Rakieta może spaść na terenie Polski. RCB wydało pilny komunikat
Najpierw był niepokój, potem cisza, a teraz znów pojawił się sygnał ostrzegawczy. Instytucje państwowe wydały komunikat, w którym informują o sytuacji rozwijającej się wysoko ponad naszymi głowami.
- Oficjalny komunikat i apel do obywateli
- Głos ekspertów i powrót wspomnień sprzed roku
- Czym jest obiekt i czy jest się czego obawiać?
Oficjalny komunikat i apel do obywateli
W ostatnich godzinach Rządowe Centrum Bezpieczeństwa opublikowało informację, która szybko obiegła media i serwisy społecznościowe. Dotyczy ona przewidywanego wejścia w atmosferę fragmentu obiektu kosmicznego, którego trasa może przebiegać nad częścią Europy, w tym także nad terytorium Polski.
RCB powołuje się na dane Polska Agencja Kosmiczna, według których zjawisko może nastąpić 30 stycznia w szerokim przedziale czasowym - od wczesnych godzin porannych aż do popołudnia. W komunikacie podkreślono, że są to prognozy szacunkowe i mogą ulec zmianie wraz z napływem nowych danych.
Śledź komunikaty POLSA — zaapelowało RCB, zaznaczając, że sytuacja jest analizowana na bieżąco.
W przeciwieństwie do podobnych zdarzeń z przeszłości, tym razem działania informacyjne uruchomiono z wyprzedzeniem. Służby pozostają w stałym kontakcie, a obywatele są informowani w czasie rzeczywistym.
Głos ekspertów i powrót wspomnień sprzed roku
Sprawę nagłośnił w mediach społecznościowych popularyzator astronomii Karol Wójcicki, autor profilu „Z głową w gwiazdach”. Zwrócił uwagę, że obecna sytuacja przypomina głośny incydent z lutego ubiegłego roku, gdy doszło do niekontrolowanego wejścia w atmosferę fragmentu rakiety Falcon 9. Wówczas pojawiły się kontrowersje dotyczące przepływu informacji między instytucjami.
Tym razem rząd reaguje szybciej, a komunikaty trafiają do opinii publicznej bez opóźnień. Eksperci uspokajają jednak, że podobne zdarzenia zdarzają się regularnie i w zdecydowanej większości przypadków nie stanowią realnego zagrożenia dla ludzi. Kluczowe jest monitorowanie trajektorii i szybkie reagowanie na zmiany parametrów lotu obiektu. A lot rakiety można śledzić na żywo:
Czym jest obiekt i czy jest się czego obawiać?
Źródłem obecnych ostrzeżeń jest fragment chińskiej rakiety nośnej Zhuque-3, opracowanej przez firmę LandSpace. Rakieta wystartowała w grudniu 2025 roku, a jej drugi stopień, ważący ponad 12 ton, pozostał na wyjątkowo niskiej orbicie okołoziemskiej. To właśnie ten element ma ulec deorbitacji.
Niska orbita sprawia, że wpływ atmosfery jest silny, a dokładne przewidzenie miejsca i czasu wejścia w atmosferę bywa trudne. Trajektoria obiektu obejmuje znaczne obszary Europy, w tym region Morza Bałtyckiego. Jak jednak podkreślają specjaliści, statystycznie szansa, że szczątki spadną na obszar zamieszkany, jest znikoma. Większość takich obiektów ulega spaleniu w atmosferze, a ewentualne fragmenty trafiają do oceanów lub na tereny niezamieszkane. Służby apelują o spokój i śledzenie wyłącznie oficjalnych komunikatów, przypominając, że dezinformacja może wywoływać niepotrzebny niepokój.