. W kabinie wybuchła panika. Rodzice byli przerażeni, a inni pasażerowie zamarli, nie wiedząc, jak pomóc.
Na wysokości kilku tysięcy metrów nad ziemią nie ma miejsca na błąd. Każda sekunda ma znaczenie. W takich chwilach liczy się opanowanie, wiedza i zdecydowane działanie. Tego właśnie nie zabrakło jednej z pasażerek.
Natychmiastowa reakcja żołnierki
Wśród podróżnych znajdowała się pani Klaudia – żołnierka Żandarmeria Wojskowa. Gdy tylko zorientowała się, co się dzieje, natychmiast ruszyła na pomoc. Nie czekała na wezwania ani polecenia. Widząc dramatyczny stan dziecka, przystąpiła do działania.
Najpierw podjęła próbę udrożnienia dróg oddechowych. Szybko zidentyfikowała przyczynę problemu i usunęła ciało obce, które doprowadziło do zadławienia. To jednak nie wystarczyło – chłopiec wciąż nie oddychał.
Wtedy pani Klaudia rozpoczęła resuscytację krążeniowo-oddechową. Na oczach przerażonych pasażerów wykonywała kolejne uciśnięcia klatki piersiowej i oddechy ratownicze. W kabinie panowała cisza przerywana jedynie instrukcjami i płaczem bliskich dziecka.
Mijały kolejne, niezwykle długie minuty. W takich chwilach czas zdaje się zatrzymywać. W końcu stało się to, na co wszyscy czekali – chłopiec odzyskał oddech. Jego funkcje życiowe zaczęły wracać do normy. Na pokładzie rozległ się wyraźny oddech ulgi.
Dzięki profesjonalizmowi, wiedzy medycznej i ogromnej determinacji polskiej żołnierki tragedii udało się zapobiec. Bez jej reakcji ta historia mogła zakończyć się zupełnie inaczej.
Oficjalne podziękowania i nagroda
Bohaterska postawa pani Klaudii nie przeszła bez echa. Władze SkyUp Airlines skierowały do niej oficjalny list z podziękowaniami. Podkreślono w nim jej uważność, odpowiedzialność oraz współczucie, które okazała dziecku i jego rodzinie w dramatycznej sytuacji.
Również przełożeni żołnierki nie kryli dumy. Komendant Główny Żandarmeria Wojskowa, płk Tomasz Kazjer, osobiście pogratulował pani Klaudii postawy godnej munduru. W dowód uznania została wyróżniona nagrodą finansową.
Ta historia pokazuje, jak ogromne znaczenie ma odpowiednie przeszkolenie i gotowość do działania w każdej sytuacji – nawet kilka kilometrów nad ziemią. Dla uratowanego chłopca i jego rodziny pani Klaudia już na zawsze pozostanie bohaterką. A dla wielu pasażerów tego lotu – symbolem odwagi i profesjonalizmu w najtrudniejszych chwilach.