Wydarzenia Gwiazdy Dieta Finanse Zdrowie
Obserwuj nas na:
GorąceTematy.pl > Wydarzenia > Szokujące metody wobec uczniów! Te praktyki wywołały oburzenie. Chodzi o kontrowersyjne zobowiązania
Kacper  Jozopowicz
Kacper Jozopowicz 13.02.2026 16:59

Szokujące metody wobec uczniów! Te praktyki wywołały oburzenie. Chodzi o kontrowersyjne zobowiązania

Szokujące metody wobec uczniów! Te praktyki wywołały oburzenie. Chodzi o kontrowersyjne zobowiązania
Fot. Canva

Szkoły miały wspierać dzieci z ADHD, a tymczasem coraz częściej żądają od nich podpisywania specjalnych kontraktów. Rodzice mówią o presji i stygmatyzacji. Dyrektorzy odpowiadają: to dla dobra klasy. Kto tu naprawdę przekracza granicę – i czy prawo w ogóle pozwala na takie praktyki?

Kontrakt zamiast wsparcia? Narastający spór o ADHD w szkołach

Temat wybuchł po publikacji w serwisie Fakt, który opisał przypadki szkół wymagających od uczniów z ADHD podpisywania tzw. kontraktów behawioralnych. W teorii to dokument, w którym dziecko zobowiązuje się do przestrzegania określonych zasad: siedzenia w ławce, nieprzerywania lekcji, kontrolowania emocji. W praktyce – jak twierdzą rodzice – bywa to forma nacisku.

ADHD, czyli zespół nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi, to zaburzenie neurorozwojowe. Objawia się impulsywnością, trudnościami z koncentracją i nadmierną ruchliwością. Dzieci z diagnozą mają prawo do dostosowania wymagań edukacyjnych. Tak stanowi prawo oświatowe oraz zalecenia poradni psychologiczno-pedagogicznych.

Rodzice alarmują, że kontrakty są przedstawiane jako warunek „normalnego funkcjonowania w klasie”. Jeśli dziecko ich nie podpisze lub nie wywiąże się z zapisów, grozi mu obniżona ocena z zachowania. Szkoły odpierają zarzuty. Mówią o potrzebie jasnych reguł i współpracy z rodziną. Problem w tym, że granica między wsparciem a presją bywa cienka jak kartka papieru.

Co naprawdę wpisują szkoły do kontraktów? Kluczowe zapisy i reakcje prawników

Dopiero gdy zajrzymy do treści dokumentów, widać sedno sporu. Według relacji opisanych przez Fakt, w kontraktach pojawiają się konkretne zobowiązania: zakaz wstawania bez pozwolenia, obowiązek wykonywania poleceń nauczyciela „bez dyskusji”, a nawet zapisy o konsekwencjach finansowych wycieczek czy wyjść klasowych w razie „niewłaściwego zachowania”.

Rodzice twierdzą, że to przerzucanie odpowiedzialności na dziecko z zaburzeniem, które z definicji ma trudność z kontrolą impulsów. Prawnicy, z którymi rozmawiał tabloid, podkreślają, że szkoła nie może wprowadzać sankcji sprzecznych z ustawą ani ograniczać praw ucznia zapisanych w statucie. Kontrakt nie jest źródłem prawa – to jedynie narzędzie wychowawcze. Jeśli jednak prowadzi do dyskryminacji, może naruszać przepisy o równym traktowaniu.

Kuratoria oświaty przypominają, że każde działanie wobec ucznia z orzeczeniem powinno wynikać z indywidualnego programu edukacyjno-terapeutycznego. Innymi słowy: wsparcie ma być szyte na miarę, a nie kopiowane z gotowego szablonu. I tu zaczyna się pytanie, czy kontrakty są realną pomocą, czy wygodnym sposobem na „uregulowanie” trudnego tematu.

System pod presją: nauczyciele między klasą a paragrafem

Nie da się uciec od szerszego kontekstu. W polskich szkołach rośnie liczba dzieci z diagnozą ADHD. Klasy są liczne, nauczyciele przeciążeni, a wsparcie specjalistów bywa symboliczne. W takich warunkach kontrakt wydaje się prostym rozwiązaniem. Papier porządkuje relacje. Tyle że papier nie zastąpi asystenta ani dodatkowych godzin terapii.

Część pedagogów broni tej praktyki. Twierdzą, że jasno spisane zasady pomagają dziecku zrozumieć oczekiwania i budują poczucie bezpieczeństwa. Problem pojawia się wtedy, gdy kontrakt staje się narzędziem dyscyplinowania zamiast wsparcia. Różnica jest subtelna, ale kluczowa.

Rodzice zapowiadają interwencje w kuratoriach i skargi do rzecznika praw dziecka. Jeśli sprawa nabierze rozpędu, Ministerstwo Edukacji będzie musiało zająć stanowisko. Bo w grze jest coś więcej niż szkolny regulamin. To pytanie o to, czy system potrafi naprawdę zrozumieć ADHD – czy tylko próbuje je wpisać w tabelkę. I to już temat, który może wywołać kolejną burzę.

Wybór Redakcji
Biedronka
Tylko dwa dni i koniec! Biedronka rusza z gigantyczną promocją. Klienci ruszą do sklepów
Dzieci
Ten błąd może skończyć się mandatem. Wielu rodziców o tym nie wie
Nowacka
Minister Edukacji planuje istotne zmiany w szkołach. Ważna informacja dla wszystkich rodziców i uczniów
szczepionka
GIS bije na alarm. Chodzi o zdrowie i życie dzieci!
UOKIK
Pilny komunikat do wszystkich rodziców. UOKiK alarmuje
Studniówka
Tutaj odwołano studniówkę. Dyrektor zdradza powód
Wybór Redakcji
GorąceTematy.pl
Obserwuj nas na: