Polska celebrytka apeluje o pomoc dla Daniela Martyniuka! Mówi o wsparciu
Marianna Schreiber opublikowała w sieci wideo-apel, który natychmiast przyciągnął uwagę internautów i… rozpalił kolejną falę spekulacji o życiu syna Zenona Martyniuka. Celebrytka nie tylko komentuje jego ostatnie zachowania, ale – jak sama mówi – oferuje konkretną pomoc, włącznie z pieniędzmi i wsparciem medycznym. Co stoi za tą niespodziewaną „publiczną akcją ratunkową” i jak zareagowała społeczność online?
Dramat czy show? Schreiber wchodzi do gry
W nagraniu, które szybko zebrało setki udostępnień, Marianna Schreiber mówi o tym, co określa jako „wołanie o pomoc” Daniela Martyniuka. Chociaż młody celebryta od miesięcy bywa bohaterem internetowych memów, dramatyzm sytuacji – według Schreiber – jest znacznie większy.
Celebrytka podkreśla, że jego ostatnie “storiesowe odpały”, obraźliwe wpisy wobec byłych partnerek i własnej rodziny oraz coraz bardziej chaotyczne zachowania mogą wskazywać na poważne problemy zdrowotne i psychiczne. W jej słowach nie ma żartu – to alarm skierowany do szerokiej publiczności.
To wszystko, co się dzieje ostatnio w życiu Daniela Martyniuka, te wszystkie jego stories, to wszystko, te skandale, te obraźliwe słowa kierowane do jego byłych partnerek, obrażanie własnych dzieci i rodziców, to jest wołanie o pomoc - powiedziała Marianna Schreiber.
Co dalej w tej sprawie?
Apel do rodziny i publiczne zobowiązanie
Najbardziej uderzającym fragmentem nagrania jest moment, w którym Schreiber zwraca się bezpośrednio do rodziców Daniela, nie ukrywając emocji ani determinacji. Celebrytka podkreśla, że jeśli oni nie są w stanie lub nie potrafią udzielić mu odpowiedniej pomocy, ona jest gotowa wziąć sprawy w swoje ręce. Deklaruje, że zrobi wszystko, by mu pomóc – nawet jeśli oznaczałoby to konieczność podróży w inne miejsce, także poza granice kraju. Jej słowa brzmią jak wyraźny sygnał, że sytuacja jest poważna i wymaga natychmiastowego działania, a nie kolejnych medialnych deklaracji bez realnych konsekwencji.
Drodzy rodzice Daniela Martyniuka, tutaj Was oznaczam. Bardzo proszę, jeżeli Wy nie możecie pomóc swojemu synowi, to dajcie mi znać, gdzie Daniel przebywa. Ja po niego pojadę, gdziekolwiek on jest, pomogę mu - dodała.
To jednak nie wszystko. Schreiber proponuje również Martyniukowi pomoc finansową.
Jestem w stanie Ci pomóc, jeżeli chodzi o opiekę lekarską, jeżeli chodzi o pomoc medyczną, pomoc finansową, jakąkolwiek - powiedziała kobieta.
Schreiber zaznacza również, że jej wsparcie nie miałoby charakteru symbolicznego czy jednorazowego gestu. Oferuje Danielowi kompleksową pomoc: od opieki lekarskiej i medycznej, przez zabezpieczenie finansowe, aż po osobiste zaangażowanie i obecność w najtrudniejszych momentach. Jak sama podkreśla, nie chodzi tu o rozgłos, karierę ani kolejną publiczną kłótnię znanych osób. To pierwszy tak otwarty i bezpośredni apel, który – w jej ocenie – wynika z autentycznej troski o zdrowie psychiczne i przyszłość drugiego człowieka, a nie z chęci wywołania sensacji.
Co będzie dalej?
Internet patrzy i reaguje
Pod postem i w komentarzach to klasyczna mieszanka: od ironii i memów po poważne głosy wsparcia dla Schreiber i obawy o Martyniuka. W tle cały czas trwa medialny koncert jego kontrowersyjnych zachowań – od intensywnych wpisów na Instagramie, przez publikowanie prywatnych rozmów z byłą żoną, po nagrania, które zdaniem wielu świadczą o chaotycznym stanie emocjonalnym.
To, co jeszcze niedawno było kolejną odsłoną medialnej “sagi rodzinnej celebrytów”, teraz – dzięki słowom Schreiber – zaczyna być postrzegane przez wielu jako coś poważniejszego. Czy to tylko kolejny show w social media, czy rzeczywista próba pomocy? Odpowiedź może przynieść czas – a przede wszystkim… kolejne działania zainteresowanych stron.