Radna PiS oskarżona o znęcanie się nad mężem. Sąd zadecydował
Radna powiatowa PiS z Proszowic pod Krakowem, Lidia B., otrzymała zakaz zbliżania się do męża oraz nakaz opuszczenia wspólnego domu. Polityk jest podejrzana o wieloletnie znęcanie się nad małżonkiem – zarówno fizyczne, jak i psychiczne. Informację o zastosowaniu środków zapobiegawczych podał dziennikarz Radia Zet, Przemysław Taranek.
Zakaz zbliżania się i nakaz opuszczenia domu
Jak podał Przemysław Taranek, Lidia B., radna powiatowa PiS z Proszowic, usłyszała dzisiaj decyzję sądu o zakazie zbliżania się do męża i nakaz opuszczenia wspólnego mieszkania. Środki zapobiegawcze mają chronić jej małżonka przed dalszą przemocą.
Dziennikarz zaznaczył, że wcześniej sąd odmówił przedłużenia tymczasowego aresztowania radnej. Oznacza to, że choć Lidia B. była wcześniej zatrzymana, teraz sąd zdecydował o zastosowaniu łagodniejszego środka – zakazu kontaktu z mężem i obowiązku opuszczenia domu.
Pięć lat przemocy w rodzinie radnej
Sprawa Lidii B. ujrzała światło dzienne już w sierpniu 2025 r., kiedy prokuratura postawiła jej zarzuty przemocy wobec męża. Śledczy ustalili, że radna miała znęcać się nad małżonkiem od co najmniej pięciu lat – zarówno psychicznie, jak i fizycznie.
Kilka dni przed aresztowaniem między Lidą B. a jej mężem doszło do poważnej awantury. W jej trakcie radna miała użyć noża, raniąc mężczyznę w udo. To zdarzenie przyspieszyło decyzję prokuratury o zatrzymaniu polityk.
Sąsiedzi i znajomi rodziny mówią o napiętej atmosferze w domu radnej od wielu lat. Według nich konflikty między małżonkami były na porządku dziennym, a krzyk i awantury były słyszalne z zewnątrz.
Zarzuty i wcześniejszy pobyt w areszcie
Lidii B. postawiono zarzuty znęcania się nad mężem – zarówno fizycznego, jak i psychicznego – oraz spowodowania lekkiego uszkodzenia ciała. W sierpniu 2025 r. trafiła na trzy miesiące do aresztu, po czym wyszła na wolność.
Decyzja o zakazie zbliżania się do męża i nakazie opuszczenia domu jest kolejnym krokiem w śledztwie. Jak informuje prokuratura, środki te mają zapewnić bezpieczeństwo pokrzywdzonemu oraz umożliwić dalsze prowadzenie postępowania w sprawie.
Sprawa Lidii B. odbiła się szerokim echem w mediach lokalnych i ogólnopolskich, wywołując falę komentarzy dotyczących przemocy w rodzinach osób publicznych. W najbliższych tygodniach możliwe są kolejne przesłuchania i decyzje sądu dotyczące dalszych środków zapobiegawczych wobec radnej.