Szokujące, ile 10 lat temu zarabiali pracownicy Biedronki. Dziś nie kupisz za to nawet telefonu!
Jeszcze kilkanaście lat temu uchodziły za stabilne i atrakcyjne. Dziś wyglądają jak relikt minionej epoki. Historyczne dane o wynagrodzeniach w Biedronce pokazują, jak gwałtownie zmienił się rynek pracy w Polsce i jak szybko dawne pensje straciły realną wartość. Różnice między zarobkami sprzed lat a obecnymi stawkami robią ogromne wrażenie.
- Pensje sprzed lat, które dziś szokują
- Wyraźny wzrost po 2016 roku
- Ile dokładnie zarabia się w Biedronce w 2026 roku?
Pensje sprzed lat, które dziś szokują
W 2010 roku wynagrodzenia w sieci Biedronka wyglądały zupełnie inaczej niż obecnie. O tym, ile zarabiali pracownicy dyskontu wspomina portal DlaHandlu. Jak podaje, osoba rozpoczynająca pracę na stanowisku sprzedawcy mogła liczyć na pensję w wysokości od 1730 do 1970 zł brutto miesięcznie. Pracownicy magazynów zarabiali nieco więcej - od 1900 do 2170 zł brutto. Były to kwoty zgodne z realiami tamtych czasów, gdy płaca minimalna była znacznie niższa, a koszty życia nie rosły tak gwałtownie jak dziś.
W 2013 roku sieć podniosła minimalne wynagrodzenie do 2000 zł brutto, co oznaczało około 1360 zł netto. Wówczas była to stawka postrzegana jako atrakcyjna, zwłaszcza w porównaniu z mniejszymi sklepami czy innymi branżami usługowymi. Dla wielu pracowników była to realna poprawa sytuacji finansowej. Z dzisiejszej perspektywy trudno jednak wyobrazić sobie utrzymanie się w większym mieście przy takim dochodzie, nawet przy bardzo oszczędnym trybie życia.
Już wtedy pojawiały się dyskusje o obciążeniu pracą i nadgodzinach, jednak poziom wynagrodzeń w handlu nadal pozostawał konkurencyjny wobec innych sektorów gospodarki.
Wyraźny wzrost po 2016 roku
Rok 2016 przyniósł kolejną istotną zmianę. Początkujący pracownik sklepu w Biedronce otrzymywał 2250 zł brutto, a osoby z co najmniej trzyletnim stażem - 2450 zł brutto. Do tego dochodziły premie, które mogły sięgać 350 zł brutto miesięcznie, co dawało łącznie około 1877 zł netto. Pracownicy magazynów zarabiali wówczas 2700–2850 zł brutto, a po kilku latach pracy nawet 3300 zł brutto.
Od 2020 roku wynagrodzenia ponownie wzrosły. Sprzedawca-kasjer rozpoczynający pracę otrzymywał 2650 zł brutto, a pracownik z dłuższym stażem - do 2950 zł brutto. W największych miastach stawki sięgały nawet 3550 zł brutto. Magazynierzy zaczynali od 3400 zł brutto. W tym okresie zmieniono także system premiowy - kwartalne premie zastąpiono stałymi miesięcznymi dodatkami.
Jednak już dwa lata później inflacja wymusiła kolejne korekty. W 2022 roku pensje sprzedawców wynosiły 3460–3800 zł brutto, a pracownicy z dłuższym stażem otrzymywali 3600–4050 zł brutto. Magazynierzy zarabiali 3800–4100 zł brutto, a początkujący kierownicy sklepów co najmniej 5100 zł brutto.
Ile dokładnie zarabia się w Biedronce w 2026 roku?
W 2026 roku Biedronka wprowadziła jedne z najwyższych podwyżek w historii sieci. Na wzrost wynagrodzeń przeznaczono ponad 200 mln zł, obejmując nimi ponad 70 tys. pracowników. Od stycznia pensje wzrosły nawet o 400 zł brutto miesięcznie, a comiesięczna premia została podniesiona do 500 zł brutto.
Obecnie sprzedawca-kasjer rozpoczynający pracę otrzymuje 5300–5650 zł brutto, a po uwzględnieniu premii i dodatków nawet 5800–6150 zł brutto. Pracownicy z co najmniej trzyletnim stażem zarabiają 5450–5900 zł brutto, co z premią daje 5950–6400 zł brutto.
To poziomy wynagrodzeń, które jeszcze dekadę temu w handlu detalicznym były nieosiągalne. Dane te pokazują nie tylko skalę wzrostu płac, ale też to, jak bardzo zmieniły się oczekiwania pracowników i realia rynku pracy w Polsce.