Szokujące spięcie w studiu Polsatu! Prowadząca nie wytrzymała. „Wyczerpał pan moją cierpliwość”
W piątkowym wydaniu programu „Debata Gozdyry” doszło do niespodziewanego spięcia. Prowadząca Agnieszka Gozdyra nie wytrzymała podczas dyskusji o podatku cyfrowym i wprost zwróciła się do posła PiS Piotra Uścińskiego: „Wyczerpał pan moją cierpliwość”. Reakcja polityka wprawiła dziennikarkę w konsternację – przez chwilę nie wiedziała, co odpowiedzieć.
Ostre starcie w studiu Polsatu
W piątkowej „Debacie Gozdyry” temat podatku cyfrowego wzbudził gorącą wymianę zdań między politykami. Krzysztof Piątkowski z Koalicji Obywatelskiej podkreślał, że decyzje w sprawie opłat powinny zapadać w Warszawie, a nie w Waszyngtonie. – Nie skrzywdzimy tych korporacji. One mają tak gigantyczne dochody i marże, że tego nie odczują – przekonywał.
Rozmowa nabrała tempa, gdy prowadząca Agnieszka Gozdyra zwróciła się do posła PiS Piotra Uścińskiego z pytaniem, dlaczego Polska nie mogłaby chronić swoich interesów na wzór Stanów Zjednoczonych. Zamiast odpowiedzieć bezpośrednio, polityk skupił się na krytyce Włodzimierza Czarzastego z Nowej Lewicy, zarzucając mu wywoływanie „awantury z ambasadorem” USA.
Gozdyra traci cierpliwość
Nie mogąc skierować rozmowy na temat podatku cyfrowego, Gozdyra wyraźnie się zirytowała. – Wyczerpał pan moją cierpliwość. Bardzo pana szanuję, ale strasznie pan dzisiaj ją wykorzystuje – powiedziała do Uścińskiego, co wywołało chwilową konsternację w studiu.
Polityk nie stracił rezonu. Uśmiechnął się i odpowiedział: – Kto się lubi, ten się czubi. Pani mi da szansę, o podatku też odpowiem.
Uściński zaskakuje prezenterkę
Słowa posła zaskoczyły Gozdyrę, która przez moment nie wiedziała, co powiedzieć. – Dobra, rozbroił mnie pan. Tego jeszcze nie grali – przyznała w końcu ze śmiechem, oddając głos politykowi.
Uściński wrócił do tematu podatku, zaznaczając, że kluczowe znaczenie ma kształt projektu ustawy. Wyraził jednak obawy, aby podatek nie stał się narzędziem do „dojeżdżania Amerykanów”. Jednocześnie podkreślił, że wszyscy, którzy zarabiają w Polsce, powinni płacić tu podatki.
Konsternacja w studiu Polsatu pokazała, że nawet doświadczeni politycy i dziennikarze nie zawsze potrafią przewidzieć, jak potoczy się dyskusja na antenie. Moment, w którym Gozdyra niemal straciła cierpliwość, już jest komentowany w sieci i może zostać jednym z najbardziej pamiętnych fragmentów ostatnich debat politycznych.