Wydarzenia Gwiazdy Dieta Finanse Zdrowie
Obserwuj nas na:
GorąceTematy.pl > Wydarzenia > Szokujące sceny w mieszkaniu seniorek. Ksiądz musiał uciekać w popłochu
Agata Piszczek
Agata Piszczek 16.02.2026 19:55

Szokujące sceny w mieszkaniu seniorek. Ksiądz musiał uciekać w popłochu

Szokujące sceny w mieszkaniu seniorek. Ksiądz musiał uciekać w popłochu
fot. Canva

To miała być zwykła wizyta duszpasterska, a skończyło się ucieczką księdza. Gdańskie seniorki w Oruni były tak czujne, że nowy duchowny nie zdążył nawet się przedstawić.

Incydent na Oruni – ksiądz ucieka przed seniorkami

To miała być zwyczajna wizyta duszpasterska u chorych w jednej z gdańskich dzielnic. Ks. Kuba, nowy duchowny w parafii, zapukał do drzwi mieszkania, nie spodziewając się, że spotka tam… przygotowane do akcji seniorki. Kobiety były tak wyczulone na oszustów podszywających się pod księży, że natychmiast uznały go za intruza.

Według relacji gdańskich księży Salezjanów, incydent miał miejsce w Oruni. Wszystko zaczęło się od telefonu jednej z parafianek do proboszcza. Kobieta ostrzegła, że w okolicy pojawia się nieznany ksiądz, który zapowiada wizyty duszpasterskie z wyprzedzeniem – coś, czego wcześniej nie praktykowano w parafii. Proboszcz od razu zasugerował, by kobieta była czujna i w razie potrzeby przepędziła ewentualnego oszusta.

Czujność gdańskich pań w akcji

Tydzień później ks. Kuba odwiedził jedną z mieszkanek Oruni w pierwszy piątek miesiąca. Choć ubrany w koloratkę i zachowujący się jak typowy ksiądz, nie zdążył się przedstawić, gdy seniorki natychmiast go rozpoznały – według nich – jako oszusta.

Kobiety nie wahały się ani chwili. Krzyki, groźby i… kij baseballowy w pogotowiu sprawiły, że duchowny musiał wycofać się w pośpiechu. Jak relacjonują Salezjanie, jedna z pań po zakończeniu „akcji” natychmiast zadzwoniła do proboszcza, triumfalnie informując:

„Proszę księdza, ten przebieraniec przyszedł! Ale żeśmy go pognały!”

Dopiero wtedy ksiądz Kuba uświadomił sobie, że jego pierwsza wizyta skończyła się kompletnym nieporozumieniem.

Humor i wybaczenie przy kolejnej wizycie

Miesiąc później duchowny powrócił, tym razem już zgodnie z oficjalnym planem wizyt duszpasterskich. Przyjęto go znacznie serdeczniej, choć z humorem. Jedna z parafianek wspominając wcześniejszy incydent, poklepała go po ramieniu i wskazała… kij baseballowy, który wciąż miał być w pogotowiu.

„Ma ksiądz dużo szczęścia, bo my byłyśmy przygotowane” – żartowała seniorka.

Incydent pokazuje, że czujność starszych mieszkańców Gdańska w kwestii oszustów jest naprawdę wysoka. Jednocześnie zdarzenie wywołało uśmiech wśród parafian i księży, którzy zgodnie przyznali, że choć sytuacja była nietypowa, skończyła się szczęśliwie. Ks. Kuba teraz wie, że pierwsze wrażenie w Oruni może zaskoczyć nawet doświadczonego duchownego.

Wybór Redakcji
Nożownik
Alarm w Zakopanem. Groźny atak no**wnika. Trwa policyjna obława
Papież
Takich scen nikt się nie spodziewał. 8-letni Polak spotkał się z papieżem Leonem XIV
Pożar
Tragedia w Walentynki. Dom stanął w płomieniach, służby były bezradne
Policja, zakonnice
Interwencja policji w klasztorze. Dramatyczne sceny w domu sióstr w Ostrowie Wielkopolskim
Biedronka
Potworny wypadek w Biedronce. Kasjerka w szpitalu. O tym zdarzeniu mówi cały region
Kościół
Archidiecezja apeluje do wszystkich wiernych. Księża w niebezpieczeństwie
Wybór Redakcji
GorąceTematy.pl
Obserwuj nas na: