Ryszard Petru przerwał milczenie. Potwierdziło się
Krótki, trzywyrazowy wpis jednego z najbardziej rozpoznawalnych polityków Polska 2050 wywołał prawdziwą burzę. Bez wyjaśnień, bez kontekstu, bez dopowiedzeń. W momencie, gdy partia zmaga się z poważnym kryzysem i kolejnymi odejściami, te słowa zabrzmiały jak zapowiedź politycznego trzęsienia ziemi. Zapytany o szczegóły, polityk odpowiedział krótko: „Na tym etapie zostawiam sam wpis”. To tylko podsyciło domysły.
Trzy słowa, które rozpaliły internet
W niedzielę (15 lutego) na platformie X pojawił się krótki komunikat Ryszarda Petru: „Czas na zmiany”. Tyle. Żadnego rozwinięcia, żadnego doprecyzowania. Wpis natychmiast przyciągnął uwagę komentatorów politycznych i sympatyków ugrupowania.
Internauci zaczęli spekulować: czy to zapowiedź odejścia z partii? A może sygnał wewnętrznej rebelii? Nie brakowało też głosów, że to początek budowy nowej inicjatywy politycznej. Atmosfera wokół Polska 2050 od tygodni jest napięta, więc każda niejednoznaczna deklaracja liderów odbierana jest jak zapowiedź przesilenia.
Dziennikarze zwrócili się do Petru z prośbą o komentarz. Odpowiedź była jednak równie lakoniczna jak sam wpis. — Na tym etapie zostawiam sam wpis — przekazał polityk. Nie odpowiedział na pytania o ewentualne zmiany personalne czy swoją przyszłość w ugrupowaniu. Brak doprecyzowania sprawił, że spekulacje tylko przybrały na sile.
Odejście posłanki i narastający konflikt
Wpis Petru nie pojawił się w próżni. Dzień wcześniej z Polska 2050 odeszła Żaneta Cwalina-Śliwowska. Jej decyzja była kolejnym sygnałem, że w ugrupowaniu narasta poważny konflikt.
Iskrą zapalną stała się uchwała Rady Krajowej, która tymczasowo zamraża zmiany personalne w partii. Dokument, określany przez część działaczy jako „pokojowy”, przez innych został nazwany „uchwałą kagańcową”. Krytycy twierdzą, że ogranicza ona wewnętrzną debatę i blokuje możliwość przetasowań w kierownictwie.
Ostre słowa padły m.in. ze strony Paulina Hennig-Kloska. Wiceprzewodnicząca partii zarzuciła przewodniczącej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, że zamiast łagodzić napięcia, doprowadziła do ich eskalacji. Jej zdaniem decyzje władz ugrupowania podniosły temperaturę sporu do granic wrzenia.
Sytuacja stała się na tyle poważna, że coraz częściej mówi się o rozłamie. W kuluarach pojawiają się informacje o grupie parlamentarzystów, którzy nie zgadzają się z obecnym kierunkiem partii.
Czy powstanie nowy klub parlamentarny?
W rozmowie z mediami Paulina Hennig-Kloska stwierdziła wprost, że „Polska 2050, do której wstępowała, niestety się skończyła”. To mocna deklaracja, która może oznaczać początek nowego etapu na scenie politycznej.
Według jej słów powstanie nowego klubu parlamentarnego jest „bardzo prawdopodobne”. Z dominującym obecnie podejściem w partii nie ma się zgadzać nawet około 20 parlamentarzystów. Gdyby zdecydowali się na wspólny krok, oznaczałoby to poważne przetasowanie w Sejmie i osłabienie dotychczasowej struktury ugrupowania.
W tym kontekście wpis Ryszarda Petru nabiera szczególnego znaczenia. Czy „czas na zmiany” to zapowiedź nowej inicjatywy? A może sygnał walki o przywództwo w ramach obecnych struktur? Na razie polityk milczy, a jego oszczędność w słowach tylko wzmacnia atmosferę niepewności.
Jedno jest pewne — w Polska 2050 trwa najpoważniejszy kryzys od miesięcy. Odejście kolejnych osób, ostre publiczne wypowiedzi i widmo rozłamu sprawiają, że przyszłość ugrupowania stoi pod znakiem zapytania. Czy wpis Petru okaże się początkiem politycznego przesilenia, czy jedynie elementem wewnętrznej gry? Odpowiedź może nadejść szybciej, niż się spodziewamy.