Wydarzenia Gwiazdy Finanse Zdrowie
Obserwuj nas na:
GorąceTematy.pl > Zdrowie > "Przyjechałam zdrowa, wyjeżdżam chora". Popularne polskie sanatorium w tarapatach
Kamil  Świętek
Kamil Świętek 19.11.2025 13:10

"Przyjechałam zdrowa, wyjeżdżam chora". Popularne polskie sanatorium w tarapatach

"Przyjechałam zdrowa, wyjeżdżam chora". Popularne polskie sanatorium w tarapatach
Fot. Canva

Sanatoria kojarzą się mnogim z miejscem ciszy, regeneracji i odnowy biologicznej. Ale nie wszędzie warunki odpowiadają tej sielankowej wizji. W jednym z najbardziej znanych ośrodków uzdrowiskowych w Polsce kuracjusze biją na alarm — zamiast wyciszenia trafiają na remonty, hałas i zagrożenie dla zdrowia.

Popularny uzdrowiskowy kurort, ale zaskakujące zaniedbania

Dla wielu osób sanatorium to nie tylko szansa na turnus rehabilitacyjny — to przede wszystkim ucieczka od codziennych trosk. Kuracjusze planują spacery, zabiegi lecznicze, relaks w spokojnym otoczeniu. W teorii uzdrowiska to miejsca, gdzie regeneruje się ciało, a oddech i kondycja poprawiają się z każdym dniem. W praktyce jednak nie zawsze wszystko wygląda tak, jak w folderach reklamowych — a oczekiwania, zwłaszcza w renomowanych ośrodkach, bywają bardzo wysokie.

Tymczasem jeden z najbardziej rozpoznawalnych ośrodków — sanatorium Równica w Ustroniu — zbiera krytyczne opinie od kuracjuszy. To kurort o ugruntowanej pozycji, znany z szerokiej bazy zabiegowej i atrakcyjnego położenia górskiego, korzystający z zaufania zarówno pacjentów NFZ, jak i osób opłacających pobyt prywatnie. 

Jednak z relacji pojawiających się w mediach społecznościowych wynika, że w trakcie pobytu warunki mogą być znacznie gorsze, niż się spodziewano. Kuracjusze podkreślają nie tylko remonty, ale także przeciągi, trudności w poruszaniu się po obiekcie i brak spójnych standardów w zakwaterowaniu. 

To szczególnie niepokojące, ponieważ wielu pacjentów przyjeżdża do sanatorium, żeby wrócić do sił — a trafia na problemy, które mogą pogarszać stan zdrowia zamiast go poprawiać.

Dramat jednego turnusu

Sercem całej afery jest wpis jednej z kuracjuszek, publikowany na grupie „Sanatoria — prywatne i z NFZ, turnusy rehabilitacyjne, wszystkie informacje”. Opisała swój pobyt z żalem i oburzeniem, mówiąc wprost:

Przyjechałam zdrowa, wyjeżdżam chora - czytamy.
 

Według jej relacji, przez cały turnus trwał intensywny remont klatki schodowej: kucie ścian, wiercenie, wiszące nad głowami kable, kurz i porozrzucane materiały budowlane. Co gorsza, pacjenci poruszający się na kulach lub na wózkach musieli lawirować między przeszkodami, co — jej zdaniem — było nie tylko uciążliwe, ale wręcz niebezpieczne. 

Do tego dochodziły inne utrudnienia: bardzo trudny dostęp do jadalni — kilka tysięcy kroków dziennie, co dla starszych osób było poważnym wyzwaniem. Korytarze miały przeciągi, a pacjenci po zabiegach, kaszlący i „smarkający”, gromadzili się na wspólnych przestrzeniach, co według autorki wpisu mogło negatywnie wpływać na rekonwalescencję. 

Dodatkowo warunki zakwaterowania w pokojach budziły zastrzeżenia — pojawiły się uwagi o słabym standardzie, a jednym z kuriozytetów miała być opłata do 200 zł za trzy tygodnie za telewizję w pokoju. W skrócie: to nie miał być spokojny turnus lecz koszmar – zamiast zdrowia, kuracjuszka wróciła z bólem i frustracją.

Rozgłos, reakcje i pytania o standardy

Wpis kuracjuszki wywołał prawdziwą burzę — pod nim pojawiły się dziesiątki komentarzy od innych osób, które potwierdzają podobne problemy. Niektórzy piszą, że „remonty na okrągło” są normą, a hałas rozpoczyna się o 6 rano i trwa do późnych godzin popołudniowych. 

"Przyjechałam zdrowa, wyjeżdżam chora". Popularne polskie sanatorium w tarapatach
Sanatoria - prywatne i z NFZ, turnusy rehabilitacyjne wszystkie informacje/Facebook

Z drugiej strony są i głosy obronne: część kuracjuszy broni sanatorium, przekonując, że baza zabiegowa działa sprawnie, a personel stara się pomagać najbardziej potrzebującym. Są też opinie, że krytyczne głosy są potrzebne — by wymusić zmiany i podnieść jakość pobytów.

Tymczasem sprawa rzuca światło na szerszy problem: czy sanatoria, które reklamują się jako oazy zdrowia, są w rzeczywistości odpowiednio przygotowane, by zapewnić godne warunki osobom starszym, chorym i słabszym fizycznie?

Wybór Redakcji
Samolot
Polacy lekceważą komunikaty. Pilny apel MSZ ws. lotów
Zawał, karetka, choroba
Przy takim ciśnieniu możesz mieć zawał. Jeśli go widzisz, natychmiast dzwoń po karetkę
Apteka
Paraliż w aptekach! Trwa awaria systemu. Poważne utrudnienia dla chorych
Polska flaga
Pilny komunikat polskiego ministerstwa! Awaria w całej Polsce
Gabinet lekarski
Alarm lekarzy! Poradnie mogą zamknąć drzwi jeszcze przed wakacjami. Pacjenci zapłacą cenę
Alert RCB
Pilny alert RCB dla tego regionu. Specjaliści radzą nie wychodzić z domu dla własnego zdrowia
Wybór Redakcji
GorąceTematy.pl
Obserwuj nas na: