Sprawa śmierci Ewy Tylman wraca do sądu. Będzie czwarty proces po decyzji Sądu Apelacyjnego
Po ponad dekadzie od tragicznej śmierci Ewy Tylman sprawa ponownie wraca na wokandę. Sąd Apelacyjny w Poznaniu uchylił wyrok uniewinniający Adama Z. i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. To oznacza, że proces ruszy po raz czwarty.
- Noc, która zmieniła wszystko
- Trzy uniewinnienia i apelacja
- Rodzina wciąż czeka na prawdę
Noc, która zmieniła wszystko
Do tragedii doszło w nocy z 22 na 23 listopada 2015 roku w Poznaniu. 26-letnia Ewa Tylman wracała z imprezy integracyjnej w centrum miasta razem ze swoim kolegą z pracy, Adamem Z. Około godziny trzeciej nad ranem kontakt z kobietą się urwał. Przez wiele miesięcy trwały intensywne poszukiwania. Ciało młodej kobiety odnaleziono dopiero po pół roku w rzece Warcie.
Od początku śledztwa cień podejrzeń padł na towarzyszącego jej tej nocy mężczyznę. Adam Z. w kolejnych przesłuchaniach zmieniał wersje wydarzeń - raz twierdził, że widział moment, w którym Ewa wpadła do wody, innym razem utrzymywał, że nie wie, co się stało. Kluczowym problemem w sprawie był brak jednoznacznych dowodów. Stan zwłok nie pozwolił biegłym na precyzyjne ustalenie przyczyny śmierci.
Prokuratura w pierwszych procesach oskarżała Adama Z. o zabójstwo, wskazując, że miał zrzucić kobietę ze skarpy i wrzucić do rzeki. W kolejnych etapach postępowania zmieniono kwalifikację czynu na nieudzielenie pomocy.
Trzy uniewinnienia i apelacja
W 2019, 2022 oraz w marcu 2026 roku sąd trzykrotnie uniewinnił Adama Z. Składy orzekające nie znalazły wystarczających dowodów ani na zabójstwo, ani na nieudzielenie pomocy. Obrona konsekwentnie podkreślała, że już 15 sędziów w trzech procesach uznało oskarżonego za niewinnego.
Prokuratura domagała się w ostatnim procesie kary trzech lat więzienia za nieudzielenie pomocy. Sprawa trafiła jednak do Sądu Apelacyjnego w Poznaniu, który 17 marca uchylił wyrok uniewinniający i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania przez sąd okręgowy.
Oznacza to, że postępowanie rozpocznie się ponownie - po raz czwarty. Sąd apelacyjny uznał, że sprawa wymaga ponownej analizy i oceny materiału dowodowego.
Rodzina wciąż czeka na prawdę
Dla rodziny Ewy Tylman to kolejny powrót do bolesnych wspomnień. Ojciec kobiety, Andrzej Tylman, wielokrotnie podkreślał, że od lat czeka na jedno-– na prawdę o tamtej nocy. Jeszcze przed ostatnią rozprawą apelacyjną mówił, że ma nadzieję, iż sprawiedliwość w końcu zwycięży.
Po ogłoszeniu decyzji sądu nie krył emocji.
Jestem już zmęczony - przyznał po wyjściu z sali rozpraw.
Sprawa Ewy Tylman od ponad dekady budzi ogromne zainteresowanie opinii publicznej. Brak jednoznacznych ustaleń i kolejne procesy sprawiają, że pytania o to, co naprawdę wydarzyło się nad Wartą, wciąż pozostają bez odpowiedzi. Czwarty proces ma przynieść kolejną próbę ich wyjaśnienia.